Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Marty Hall były trener USA i Kanady o astmatycznym dopingu w USA i Norwegii

Biegi narciarskie świat -> Artykuły

2016-09-18

Marty Hall, człowiek, który z biegami narciarskimi ma do czynienia od końca lat 60. -  zabrał głos w sprawie dopingowego zamieszania w Norwegii. Na łamach Amerykańskiego magazynu narciarskiego wykłada całą historię dotyczącą dopingu z inhalatorem w dłoni. Jak sam tłumaczy, wie na ten temat wszystko.

 

W 1974 roku na obecnym odpowiedniku Mistrzostw Świata Juniorów, spotkał się po raz pierwszy z stosowaniem leków przeciwko astmie. Bill Koch (Amerykanin,póżniejszy medalista olimpijski-przyp.red)  posiadał zezwolnie stwierdzające konieczność przyjmowania astmatycznych leków, dzięki któremu organizatorzy nie mogli mieć do niego zastrzeżeń. Sprawa w tamtych czasach umilkła, nikt się tym nie interesował.

 

Po kilkunastu latach temat zaczął narastać – lata 2006 – 2007, Marty Hall był wtedy trenerem w Bowdoin College. Pewnego dnia ujrzał zawodników z innej uczelni, którzy przed zawodami przekazywali między sobą inhalator, w kolejny weekend sytuacja się powtórzyła, w następny również. Warto dodać, że w szeregach owej drużyny występowało kilku norweskich zawodników. Po ukończonym cyklu zawodów i powrocie do uczelnianych obowiązków napisał do trenera tamtejszej drużyny w celu poinformowania go, że o wszystkim wie oraz, że wszystko widział i jest to zabronione. W odpowiedzi został zwyzywany. Postanowił poinformować go, że w razie potrzeby sporządzi odpowiednią notatkę i wyśle ją do Światowej Agencji Antydopingowej. Był pełen obaw co tak naprawdę dzieje się w tej drużynie i na jak dużą skalę jest już propagowane dopingowe oszustwo.

 

Niedługo później nasza rodaczka – Justyna Kowalczyk udostępniła oficjalne oświadczenie, w którym uznała, że Marit Bjoergen nadużywa leków na astmę.

 

Halla zaniepokoił kolejny ciąg wydarzeń, mianowicie obawiał się on rozwoju nielegalnych działań dopingowych w swojej uczelni oraz złego wpływu innych trenerów na jego zawodników. Na podstawie imprez zarówno nartorolkowych jak i narciarskich w Norwegii sugeruje, że postęp Skandynawskich narciarzy jest ponadprzeciętnie szybki. Nie wymieniając nikogo z nazwiska uważa, że rok na wejście do światowej czołówki, to zbyt krótko – coś musi wspomagać zawodników.

 

Jak na ironię, wszystko co związane z astmą w biegach narciarskich zaczyna się w Norwegii. Szukanie niedociągnięć w planach treningowych, środowisku pracy czy też predyspozycjach zawodników, w jego mniemaniu nie ma sensu, uważa, że Amerykanie mają większy potencjał niż Norwegowie. Niedozwolone wspomaganie djae jednak pierwszeństwo "chorym" zawodnikom.

 

Hall wspominając swoją narciarską drogę poczynając od pierwszych poważniejszych akademickich zawodów w 1958 roku aż po Igrzyska Olimpijskie w roli trenera – Sapporo '72, Innsbruck '76, Sarajewo '84, Calgary '88,  Albertville '92 oraz Lillehammer '94 – zaznacza jak drastyczną transformację przeszedł sport. Pieniądze, sponsoring, pieniądze, telewizja, pieniądze…

 

Przyszedł czas na sztuczne udoskonalanie sportowców. Światowa Agencja Antydopingowa wydaje się być bezradna, natomiast przed FIS stoi ogromne zadanie by wszystko co związane z dopingiem wyprostować oraz zapewnić równą i klarowną rywalizację.

 

Mateusz Okniński

foto i źródło: skitrax.com i fasterskier.com

 

Komentarze - 0

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl