Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Jaśkowiec i Maciuszek najlepiej od dwudziestu lat, Staręga najwyżej od sezonu 2006/2007

Biegi narciarskie Polska -> Artykuły

2014-03-17

To, że zdobywcami Kryształowych Kul zostali Therese Joahug i Martin Johnsrud Sundby, wszyscy dobrze wiedzą. Natomiast warto jeszcze wspomnieć o polskich wynikach, które na skalę międzynarodową nie są imponujące, natomiast kibice w naszym kraju mogą się cieszyć z pewnego postępu widocznego na tle historycznym.

 

Czterokrotna zdobywczyni Kryształowej Kuli, czyli Justyna Kowalczyk w tym sezonie ominęła większość startów. Złożył się na to bojkot Tour de Ski i kontuzja stopy. Polka i tak ostatecznie zajęła 12. lokatę w klasyfikacji generalnej. Zgromadziła 618 punktów i dało jej to najniższe miejsce od 2006 roku, choć oczywiście okoliczności teraz były odmienne.

 

Warto jednak wspomnieć o miejscach pozostałych Polek. Sylwia Jaśkowiec po raz pierwszy w karierze stanęła na podium Pucharu Świata. Ostatecznie zgromadziła na swoim koncie 152 punkty i pozwoliło jej to zająć 40. miejsce. Paulina Maciuszek po raz pierwszy w pucharowych zmaganiach zameldowała się w dwudziestce. Polka miała bardzo udany początek sezonu, druga część była nieco gorsza, ale i tak udało się zgromadzić 77 punktów i zająć 61. pozycję. Wyłączając wyniki fenomenalnej Justyny Kowalczyk, to był to najlepszy sezon od dwudziestu lat! W sezonie 1993/1994 Małgorzata Ruchała zajęła 33. miejsce, a Bernadeta Bocek-Piotrowska sklasyfikowana była na 40. lokacie.

 

W obecnym sezonie punkty zdobyły także 107. Kornelia Kubińska (6 pkt), 112. Agnieszka Szymańczak (3 pkt) i 115. Ewelina Marcisz (1 pkt). Jeśli chodzi o ilość punktujących zawodniczek, to też jest to nawiązanie do sezonu 1993/1994, bo wtedy punktowało pięć naszych reprezentantek - poza Bocek-Piotrkowską i Ruchałą, były to: Dorota Kwaśna, Halina Nowak i Michalina Maciuszek.

 

U mężczyzn bardzo dobrze spisał się w tym sezonie Maciej Staręga, który w generalce zajął 59. miejsce. Zdobył 103 punkty w sprintach, co w samej klasyfikacji sprinterskiej pozwoliło mu uplasować się na 23. miejscu. Na dystansach nie punktował. Poza nim został skalsyfikowany też Maciej Kreczmer. Bardziej doświadczony z Polaków zgromadził trzy punkty i zajął 160. miejsce. Pozycja Staręgi, to najlepsze miejsce Polaka od siedmiu lat, czyli od sezonu 2006/2007, kiedy to Janusz Krężelok zajął 54. miejsce.

 

Czy w przyszłym sezonie uda poprawić się te rezultaty? Miejmy nadzieję, że tak.

 

KR

Komentarze - 7

Skoczek

Opublikowano: 2014-03-18 22:50:05

Wyniki żenujące, czym tu się chwalić. Skoczkom do pięt nie dorastacie, a ciągle płaczecie,że mało środków finansowych na biegi przeznacza PZN.Z tego co mi wiadome na biegi idzie więcej pieniędzy niż na skoki, a poziom i wyniki oceńcie sami.Jeśli nie zmienicie systemu szkolenia, trenerów, mentalności zawodników to żadne pieniądze nie podniosą poziomu sportowego żałosnych biegaczy. I nie podpierajcie się Justyną, bo jak ona skończy to nie będzie nic.Bierzcie przykład od skoczków, a zwłaszcza od poziomu wykształcenia trenerów, podejścia zawodników i polskiego systemu szkolenia skoczków.

biegacz

Opublikowano: 2014-03-19 13:32:42

Żenujący to jest twój wywód. Oczywistym jest fakt że skoczkowie mają dużo lepsze warunki, do trenowania w Polsce, a poza tym co to w ogóle za sport, śmiesznym jest porównywanie skoczków do biegaczy. Sam trenowałem i skoki i biegi i wiem jak to wygląda, ile trzeba wysiłku włożyc w obie te dyscypliny. I nie opowiadaj mi o podejściu zawodników, bo palenie fajek przez skoczków w sms było normą, a u biegaczy wielkim wyjątkiem. Biegi to prawdziwy sport, tylko dla twardzieli, pełen wyrzeczeń i tysięcy godzin wysiłku i każdy kto się zna choc troche to przyzna mi rację. Lubie Kamila, ale porównywanie jego osiągnięc do Justyny jest śmieszne.

Raku

Opublikowano: 2014-03-19 13:54:47

A dlaczego tylko sport wydolnościowy to prawdziwy sport? Skąd u wielu osób takie lekceważące podejście do skoczków, jakby to byli jacyś przeciwnicy? Z całym szacunkiem, ale właśnie w takich sportach jak skoki, jest dużo mniej dopingu. Sporty wydolnościowe jak biegi, pływanie, kolarstwo są dużo bardziej zamieszane w afery dopingowe, a sporty techniczne jak np. skok wzwyż, skok o tyczce, skoki, łyżwiarstwo figurowe czy narciarstw dowolne, to sporty w których trzeba mieć w pierwszej kolejności "to coś". Oczywiście w każdym sporcie jest doping, ale chyba każdy gimnazjalista już wie w jakich on sportach dominuje. W skokach nigdy tematem przewodnim nie będzie doping tak jak się zdarzało w biegach czy jeszcze częściej w kolarstwie. Poza tym, to moim zdaniem taka retoryka finansowa jest już męcząca. Za wszystko co złe w biegach odpowiada brak kasy, a za wszystko co dobre w skokach odpowiadają jakieś grube miliony. Być może skoczkowie mają lepiej, ale opowiadanie o jakiś nie wiadomo jakich warunkach w klubach, to celowe kłamstwo. A wyniki na MŚJ różnią się trochę bardziej niż "trochę". PS. Ten gość to zwykły prowokator piszący wczoraj pod kilkoma nickami.

biegacz

Opublikowano: 2014-03-19 14:28:31

Daleko mi do lekceważenia skoczków, sam lubie skoki i często je oglądam, ale trzeba miec świadomośc ile godzin trenuje skoczek i biegacz i jak ten trening wygląda, dlatego myśle że to logiczne, że wyżej jako sportowców, nie mówie jako ludzi cenie biegaczy czy kolarzy. Jeśli chodzi o doping to jest w tym dużo racji, ale to tylko pokazuje który sport jest trudniejszy, choc po wpadkach bobsleistów malo co juz dziwi. Porównując też biegaczy do skoczków trzeba zwrócic uwagę na konkurencje, wejdźcie na strone FIS i zobaczcie ilu jest skoczków a ilu biegaczy, konkurencja jest nieporównywalna, więc to chyba jasne że w skokach jest łatwiej zrobic wynik.

Raku

Opublikowano: 2014-03-19 14:37:34

To, że w sportach wydolnościowych się trenuje więcej to już rzecz oczywista, no ale ja już każdemu zostawiam decyzję jaki sport szanuje bardziej, a jaki mniej. Ja raczej nie rozdzielam sportowców na tych trenujących bardziej/mniej bo każdy może wybrać sobie taki sport w jakim czuje się najlepiej. Liczy się efekt. Natomiast oczywiście w biegach konkurencja jest większa, ale tak jak większość sportów zimowych "ogólnoświatowo" jest to sport niszowy. W skokach poważnych krajów jest kilka, w biegach kilkanaście, ale moim zdaniem takie dwie dyscypliny mające największe międzynarodowe znaczenie, to alpejskie i hokej.

biegacz

Opublikowano: 2014-03-19 15:23:17

no i chyba jeszcze z tego co czytałem to łyżwiarstwo figurowe, które jest kochane w Japoni, w Rosji chyba z resztą też. Zastanawiający jest jednak fakt tak dużej różnicy w popularności narciarstwa alpejskiego nad biegowym. Spowodowane to jest chyba tym, że człowiek z natury nie lubi się przemęczac i woli zjeżdżac na nartach niz na nich biegac. ps. irytuje mnie trochę jak komentatorzy mowią że zawodnik/zawodniczka jedzie na nartach, jeździ to się na zjazdówkach, a na biegówkach się biega.

Kuba_skipol

Opublikowano: 2014-03-19 16:33:51

...ps. irytuje mnie trochę jak komentatorzy mowią że zawodnik/zawodniczka jedzie na nartach, jeździ to się na zjazdówkach, a na biegówkach się biega... Mnie też irytuje i to bardzo

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Reklama

Prawa autorskie © skipol.pl