Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Historia startów rodziny Dudków w Biegu Gwarków!

Biegi narciarskie Polska -> Artykuły

2013-02-22


Trwają przygotowania rodziny Dudków do tegorocznego 34 Biegu Gwarków. Najpierw krótka historia startów rodziny Dudków w tej prestiżowej narciarskiej imprezie.


Senior rodu Edek popularny Baca w 1972 zawitał do KS Górnik Wałbrzych do sekcji biegów narciarskich za namową znanego szkoleniowca i wychowawcy wielu narciarzy i biathlonistów Józefa Pawlika z KS Czarni Żywiec. Dudek w tym roku został powołany do kadry PZN i tak to potoczyły się dalsze losy Bacy z Radziechów. W tym czasie zaczęła rozwijać się bardzo silna grupa biegaczy z Witkowa Śl. , Czarnego Boru i Boguszowa Gorc. Młodzi adepci biegów robili szybko postępy równając do krajowej czołówki biegów Górnik Wałbrzych w 1977 roku został współzawodnictwie 5 klubem sportowym PZN w konkurencjach klasycznych ( nie posiadając skoczków i kombinatorów). Zawodnicy Górnika w oparciu o bazę sportów zimowych w Sokołowsku, trenowali, a w wolnych chwilach od treningu budowali ścieżki biegowe i rolkostradę, oraz strzelnicę. W tamtych czasach mogliśmy się poszczycić pierwszą rolkostradą z prawdziwego zdarzenia jak również pierwszą półautomatyczną strzelnica biathlonową. W tym czasie szkoleniowcem starszej grupy zawodników był trener Tadeusz Jankowski, który wspólnie z doktorem Stanisławem Dominem opracowywali plany tras biegowych w Andrzejówce i Sokołowsku. Dyrektorem WKKF był znany już propagator biegów narciarskich Julian Gozdowski, który miał za sobą już pierwszy debiut w organizacji biegów w Jakuszycach. Pierwszy Bieg Piastów to kameralna impreza w której wystartowało około 100 zawodników. Bieg Gwarków dzięki mocnemu wsparciu górnictwa i w tamtych czasach rywalizacji sportowo – rekreacyjnej zaczął z wysokiego C. Każda kopalnia chciała zaprezentować się z jak najlepszej strony toteż na pierwszy Bieg Gwarków pod Andrzejówkę przybyło ponad 3000 uczestników i to zarówno górników, jak i uczniów ze szkół górniczych. Droga z Wrocławia pod Andrzejówkę była udekorowana bilbordami, transparentami i flagami, których nie powstydził by się dziś żaden puchar świata. Atmosfera jaka panowała na starcie, trasie i mecie do dzisiaj pozostała w pamięci jej uczestnikom, Komandor Biegu Piastów do dziś zazdrości tej wspaniałej rodzinnej atmosfery. Ponad 100 autokarów z całej Polski, piknik w trakcie biegu i po jego zakończeniu, wywrotki na trasie i krzyżowanie się tras biegowych i co chwila głosy podaj halba, albo kaj się tak spieszysz pieronie – to do dziś pozostaje mi w pamięci. W tym biegu wystartowała moja żona Ewa Olimpijka z Insbrucka, ale w łyżwiarstwie szybkim, pamiętam jak dziś jak wózek z synem Adamem wypychałem na Wzgórze Gedemina , aby Ewa mogła trochę opanować zjazdy. A było co zjechać sam miałem cykora więc ją wypuszczałem jako pierwszą. Chyba podczas drugiego treningu przerwały się 2 paski u wózka z Adamem, dobrze ze mieliśmy sznurek to udało się to naprawić, bo w przeciwnym razie trzeba było by nieść wózek na plecach. Po 5 treningach narciarskich Ewa wystartowała na 4 km, ja zaś pobiegłem na 25 km i trochę zawaliłem bo byłem drugi za kolegą z kadry Jankiem Dragonem z Jaworzynki. Na bieg przyjechała rodzina z Radziechów, aby opiekować się niespełna rocznym Adamem, w biegu wystartował również szwagier Jan Sałamun tak mu się to spodobało że w następnych biegach też startował. Drugi Bieg Gwarków odbył się jeszcze z większą pompą. Tym razem trasy zostały zmodyfikowane i bieg główny odbywał się na 50 km. Frekwencja tego 2 biegu była imponująca 5055 zawodników. Tym razem niespełna 2 letni Adam, po jednodniowym treningu w przededniu biegu w przenikliwym, lodowatym wietrze stanął na starcie z ciocią Agnieszką Wyszyńską, mama Ewa na 10 km, szwagier Janek na 10 aby rywalizować z Ewą, ale słaba kondycja zmusiła go uznania wyższości Ewie. Ja zaś tradycyjnie na najdłuższym dystansie i tym razem musiałem uznać wyższość kolegi klubowego Wieśka Przybyszewskiego i zadowolić się drugim miejscem. W błysku fleszy fotoreporterów zostaliśmy najlepszą rodziną II Biegu Gwarków, a Adam zaczyna przygodę z nartami. Mnóstwo wywiadów, Adam rozchwytywany przez gości honorowych między innymi Janusz Sidło i tak oto zaczęła się rodzinna przygoda z Biegiem Gwarków która trwa do dziś. Przez kolejne lata Adam był najmłodszym uczestnikiem, a my startowaliśmy z Ewą w III BG w końcu udało mi się być najlepszym na 25 km. W biegu rodzinnym znów byliśmy najlepsi, jednak na wskutek pomyłki sędziowskiej ( jeden z rodziców konkurencji nie startował ale oddał identyfikator przed Ewą ) i sklasyfikowali nas na 2 miejscu, na znak protestu do dzisiaj nie odebraliśmy nagrody za 2 miejsce. W trakcie biegu ekipa fotoreporterów kręci film krótkometrażowy, dlatego też musiałem wybrać dystans na 25 km, a nie 50 km bo w trakcie biegu były nagrywane sceny. Jeszcze przez tydzień ekipa filmowców kręciła sceny do filmu w Sokołowsku na poczcie, Witkowie Śl. i Czarnym Borze. Film ten pod roboczym tytułem „POLANKI 80 „ zdobył główną nagrodę na festiwalu filmów krótkometrażowych w Paryżu. I tak przez kolejne lata w Gwarkach startuje ponad 3000 zawodników. W 1983 przeprowadzamy się z rodzinką do Radziechów k/Żywca mamy już drugiego syna Sebastiana, który będzie teraz najmłodszym uczestnikiem Biegu Gwarków. X Jubileuszowym Biegu Gwarków, otrzymuję zaszczyt zapalenia znicza jako już górnik PRG Mysłowice, wygrywam bieg na 25 w kategorii górnik. Adam zwycięża wśród rówieśników, a Sebastian jest najmłodszym uczestnikiem. I tak rokrocznie rodzinnie jesteśmy na Gwarkach. W 13 Biegu Gwarków po latach startów Ewa wystartowała na 20 km i tym razem była 4 wśród kobiet, Edek na tym samym dystansie 7 , Adam 4 , Sebastian w czołówce.

Na XV BG Dudki zjawili się w komplecie najlepiej pobiegł Adam który minimalnie przegrał na zjeździe z zawodnikiem gospodarzy dla Adama był to 14 start w historii Biegów Gwarków, Sebastian również na 5 km, Ewa 5 na 25 km, a Baca pod koniec 10. Na 17 Gwarki Baca przyjechał z 2 synów którzy byli w czołówce, tym razem na starcie nie zjawiła się Ewa która spodziewa się dziecka, Edek 6 na najdłuższym dystansie 25 km i najlepszy górnik. W następnym roku do Andrzejówki przyjechali tylko tata Edek który był 10 na 25 km, Sebastian 5 na 5 km i Adam 10 km, na starcie zabrakło Ewy która zmarła 23 lipca 1995 r.

po urodzeniu Weroniki.

Prasa pisała Karnawałowy Maratończyk, Edek prosto z „Balu Sportu „Kroniki Beskidzkiej przybył na start do Andrzejówki, jako że nie miał przepustki na wjazd do Andrzejówki w garniturze pod krawatem szedł z nartami z Rybnicy Leśnej na start. Wystartował na 25 km ukończył bieg w dobrej kondycji wsiadł w samochód i pojechał na kolejny bal tym razem do zamku Habzburgów w Żywcu na Najlepszych Sportowców Żywiecczyzny , wszystko to działo się podczas XIX Biegu Gwarków. Na XX bieg do Sokołowska wybrał się tylko z Sebastianem. W następnym starcie stanęła 4 letnia Weronika wraz z tatą który pobiegł na 25 km i okazał się najlepszym dziennikarzem. Sokołowsko bez śniegu, tym razem na nogach w błotnistej mazi wystartowali Edek z żoną Ireną 3 letnimi bliźniaczkami Natalią i Ewą, oraz Weronika. Sytuacja się powtórzyła na następnych Gwarkach, tylko trochę mniej uczestników. Baca jak zwykle z córkami i żoną. Tym razem przy wspaniałej pogodzie odbył się 25 BG ze startem i metą na polanie w Sokołowsku, Sebastian członek kadry nie

mógł już wystartować w biegu .Na następny bieg Dudki znów z córkami start w Sokołowsku. Po raz kolejny start w Sokołowsku gościem honorowym jest mistrz świata 1978 Józef Łuszczek, kolega Edka z kadry narciarskiej, Dudek wystartował z córkami i żoną, a Józek był tylko starterem, Weronika po raz pierwszy wygrywa Bieg Gwarków, a dekoruje ją sam mistrz. Na 28 Gwarki wybrała się ekipa Gminy Radziechowy – Wieprz z przewodniczącym E. Dudkiem i wójtem A. Kaletką– partnera Gminy Mieroszów w Team- ie Dudków była żona Irena biegła na 5 km VIP Weronika 2 miejsce i Ewa i Natalia. Natomiast w 29 Gwarkach wśród najmłodszych zwyciężyła Natalia, przed siostrą bliźniaczką Ewą, na 3 km Weronika była 4 . Najlepszym VIP był Edek przed burmistrzem Laszkiewiczem, wśród pań sołtys Sokołowska przed Ireną Dudek. Po raz kolejny byliśmy gośćmi Ewy i Adama Bierdów w Darz Borze, gdzie gospodarze otaczają nas wspaniałą gościnnością. Udany trzydziesty – prasa pisała 454 uczestników na jubileusz . Przed biegiem miła uroczystość 4 uczestników którzy dotychczas ukończyli wszystkie biegi ( Barbara Pisarska-Stefanow, Józef Żuk, Tadeusz Maczuba i Edward Dudek) z rąk prezydenta Piotra Kruczkowskiego i Senatora RP Romana Ludwiczuka została udekorowana pucharami wiązankami kwiatów i upominkami.

Jak w poprzednim roku Team Bacy w 5 osobowym składzie Natalia , Ewa, Weronika na 3 km Irena VIP 5 km, oraz Edek jak co roku najlepszy w VIP, wyprzedzając minimalnie prezydenta Kruczkowskiego. Były wspomnienia , padający śnieg, wspaniały tort na jubileusz. Szkoda tylko,że XXXI bieg odbył się 24 stycznia 2010, Baca Edek już w czerwcu otrzymał zaproszenie na maraton Grand Canaria Las Palmas, będąc przekonany że Bieg Gwarków będzie rozgrywany w ostatnią niedzielę stycznia wysłał stosowne zgłoszenie. W dniu w którym rozgrywany był bieg na Andrzejówce temperatury oscylowały w granicach – 20 C, natomiast Dudek biegnąc maraton wśród rytmów samby i sentymentalnych hiszpańskich melodii w spaniałym słońcu +25 C. Po maratonie kilkakrotnie łączył się z sędzia głównym i kierownictwem BG. Po przyjeździe z Hiszpanii przyjechał z rodziną na Bieg Skalnika i po ukończeniu 10 km, za zgodą sędziego pobiegł dodatkowo 2 pętle 5 km w ramach Biegu Gwarków. W końcu ubiegłoroczny bieg zgromadził 662 osób, wśród nich mistrzyni świata w kolarstwie górskim Maja Włoszczowska. Ale również spora grupa amatorów biegów narciarskich z całej Polski ( bieg został włączony do Mistrzostw Polski Amatorów PZN) . Tym razem bez przeszkód mógł wystartować 5 osobowy skład Dudków.

Jak zawsze w ciągu ostatnich lat baza całej rodzinki to pensjonat Darz Bór w Rybnicy Leśnej, w który rokrocznie oczekują gospodarze Ewa i Adam Bierda na spotkanie z Bacą.

Ubiegłoroczna historia to zepsute ponad 20 letnie buty pamiętające jeszcze czasy Czechosłowacji w których wystartował w kat. VIP redaktor TW Bogdan Skiba i po awarii sprzętu musiał zejść po przebiegnięciu 5 km. Kolejny sukces TEAM-u DUDKÓW !

Po raz 33 rozegrano narciarski Bieg Gwarków, w Andrzejówce k/ Wałbrzycha w których wystartowało 686 zawodników z całej Polski i Czech . Po raz 33 w tych zawodach wystartował Edward Dudek. W tym roku TEAM DUDKÓW liczył 4 osoby. Senior rodu Baca – Edek wystartował wraz z córką Weroniką na 10 km klasykiem, natomiast synowie Adam i Sebastian pobiegli 10 km techniką dowolną. Cała rodzinka Bacy bardzo dobrze zaprezentowała się w Andrzejówce tata Edek nie dał szans konkurentom w biegu VIP, a w kat. Salomon Nordic Sunday był 2, Weronika juniorka w kat kobiet była 4, a w SNS 3, Sebastian w kat. SNS był 6, natomiast najstarszy syn Adam 10. Warto nadmienić że w dotychczasowych rozegranych 33 biegach Józef Żuk z Wałbrzycha i Edward Dudek z radziechowskiego Bacy to jedyni zawodnicy którzy ukończyli dotychczasowe wszystkie edycje.

Reasumując starty całego Teamu Dudków, przedstawia się następująco : Senior rodu Baca -Edek 33 biegi, Ewa -zmarła małżonka Edka 18 biegów, syn Adam 18 biegów, córka Weronika 11 biegów, syn Sebastian 9, córki Natalia 7 i Ewa 7 oraz żona Irena 5 biegów. W tym roku do biegu Dudki zgłaszają 3 dzieci i tata Edek . Do zobaczenia 24 lutego br. na trasach Andrzejówki

BACA

Komentarze - 0

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Reklama

Prawa autorskie © skipol.pl