Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Afery dopingowej ciąg dalszy, New York Times publikuje, Rosjanie dementują. Kto wygra?

Biegi narciarskie świat -> Artykuły

2016-06-22

Nie milkną echa afery dopingowej w Rosji, a na łamach New York Times winnych wskazuje były szef laboratorium antydopingowego w Moskwie. Do grona siedzących na ławie oskarżonych dołączył najpierw Aleksandr Legkow, a teraz obok niego zasiadł jego reprezentacyjny kolega, Maksim Wylegżanin. Nasi wschodni sąsiedzi grzmią: To absurd, nonsens, spójrzcie najpierw na siebie.

 

W maju na łamach New York Times została opublikowana tajemnicza „lista dopingowa”, na której znalazły się nazwiska sportowców podejrzanych  o doping. Według byłego szefa moskiewskiego laboratorium antydopingowego, Grigorja Rodtsjenkova, pod wpływem niedozwolonych środków miał być także Legkov w trakcie igrzysk olimpijskich w Soczi, z których wywiózł dwa krążki,  w tym jeden złoty. Rosyjski mistrz, który wcześniejsze podejrzenia uznał za „polityczną grę”, po raz kolejny zbagatelizował oskarżenia. – To nonsens. Przed igrzyskami byłem badany aż 33 razy, ale Rodtsjenkov nic o tym nie wiedział. Według informacji opublikowanych na łamach New York Times Legkov i jego (przynajmniej) 14 kolegów miało zażywać „koktajl” ze środkami dopingującymi wymieszany z alkoholem – dla mężczyzn ze szkocką Chivas Whisky, a dla kobiet z Martini.

 

To nie koniec wieści amerykańskiego medialnego potentata – plan dopingowy miał być przygotowywany przez lata w celu zapewnienia Rosji jak największej ilości medali podczas igrzysk na własnym terenie. Tam Legkow zdobył dwa medale – złoto w biegu na 50 kilometrów stylem dowolnym oraz srebro w sztafecie (wraz z Dmitrijem Japarowem, Aleksandrem Biessmiertnychem i, także oskarżanym przez Rodtsjenkova, Maksimem Wylegżaninem).

 

W jaki sposób, według szefa laboratorium, udało się wywieść w pole komisję antydopingową badającą sportowców po zawodach? Podobno w środku nocy podmieniano próbki na takie, które nie zawierały niedozwolonych substancji. Informacje dementują jedna nie tylko sami zawodnicy, ale i władze. Minister sportu, Vitalij Mutko, powiedział wprost: - To absurd. Zaznaczył jednocześnie, że inne państwa powinny najpierw spojrzeć na siebie, a potem przyglądać się reprezentantom Rosji. Wtórowała mu Jelena Valbe, obecnie prezes Rosyjskiej Federacji Narciarskiej oraz była biegaczka.  

 

Co ciekawe, podobno podmieniano tylko próbki moczu przeznaczone do badanie, a zapomniano o tych z krwią – właśnie one mają wykazać, jak było naprawdę.

 

źródło: New York Times / Verdens Gang

fot. FIS

KaEn

 

Komentarze - 2

...

Opublikowano: 2016-06-23 12:51:56

Aleksander Legkov zasłużył na to złoto. Walczył o swój medal na dużej imprezie bardzo długo. Po tylu porażkach, czwartych miejscach, ciągłych pechach w końcu mógł unieść zaciśnięte pięści. Sasha na zawsze moim idolem :D

Ania

Opublikowano: 2016-06-24 18:14:39

Warto przyjrzeć się bliżej osobie pana informatora. Grigorij Michajłowicz Rodczenkow jest z wykształcenia doktorem nauk chemicznych. Ukończył Uniwersytet im. Łomonosowa. W latach 2006 –2015 pracował jako dyrektor Federacyjnego Państwowego Centrum Antydopingowego. Ważne są okoliczności, które spowodowały jego wyjazd do USA. W roli skruszonego gangstera nie wydaje się wiarygodny. Do USA wyjechał zaraz po tym, jak WADA wszczęła przeciwko niemu postępowanie. Postawiła mu zarzut, że we wrześniu 2015 roku Rodczenkow zlikwidował (zniszczył) 1417 próbek na 3 dni przed ich zbadaniem. Do końca 2015 roku działalność laboratorium, w którym pracował Rodczenkow została zamknięta, a on sam zrezygnował z zajmowanego stanowiska. W styczniu 2016 roku wyjechał do USA. Najświeższa wiadomość jest taka, że po udzielonym wywiadzie dla NYT, o którym mowa w artykule, w dniu 18 czerwca 2016 roku Główny Urząd Śledczy Federacji Rosyjskiej (taka rosyjska prokuratura) wszczął przeciwko Rodczenkowowi postępowanie karne. Zarzut, jaki mu się stawia to nadużycie pełnomocnictw państwowych (art. 201 Kodeksu karnego Federacji Rosyjskiej) Warto też wiedzieć, że siostra Grigorija Rodczenki (biegaczka i medalistka na nieolimpijskich dystansach) była całkiem niedawno oskarżona i skazana na półtora roku pozbawienia wolności z art. 234 ust. 3 Kodeksu karnego Federacji Rosyjskiej tj. za nielegalny obrót środków silnie oddziałujących i trujących w celu sprzedaży. Wyrok ten następnie złagodzono na warunkowe skazanie. Dziwny jest związek pomiędzy tym, co zarzucono i udowodniono Marinie Rodczenkowej, a faktem, że jej brat jako dyrektor Centrum Antydopingowego i jako jedna z niewielu osób w kraju miał bezpośredni legalny dostęp do takich środków. A teraz o tym, co konkretnie powiedział Grigorij Rodczenkow NYT: Powiedział ni mniej ni więcej tylko, że opracował koktajl sterydów anabolicznych, który był aplikowany sportowcom wraz z alkoholem w proporcji 1 ml mieszanki sterydowej na 1 ml alkoholu, przy czym dla mężczyzn używano Chivas whiskey, a dla kobiet Martini vermouth. Z internetowych wypowiedzi komentatorów wynika, że zawodowi chemicy nie zostawiają suchej nitki na tych rewelacjach. Śmiechem traktują wersję damską i męską koktajlu Rodczenkowa i pytają, czy na takie rozróżnienie medykamentu miało wpływ coś więcej niż preferencje smakowe stereotypowo przypisywane płciom. Inni dowodzą, że sterydy użyte przez Rodczenkowa – methenolon, trenbolon i oxandrolon w połączeniu z alkoholem tracą swoje właściwości, więc albo Rodczenkow jest wyjątkowym cynkiem i wykorzystuje powszechną niewiedzę o chemii, w której sam jest mistrzem, albo tym mistrzem niestety nie jest, tylko wtedy powstaje pytanie o wartość merytoryczną jego doktoratu. Jeszcze inni dyskutanci zwracają uwagę na moralną stronę czynu Rodczenkowa. Jeśli prawdą jest to, co on mówi – że pozamieniał próbki z moczem, to znaczy że mocz pobrany wylał, a na to miejsce wlał mocz pobrany miesiące wcześniej, to w jego rękach spoczywa teraz nieograniczona władza nad sportowcami. Kogo zechce oskarży o doping, a oskarżony sportowiec nie będzie w stanie obronić się przed zarzutem. Bo obroną mogłoby być badanie próbki moczu (żeby wykazać czystość, czyli niewinność), a skoro próbka jest podmieniona przez Rodczenkowa, to może być w niej wszystko. Rodczenkow przypisał więc sobie rolę Boga, który będzie decydował o ludzkim losie. Wiele innych ciekawych informacji można przeczytać w tym internecie. Pod warunkiem tylko, że do wyszukiwarki wpisze się właściwe nazwisko. W artykule jest błąd w transliteracji i wyszukiwarka na to błędnie podane nazwisko nie reaguje.

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl