Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Heidi Weng z własną marką ubrań? Nie w tym roku, Norweski Związek niezadowolony

Biegi narciarskie świat -> Artykuły

2017-10-31

Jesienią tego roku światło dzienne miała ujrzeć nowa marka ubrań produkowana przez samą Heidi Weng. Tak się jednak nie stanie, a z działań swojej reprezentantki nie do końca zadowolony  jest Norges Skiforbundet, czyli Norweski Związek Narciarski, w związku z czym wstrzymano działania mające na celu wprowadzienie ubrań do norweskich sklepów.

 

Marka ubrań sygnowana nazwiskiem Heidi Weng miała znaleźć się na sklepowych półkach już teraz, jednak gdy o planach swojej podopiecznej dowiedział się Norweski Związek Narciarski, poczuł niepokój. Po rozmowach trwających ponad 6 miesięcy okazało się, że kolekcja nie trafi do sklepów w tym roku. – To sprawa między Związkiem a Heidi; niedobrze, że wstrzymaliśmy sprzedaż kolekcji, ale dyskutujemy na temat możliwości jej funkcjonowania na rynku. Mamy swoje umowy marketingowe i związane z nimi rozwinięte regulacje prawne – tłumaczy na łamach Verdens Gang Espen Bjervig.

 

Nie tylko Weng próbuje swoich sił w branży modowej – wcześniej podobne działania podejmował Peter Northug,  także Therese Johaug. Norwescy biegacze podlegają jednak ścisłym przepisom dotyczącym tego, co mogą nosić i reklamować. Umowę na odzież z Norweskim Związkiem Narciarskich podpisało przedsiębiorstwo Daehlie i to ono dostarcza sprzęt treningowy i startowy dla obu kadr biegaczy. Zawodniczkę wspiera z kolei jeden z biznesmenów, który stworzył już wiele odzieżowych kolekcji, a obecnie zarzeka się, że działania nie zostały wstrzymane, tylko zajmą więcej czasu. W sam projekt głęboko wierzy, choćby ze względu na rozpoznawalność Weng i jej życzliwy stosunek do innych osób. Z czasem kolekcja ma wyjść poza granice Norwegii i znaleźć się w sklepach innych krajów.

 

26-letnia Weng nie jest jednak pierwszą adeptką modowych zakusów w świecie norweskich biegów. Wcześniej, w 2014 roku, sprzedawano rękawiczki sygnowane nazwiskiem Therese Johaug, za sprzedaż których miała zarobić 100 milionów koron norweskich, by później rozszerzyć kolekcję na inne elementy odzieży zimowej. Podobnie swój wizerunek wykorzystują polscy sportowcy - Adam Małysz jeszcze w trakcie swojej kariery wspomagał firmę 4F przy produkcji odzieży zimowej, a dziś czapki pod marką "Kamiland" sprzedaje Kamil Stoch. Tylko jakoś Justyna Kowalczyk pozosaje wyjątkowo odporna na kuszący, modowy czerwony dywan...

 

źródło: Verdens Gang

KaEn

Komentarze - 0

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl