Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Team sprint PŚ w Planicy: Nilsson i Pellegrino bohaterami! [WYNIKI]

Biegi narciarskie świat -> Wyniki

2016-01-17

Przy pięknej pogodzie w słoweńskiej Planicy 24. w historii Pucharu Świata team sprint łyżwą. Wyczyny Stiny Nilsson i Federico Pellegrino to poezja narciarstwa biegowego. Polacy odpadli w półfinale.

 

Niemal dokładnie rok temu na trasach w estońskiej Otepää Justyna Kowalczyk i Sylwia Jaśkowiec wlały w serca kibiców nadzieję, że w nie najlepszym dla polskiego narciarstwa sezonie 2014/15 będzie się można ucieszyć. Zawodniczki Aleksandra Wierietielnego zajęły tam 3. miejsce powtarzając sukces na mistrzostwach w Falun. Po Estonii więcej łyżwowego team sprintu w Pucharze Świata nie oglądaliśmy. Do teraz.

 

KOBIETY: O tym, że Stina Nilsson w łyżwowym team sprincie czuje się jak król na tronie, polscy kibice przekonali się na ostatniej prostej rywalizacji w Szwecji. Nic dziwnego, że po sobotnim zwycięstwie w zmaganiach indywidualnych 22-latka tylko wyostrzyła apetyty fanów z jej kraju. Pod nieobecność Charlotte Kalli utalentowana blondynka biegła w parze z 19. wczoraj Idą Ingemarsdotter, przez co rolę faworyta do zwycięstwa musiały dźwignąć na barki Norweżki Heidi Weng i Astrid Jacobsen. Ale rola faworyta nie zawsze odzwierciedla prawdę.

 

- Pierwsza góra nie jest łatwa, ale mam nadzieję, że na finał będziemy już przygotowane na ten wysiłek. Cieszę się, że wróciłam do rywalizacji, mam nadzieję na świetne zawody - mówiła po kwalifikacjach Astrid Jacobsen, która wraz z Heidi Weng pewnie przebrnęła 1. etap zawodów i także na początku finału to one przewodziły stawce. Już na początku decydującego wyścigu doszło do wypadku, którego bohaterką była Słowenka Nika Razinger. Mniej więcej w połowie dystansu peleton przerzedził się. Wśród walczących o triumf sztafet ostały się wspomniane Weng i Jacobsen, dwa zespoły szwedzkie i bardzo sprawnie walczące Niemki: Hanna Kolb i Sandra Ringwald. Pierwsza z nich na ostatniej zmianie musiała bronić się przed goniącą ją Hanną Falk z duetu SWE2. I obroniła się skutecznie. Drugie zwycięstwo na słoweńskiej ziemi odniosła fenomenalna Nilsson, która na decydującym podbiegu urwała się wyraźnie zmęczonej Jacobsen.

 

 

- Wiedziałyśmy w kwalifikacjach, że Norweżki będą mocne, ale miałam plan. Trochę obawiałyśmy się Niemek, a kiedy zobaczyłam, że Heidi mi ucieka, musiałam przycisnąć - mówiła na mecie Ingemarsdotter. - Jesteśmy w pełni usatysfakcjonowane, nasz duet działa - dodała Nilsson tuż po minięciu linii mety. Warto dodać, że Szwedki odniosły też inny sukces. Były wyżej od Norweżek w walce drugich ekip.

 

WYNIKI KOBIET

 

 

MĘŻCZYŹNI: W rywalizacji mężczyzn najniższy wskaźnik FIS punktów mieli przed zawodami Anders Gloeersen i Eirik Brandsdal, ale świetnego wyniku oczekiwano także od dwóch kolegów z klubu Fiamme Oro Moena: niedoścignionego w łyżwie Federico Pellegrino i Dietmara Noecklera. Ci – oprócz rywali – musieli też zmierzyć się z historią, bowiem Italia nie wygrała żadnego z 14 ostatnich biegów w tej konkurencji. Po raz ostatni włoski hymn za team sprint dowolnym stylem zagrano w 2007 roku w Japonii, kiedy mistrzami świata zostawali Cristian Zorzi i Renato Pasini. Po dziewięciu latach doczekali się powtórki.

 

Jedyny polski akcent podczas niedzielnych zawodów to półfinałowy duet Jana Antolca i Macieja Staręgi. Niestety tak jak na liście startowej eliminacji widniał ich 10. wynik FIS punktowy, tak na 10. miejscu nasi reprezentanci dobiegli do mety. Finał mogli już niestety oglądać z trybun. W pierwszej części dnia świetnie zaprezentowali się Francuzi, których obie ekipy miały w finale chrapkę na wysoką lokatę.

 

Ostatnie słowo, jakie można powiedzieć o finale panów, to „nudny”. Nie dość, że po zwycięstwo biegli momentami z zawrotną prędkością ponad 50 km/h, to na szybkim śniegu wszystkie ekipy biegły w równym tempie. Na początku rywalizacji to Norwegowie (Golberg/Hattestad) nadawali je na czubie stawki walcząc na łokcie z dwoma ekipami trójkolorowych. Niecałe 3 s straty mieli na początku bardzo dobrze spisujący się w Alpach Julijskich Czesi, którzy w osobie Dusana Koziska jeszcze w połowie dystansu potrafili zaatakować liderów i wysunąć się na 3. pozycję. Przebijali się oni, przebijali Niemcy, próbowali Norwegowie, ale przed ostatnią zmianą do głosu doszli wreszcie niewidoczni dotychczas Włosi. Federico Pellegrino pozazdrościł Stinie Nilsson podwójnej słoweńskiej korony i przed wjazdem na stadion urwał się zza pleców Baptiste Grosa odnosząc kolejne pucharowe zwycięstwo w sezonie. Co ciekawe, na najniższym stopniu podium niespodziewanie znalazł się drugi duet Francuzów: Richard Jouve i Valentin Chauvin. Po Skandynawach na męskim podium w narciarstwie biegowym tęskni niewielu.

 

 

- Federico jest teraz ogromnie mocny, więc miałem szczęście, że mogę współpracować z tym człowiekiem. Ja starałem się po prostu trzymać poziom i nic nie zepsuć - mówił na mecie Dietmar Noeckler.

 

WYNIKI MĘŻCZYZN

 

W kolejny weekend Puchar Świata przeniesie się do Novego Mesta na Morave.

 

MCh

fot. twitter.com/aklemen

 

Komentarze - 0

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl