Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Norwegia wierzy Johaug. Tylko że nikt już nie wierzy Norwegii

Biegi narciarskie świat -> Artykuły

2016-10-13

- Czarna seria w norweskich nartach jest okropna. Teraz każdego Norwega będą podejrzewali o doping – ocenia w rozmowie ze Skipolem dziennikarz redakcji „Dagbladet” Lars Hojem Kvam. Rodacy stoją za nią murem, wierząc że Johaug mimo wszystko uda się pojechać do Pjongczang.

 

Najpierw na jaw wyszła sprawa Martina Johnsruda Sundby'ego, który za wyjątkowo frywolne podejście do regulacji związanych z dawkowaniem leków na astmę został pozbawiony Kryształowej Kuli za sezon 2014/15. Drugie dopingowe bum, znów z Norwegii – młodzi biegacze kadry poskarżyli się telewizji TV2, że chociaż są zdrowi, sugerowano im sięgnięcie po inhalatory.

 

- To dla profilaktyki układu oddechowego – tłumaczyli się w żenujący sposób działacze Norges Skiforbundet. Było to na tyle absurdalne, że w sukces oświadczenia nie uwierzyli nawet narciarze. Media opisywały, jak bardzo w kadrze boją się, iż przez ostatnie skandale zdrowa część reprezentacji będzie szkalowana przez rywali z tras. Norwegowie rozdrapywali szczegóły, Szwedzi tylko dolewali oliwy do ognia, a jak gremialnie przyznano po latach rację Justynie Kowalczyk, wydawało się, że temat astmy osiągnął apogeum. I może to prawda, bo teraz na tapetę trafiły sterydy anaboliczne. Zajęły miejsce w grze, w którą najlepsza ostatnio była Therese Johaug.

 

 

Łzy kary nie wymyją

 

Therese Johaug ze łzami w oczach powiedziała, że klostebol znalazł się w jej organizmie z winy lekarza. Lekarz przytaknął, ale w swojej obronie przyznał, iż nie miał pojęcia o jego obecności na zakazanej liście WADA. Mimo że w fachu ma trzydziestoletnie doświadczenie.


Zanim na jaw nie wyjdą tłumaczenia Johaug przed komisją, o winie trudno cokolwiek napisać, bo Antidoping Norge zasłoniło się kurtyną milczenia. Pewne jest, że karę poniesie ona, a nie ci, którzy doping jej podawali, chociaż lekarz już podał się do dymisji. Jest jeszcze inny problem. Na maści, którą rekomendował Therese Fredrik Bendiksen znajduje się wielka czerwona informacja o zawieraniu zakazanych substancji. Nawet zgodność tłumaczeń obu winnych nie zadziała więc łagodząco i niemal na pewno zawodniczka odczuje konsekwencje przewinienia. Maksymalnie za sterydy anaboliczne grożą jej nawet 4 lata bez nart. Wtedy odpadłyby jej nie tylko lutowe MŚ w Lahti, ale też igrzyska w Pjongczang.


Czarna seria może trwać


- To okropne miesiące dla norweskiego sportu i to nie tylko dla biegów narciarskich. Sytuacja pokazuje, jak głębokie są problemy wewnątrz środowisk sportowych. Odpowiedzialni ludzie muszą natychmiast uporządkować swoje zwyczaje medyczne i przyłożyć się poważnie do tej kwestii, bo ich działania rzucają cień na kraj i jego najpopularniejszych zawodników. Bo czy można wierzyć, że przykłady Sundby'ego i Johaug są jednostkowe? Że to nie wierzchołek góry lodowej? To najgorsze, co mogło się stać dla naszych biegów narciarskich i na ogólnym postrzeganiu nas przez opinię międzynarodową. Wszystkich teraz zaczną podejrzewać – sugeruje w rozmowie ze Skipolem dziennikarz redakcji „Dagbladet” Lars Hojem Kvam.

 

Mimo wszystko zdaniem żurnalisty awantury i skandale nie zrujnują pozycji biegów narciarskich w Norwegii. - Narty będą dalej tak samo popularne. Jak przyjdzie zima, zaczną się historie o powrocie do formy Marit Bjoergen, o Petterze Northugu i innych. Uważam nawet, że z Johaug ludzie będą sympatyzować i wierzyć w jej wersję, co już zaczyna być widoczne – wyjawił niespodziewanie Kvam.

 

 

Wróci na Pjongczang?

 

Norweska opinia publiczna może i wierzy w wersję Johaug, ale opinii zagranicznej tłumaczenia narciarki nie przekonały. - Wkrótce zacznie się nowy sezon, a my zamiast o pięknie biegów narciarskich znów rozmawiamy o skandalach. Nie daję wiary tłumaczeniom Therese – stwierdził w rozmowie z Polską Agencją Prasową były mistrz świata Józef Łuszczek.

 

- Już kiedyś mówiłem, że skoro prawie cała reprezentacja Norwegii przyjmuje leki na astmę, to niech będą organizowane specjalne dla nich mistrzostwa astmatyków. A teraz jeszcze ta historia z Johaug. I zawsze jak wpadną na dopingu, pojawiają się tłumaczenia, że nic nie wiedzieli, że są niewinni, że to nie oni. Bardzo żałuję, że biegi nie są czyste, ale muszę przyznać, że za moich czasów też niektórzy kombinowali z krwią. (…) W 1980 roku powinienem mieć medal – przypomniał enigmatycznie.

 

Trudno przewidzieć, jak skończy się sprawa Johaug. W ostatnim polskim przypadku wykrycia u sportowca klostebolu skończyło się wyłącznie na upomnieniu. Z kolei gdy dwuletnią karę za obecność w organizmie dexamethasonu odbywała Justyna Kowalczyk, skrócono ją ostatecznie tak, by mogła pojechać na igrzyska w Turynie. - Nie mam wątpliwości, że jeśli FIS i WADA nie dopuszczą Johaug do igrzysk, wybuchnie jeszcze większy niż dzisiaj skandal. Wiemy, że za stosowanie tego samego kremu na oparzenia włoski kolarz Stefano Agostini został zdyskwalifikowany na 15 miesięcy. Byłbym zdziwiony, gdyby ją potraktowano surowiej – zakończył z nadzieją Kvam. Ale na to, że czarna seria w norweskim sporcie na tym się skończy, nadziei brak.

 

Michał Chmielewski

fot. Wikimedia Commons

 

Komentarze - 5

soad

Opublikowano: 2016-10-13 18:15:11

Cóż - różnica między deksamethazonem a klostebolem jest ewidentna. Tłumaczenia są naciągane jak dziurawe skarpety. Lekarz przeoczył znak na opakowaniu? Przeoczyła go zawodniczka? Ludzie!!!!!!!!!!!! To są oszuści!!!! Ich "wielkie" wyniki powinny zostać wymazane. A Norwegowie niech biegają dla zdrowia :):):):):) Mą się wtedy smarować i wdychać czym i co popadnie.

larry

Opublikowano: 2016-10-14 09:05:27

warto byłoby sprawdzić, czy ten specyfik na tym etapie przygotowań do sezonu miał w ogóle sens - tzn, czy poprawiał parametry, faktycznie pomagał w sezonie przygotowawczym. Jeśli nie - byłbym skłonny bardziej uwierzyć, że środek ten dostał się o organizmu niechcący razem z tym nieszczęsnym kremem. Myślę, że to ważne, bo taka sytuacja miała miejsce właśnie w przypadku Justyny. To co u niej wykryto nie miało żadnych właściwości "podkręcających" jeśli chodzi o biegi narciarskie - a jedynie nie dopełniono formalności związanych ze zgłoszeniem stosowania leku. w przypadku Johaug wygląda na to, że był to jednak specyfik budujący mięśnie, więc w biegach na pewno "przydatny".

do larry

Opublikowano: 2016-10-14 10:42:23

Wydaje mi się że tu chodzi o znaczy wzrost ich siły ale właśnie bez przybierania na masie, koniec końców na tym zależy wytrzymałościowcom.

monika

Opublikowano: 2016-10-14 10:59:31

Każdy zawodnik na poziomie światowym jest odpowiedzialny za leki jakie bierze. Jest tyle odpowiedników lekow bez zakazanych substancji, że te wszystkie tłumaczenia, nie wiedziałem, nie wiedziałam, musiałam zażyć. . są żałosne. "W 2005 roku komisja antydopingowa Międzynarodowej Federacji Narciarskiej zdyskwalifikowała Justynę Kowalczyk na dwa lata za stosowanie zakazanej substancji dexamethasonu. Najlepszą polską biegaczkę narciarską ostatnich lat złapano na dopingu 23 stycznia tego roku podczas zawodów w niemieckim Oberstdorfie." Podobne tłumaczenia. Podobne jak w przypadku Kornelii Marek, ktora tłumaczyła, ze EPO wypiła w bidonie bo napewno ktoś jej coś dosypał.. inni zaś wypili w barszczu.. Zawodnik godząc się na doping powinien mieć odwagę się przyznac i przeprosić za oszustwo. Czy znajoma dla nich jest jeszcze IDEA OLIMPIJSKA ??!!!!!

trener z małopolski

Opublikowano: 2016-10-15 09:21:34

Zgoda jeżeli chodzi o Kolę. Justyna w 2005 miała sztab składający się z jednej osoby, przyjmuje tłumaczenie o maści na ścięgno, która nie została w porę zgłoszona. Wiedząc jak była "zauważana" i hołubiona przez PZN w tym czasie to tak po prostu było. Co do Johaug, proszę, sztab medyczny kadry norwegów (biegaczy) liczy więcej osób niż obsada niejednego polskiego szpitala. Lekarz nie wiedział co daje zawodniczce? Bzdura!

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl