Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Eva Vrabcová Nývltová wyszła ze szpitala. Wróci na trasę jeszcze tej zimy?

Biegi narciarskie świat -> Artykuły

2015-12-18

Zamiast startów w Ruce, szpital w Brnie – tak skończyły się dla Evy Vrabcovej tegoroczne inauguracyjne zawody Pucharu Świata. W mediach huczalo, a spekulacjom dotyczącym zdrowia Czeszki nie było końca. Teraz na temat swojej choroby wypowiedziała się sama zainteresowana oraz jej lekarze. Co było przyczyną osłabienia organizmu i kiedy zawodniczka wróci na trasę?

 

Szpitalne leczenie Vrabcovej trwało dwa tygodnie i jak zapewniają lekarze, zakończyło się sukcesem. – Problemem były niedobory energii i wyczerpanie organizmu spowodowane niewłaściwie zbilansowaną dietą w połączeniu z infekcją wirusową – przyznał jeden z lekarzy opiekujących się Czeszką, która dalej nie czuje się w pełni sił: – Wciąż jestem osłabiona, na ten moment nie jestem w stanie rozpocząć treningów z pełnym obciążeniem. W szpitalu mogłam jednak całkowicie wyłączyć się od świata i pracować ze specjalistami nad odpowiednią dietą – przyznała na konferencji prasowej zorganizowanej w uniwersyteckim szpitalu w Brnie.

 

Okazuje się, że szpitalne warunki pozwoliły jednak nie tylko na ustabilizowanie żywienia, ale i pierwsze lekkie treningi wykonywane pod okiem fizjoterapeutów. – W pierwszym tygodniu jedynie jadłam i spałam. W drugim, choć to nie jest zwyczajna praktyka w takim miejscu, jak szpital, już rozpoczęłam ćwiczenia. Pracowałam przede wszystkim nad równowagą mięśniową. To wszystko sprawiło, że czuję się o wiele lepiej niż w momencie, w którym tu przyjechałam. Miałam bardzo dobrą opiekę i zrobiłam krok w dobrą stronę – tak opisała swój pobyt w szpitalu. Ćwiczenia były jednak nie tylko elementem sportowego przygotowania, ale i badań potrzebnych lekarzom. – Nie jestem w stanie wymienić wszystkich testów, które przeprowadzono. Lekarze opiekowali się mną od rana do wieczora, sprawdzali też, jak moje ciało reaguje na obciążenia.

 

Gdy Vrabcová trafiła do szpitala, w świecie biegów zawrzało, a jedna z koleżanek Evy, Kateřina Smutná, sugerowała, że Czeszka cierpi na anoreksję. Słowa swojej rywalki skomentowała sama Eva po wyjściu ze szpitala. – W tym roku widziałyśmy się tylko raz, dlatego Katerina nie jest w stanie ocenić, co się ze mną dzieje. Każdy może napisać, co chce, ale to nieprawda, nie mam anoreksji.

 

Skoro szpitalne leczenie dobiegło końca, czas pomyśleć o ewentualnej dacie powrotu na biegową trasę, jednak 29-letnia Czeszka nie chce na razie konkretyzować swoich planów. – Choć bardzo żałuję, na pewnie nie pojawię się w Tour de Ski, ale nie podam żadnych innych dat dotyczących powrotu. Z pewnością chciałabym, by nastąpił on jeszcze w tym sezonie – zdradziła. W ciągu dwóch-trzech tygodni Vrabcová powinna założyć z powrotem biegowe narty i rozpocząć treningi na trasie. – Wtedy będziemy myśleć o Pucharze Świata – zaznacza Martin Vrabec, mąż, który układa plan treningowy Evy.

 

Czas pokaże, czy zdrowie pozwoli nie tylko na udany, ale przede wszystkim bezpieczny dla zdrowia powrót. Teraz jednak Vrabcová czeka na spokojne Święta Bożego Narodzenia.

 

Katarzyna Nowak

źródło: czech-ski.com / sport.idnes.cz

fot. Facebook Eva Vrabcová Nývltová

 

Komentarze - 0

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl