Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Jamrozowa Polana świeci pustkami. Dlaczego amatorzy nie wybierają Dusznik?

Biegi narciarskie Polska -> Artykuły

2016-05-07

Chociaż Jamrozowa Polana to jeden z najlepszych ośrodków w Polsce, zimą najczęściej świeci pustkami.

 

Znakomity dojazd samochodem. Przestronne szatnie. Prysznice z ciepłą wodą. Stanowiska do smarowania nart. Wypożyczalnie sprzętu zimowego i letniego. Dwie wymagające pętle nartorolkowe o długości 1.4 i 2.5 kilometra oraz kolejne warianty tras przygotowywanych przy odpowiednich warunkach śniegowych. Armatki. Piękne, wypełnione ciszą miasto i bliskość innych wartych odwiedzenia uzdrowisk. Chociaż to nie ośrodek gotowy zorganizować Puchar Świata FIS, to Jamrozowa Polana wydaje się mieć wszystko, czego do narciarskiego szczęścia potrzeba amatorowi. Ale tych do Dusznik Zdroju przyjeżdża jak na lekarstwo. Dlaczego? Oto kilka możliwych przyczyn.

 

Trasy za krótkie i nie dla początkujących – Chociaż dla zaawansowanego nartorolkarza-amatora dwie wyasfaltowane pętle o takim profilu to w polskich realiach raj, przykryte śniegiem przestają robić wrażenie. Nie pobiega też po nich początkujący i dziecko, bo np. podbieg pod „Przekaźnik” jest nie lada wyzwaniem. Ci, którzy sobie na nim radzą, szybko i tak zorientują się, że ok. 1200 metrów jest dla obu wariantów wspólne. O ile zawodowcy bardziej niż na podziwianiu widoków i poszukiwaniu różnorodności koncentrują się na realizacji założeń treningowych, rekreanci – co tu dużo pisać – lubią jak krajobraz wokół się zmienia. W Dusznikach, robiąc ledwie 10 km, odwiedza się stadion co najmniej 5 razy. Dobrze, są też wytyczone inne trasy, ale...

 

Duszniki leżą za nisko – Zazwyczaj na Jamrozowej Polanie jest tak, że w pierwszej kolejności przygotowuje się pętlę 1.4 km, później 2.5, a następnie... wszystko roztapia odwilż. Chociaż możliwości poprowadzenia tras jest więcej, to żeby po nich biegać, musi spaść naturalny śnieg. A w ostatnich latach jest z tym problem, zwłaszcza na wysokościach mniejszych niż 1000 m.n.p.m. Miejsce, o którym piszemy, jest aż 350 m niżej i nie ma ostatnio szczęścia do pogody. Nie pamiętamy, kiedy po raz ostatni ośrodek oferował komplet możliwości.

 

Armatki nie wyrabiały – To następny problem Dusznik. Mowa o doprowadzeniu wody do armatek na tyle, by nie trzeba było przerywać naśnieżania. Bywały w przeszłości sytuacje, że mimo znakomitych warunków umożliwiających produkcję, ta nie mogła trwać, bo trzeba było czekać aż... napełni się zbiornik.

 

Silna konkurencja + izerocentryzm – „Po co mam jechać do jakichś innych ośrodków, jeśli w Jakuszycach mam tyle pięknych tras?” – pomyślał biegacz, a obok niego kolejne tysiące, które każdego zimowego dnia gromadzą się w Górach Izerskich. Jak pisaliśmy wyżej, amator potrzebuje przestrzeni, której na Jamrozowej Polanie po prostu nie ma, a jest (mimo tłoku) m.in. w osławionej już Szklarskiej Porębie, a także o wiele bliżej Dusznik, zarówno po polskiej, jak i czeskiej stronie. Nawet przy wspaniałej, długiej, mroźnej i śnieżnej zimie pętle przy drodze krajowej nr 8 nie dorównują dziesiątkom kilometrów w innych lokalizacjach. Argument wymagających profili to dla amatora za mało. On po prostu szuka czegoś innego.

 

***

 

KOMENTUJE JANUSZ RAJZER, OPIEKUN OŚRODKA NA JAMROZOWEJ POLANIE: Czegokolwiek by nie powiedzieć o Jamrozowej Polanie, to i tak najpoważniejszym problemem ośrodka jest śnieg. To proste – nie ma po czym biegać, to się nie biega. Rzeczywiście mieliśmy problemy z naśnieżaniem, ale inwestycja, która już się rozpoczęła (pisaliśmy o niej w Skipolu w sierpniu 2015 roku – przyp. red.), pozwoli nam zlikwidować ten problem. Będzie więcej armatek, nowe trasy dostaną system naśnieżania oraz asfalt dla nartorolkarzy, a także powiększy się pojemność samego zbiornika. Już rok temu ciągnęliśmy wodę z dołu, ale i tak nie wystarczało. Prawda jest taka, że gdyby uruchomić wszystkie trasy, w tym te za strzelnicą, to mielibyśmy ich łącznie 12.5 km. To niemało, ale rzeczywiście konkurencja wokół jest duża. Cóż, nie przeskoczymy tego. W najbliższych latach nie planujemy karczowania lasu pod nowe odcinki. Wiadomo, że amatorzy lubią przestrzeń. Serdecznie ich zapraszamy do siebie i są zawsze mile widziani, ale nie zapominajmy, że ośrodek w Dusznikach zbudowany był głównie z myślą o zawodowych biathlonistach. A ci mają trochę inne potrzeby.

 

ZAPRASZAMY DO DYSKUSJI: CO NALEŻAŁOBY ZROBIĆ, BY OTWORZYĆ DUSZNIKI NA BIEGACZY-AMATORÓW?

 

Michał Chmielewski

 

Komentarze - 2

prezes prawdziwy

Opublikowano: 2016-05-07 12:16:19

Wykupić reklamę na skipolu, hłe, hłe

cress

Opublikowano: 2016-05-07 20:52:53

A może istnieje możliwość chociaż oznakowania oprócz tras profesjonalnych, również takich turystycznych, "dzikich" obok ośrodka? Tak czy inaczej fajnie, że są takie ośrodki w Polsce :)

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl