Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Polskie kluby zostawiają pieniądze za granicą, dlaczego nie u nas? [DODATEK]

Blogi -> Różne

2014-12-01

Przeczytałem ostatnio na Skipol-u o polskiej kolonii biegaczy narciarskich w Livigno, gdzie w chwili obecnej trenuje prawie setka polskich zawodników. Dlaczego akurat tam, a nie w naszym kraju? Czy u nas nie można biegać na nartach w listopadzie lub z początkiem grudnia. Niestety nie można, dlaczego? O tym poniżej.

 

Narciarskie trasy biegowe posiadajace homologację Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) można policzyc na palcach jednej ręki. Jakuszyce, Kubalonka, Zakopane, Ustjanowa to właściwie tyle. Ile armatek śnieznych pracuje na tych trasach? Odpowiedź jest prosta ZERO.

 

W ubiegłym roku rozpoczęto dyskusję dotyczącą odpłatności za bieganie na trasach narciarskich, wiekszość internautów była przeciw. Czy słusznie? Nie wiem. Wiem jednak, że to biznes. Że jeżeli chcemy mieć możliwość trenowania w Polsce, ktoś w końcu musi usiąść z kartką w reku i kalkulatorem i policzyć.

Koszt używanej armatki śnieżnej oscyluje w kwotach 40-50 tysięcy złotych za urządzenie 4-5 letnie z niewielkim przebiegiem godzin pracy. Mało nie jest ale...

Dzień pobytu zawodnika na "pierwszym śniegu" w Austrii czy Włoszech oscyluje w granicach 45-60 euro.  Pobyt to przeważnie  tydzień lub 10 dni w sytuacji klubów, kadry jeżdżą na zgrupowania wielokrotnie dłuższe.

Załóżmy, że klub ma paru zawodników ocierających się o kadrę, kwalifikujących się na wyjazd na MŚ Juniorów lub EYOF-y, chcąc dać im szansę rywalizacji musi ich zabrać na treningi na nartach. Załóżmy dalej, że jest to grupa 10 osobowa (zawodnicy+trener, dla łatwiejszego liczenia) czyli koszt dobowy wacha się w granicach od 450-600 euro, przeliczając na złotówki kwota od 1900 zł do 2500 zł. Żadnego klubu na to nie stać, dokładają sponsorzy, gminy, rodzice itd. Mamy ustaloną stawkę dzienną, przypominam dla grupy dziesięcioosobowej, wyjazd 10-dniowy to koszt rzędu 19 do 25 tysięcy. Ta kwota przekracza budżety większości klubów biegowych w Polsce. Teraz dochodzimy do sedna i wyjaśniamy tą matematykę.

 

Znajomy prowadzi klub, którego budżet oscyluje w granicach 20 tysięcy rocznie. Ponad 20-stka zawodników, wyjazdy, sprzęt, jest dobrze jeżeli pieniędzy wystarczy do wiosny. Wyjazd zagraniczny to abstrakcja. Jednak jeżeli okaże się że ma zapłacić 10 zł, czy nawet 20 zł dziennie za korzystanie z sztucznie zaśnieżonej trasy w Zakopanem, Jakuszycach lub Kubalonce to  zapłaci. 10zł za trasy, od 40-60 zł za nocleg z wyżywieniem czyli razem w granicach 50-70 zł za dobę. Grupa 10-cio osobowa (jak wyżej) czyli 10 dni to koszt rzędu 5-7 tysięcy złotych.

Porównując z wyjazdem zagranicznym jest to kwota prawie czterokrotnie niższa!!!

 

Teraz ktoś powie, a skąd ty człowieku weźmiesz w Polsce  śnieg w listopadzie - odpowiedź jest prosta; z armatek. Patrząc na ostatnie dwa tygodnie są miejsca gdzie armatki moga pracować non stop. W Jakuszycach, Wiśle  czy Zakopanem w przypadku działających tras, dziennie biegałoby co najmniej 100 osób. Opłata za trasę ( tylko w przypadku sztucznego naśnieżania) niech wynosi 10 zł za osobę, mamy conajmniej 1000 zł dziennie z trasy. To i tak założenie minimalne, kluby, szkoły sportowe, UKS amatorzy biegania na nartach, całe mnóstwo potencjalnych klientów. Nie twierdzę, że w pierwszym roku zwróci się koszt sprzetu, ale jest to jakiś początek.

 

Ile to kosztuje?

O koszcie używanej armatki już wspomniałem. Takie cudo zużywa w ciągu godziny 25kW prądu i potrzebuje 30 metrów sześciennych wody. Prąd około 100 zł na godzinę, woda i z tym jest różnie niektórzy płacą stawki miejskie, niektórzy nie płacą w ogóle. Jednak policzmy metr sześcienny na 4 zł czyli na godzinę mamy 120zł. Dodajemy prąd i koszt pracy armatki to w zaokrągleniu 220zł. Niech będzie jeszcze amortyzacja, a co tam 100zł za godzinę, czyli 320zł. Co w zamian, w zamian 75 metrów sześciennych sztucznego śniegu. Biorąc pod uwagę pełen luksus robimy trasę szerokości 6 metrów z pół metrową warstwą śniegu. Czyli efekt godzinnej pracy jednej armatki to 25 metrów bieżących trasy. Przyjmując wariant mniej luksusowy, trasa 3 metrowa, mamy 50 metrów trasy. Doba prasy armatki i mamy kilometrową pętlę. Koszt naśnieżania licząc w przedziale dobowym to ok. 7 tysięcy złotych. Zima jak wiemy nas nie rozpieszcza, ile osób przyjedzie i potrenuje na takiej trasie i zapłaci za to 10zł. Jestem przekonany, że dużo.

 

 Trasy

Teraz o PZN i COS. Ten pierwszy ma we władaniu trasy biegowe na Kubalonce, drugi trasy pod skocznią w Zakopanem. Jedne i drugie są utrzymywane z naszych "budżetowych" pieniędzy i jedne i drugie nie są zaśnieżone. Trochę lepiej wyglada sytuacja w Zakopanem, to co spadło jest ładnie usypane łopatami przez trenerów i zawodników zakopiańskiej SMS. Na Kubalonce niestety nawet nie ma czego zbierać i usypywać. Zarówno COS jak PZN zatrudnia ludzi odpowiedzialnych za przygotowanie tras, konserwuje i serwisuje ratraki, skutery itp. W przypadku poprzedniej zimy na Kubalonce są to pieniądze wyrzucane w błoto. Przypominam nasze pieniądze. Na trasach PZN-u -  KUBALONKA nie odbyły się w ubiegłym sezonie żadne zawody!

Jaukuszyce, Puchar Świata w biegach narciarskich, Bieg Piastów , Salomon Nordic Sunday i co? Armatek także brak. Trasami opiekuje się  Stowarzyszenia Bieg Piastów. Zapewniam Was, że w sytuacji braku naturalnego śniegu ludzie chetnie zapłacą za bieganie po sztucznym, przecież innej alternatywy nie będzie. No i uniknie się walki jak w poprzednim sezonie przed Pucharem Świata i nieoczekiwanych a ogromnych wydatków.

 

I wreszcie na koniec najważniejsza sprawa dotycząca rozwoju biegów w Polsce. O czym my w ogóle mówimy, jest koniec listopada, początek grudnia, za 2 tygodnie pierwsze zawody, a trenować nie ma gdzie. Związek wydaje ciężkie sumy na treningi kadry B we Włoszech, poprzednio w Austrii, ponieważ w Polsce nie ma gdzie trenować. Ile dokładnie PZN wydaje nie wiem, ale patrząc na stawki 7-dniowe zgrupowanie kadry B we Włoszech dla 30 osób (plus minus) to koszt rzędu 40 tysięcy złotych, czyli przybliżony koszt jednej armatki.

Co mają zrobić małe biedne kluby w tej sytuacji? Przecież nie muszą biegać na nartach - taka odpowiedź ciśnie się na usta. Zawsze mogą zacząś skakać, skocznie się przecież naśnieża.

Kończę ten wielowątkowy felieton, nie felieton, jednak bardzo proszę o opinie, temat odpłatności za trasy, temat rozwoju biegów narciarskich, ekonomia, wiele się tego nazbierało.

 

Wasz

Tobiasz Poranek

 

 Za zgoda autora krótka aktualizacja.

 

Wczoraj rozpoczęto nasnieżanie tras biathlonowych/biegowych na Jamrozowej Polanie w Dusznikach Zdroju.

Jak poinformował redakcję Janusz Rajzer - zaczynamy od strzelnicy i rundy karnej, potem, jeżeli pogoda i zapasy wody pozwolą, będziemy nasnieżać trasę. System naśnieżania został wybudowany z projektów unijnych przy współfinansowaniu gminy. Musimy coś robić, za miesiąc mamy Puchar IBU.

Pan Janusz dodał jeszcze, że cały czas szukają sponsorów, którzy pomogą w nasnieżaniu tras - byłoby dobrze jakby PZN pomógł - dodał.

Trasy są bezpłatne!

/KaCe/

Komentarze - 19

amator biegania

Opublikowano: 2014-12-01 09:49:28

Prawdziwy i bardzo trafny artykuł , chętnie zapłacę 10 zł za możliwość biegania na profesjonalnie przygotowanej trasie

Kamil

Opublikowano: 2014-12-01 12:18:42

Dariusz Serafin przekonywał mnie, że w Jakuszycach naśnieżanie armatkami jest bez sensu, bo: 1. mikroklimat (wilgotność) powoduje, że naśnieżanie może być bardzo trudne (co przetestowano przed pucharm świata, ale zdaje się wtedy było dość ciepło, może przy minus 7 byłoby inaczej - nie wiem) 2. pozwolanie środowiskowe, woda (przekonywał, że wcale jej tam nie ma tak dużo) 3. koszty Na Jamrozowej naśnieżają.

tomash

Opublikowano: 2014-12-04 12:23:09

Z tym mikroklimatem to jest jakieś dziwne gadanie.. Nawet przy wilgotności 100% od -3 stopni da się robić śnieg (wszystkie dostępne tabele tak mówią), może nie będzie idealnej jakości ale będzie. Od -7 stopni można produkować idealny śnieg w każdych warunkach wilgotności. Niemożliwe jest aby w Jakuszycach non stop była wilgotność 100%. Zdaniem p. Serafina pewnie ta wilgotność to 300% ;) Są tysiące stacji narciarskich na całym świecie, położonych w bardzo różnych miejscach i nie słyszałem o ani jednej która nie ma sztucznego naśnieżania ze względu na mikroklimat...

jerzyk

Opublikowano: 2014-12-01 12:40:09

Polecam sprawdzic cennik na COSie w Zakopanem za wejscie na trase...

SlawekPS

Opublikowano: 2014-12-01 14:23:47

Nocleg za 40 -60 zł z wyżywieniem? Gdzie? Szklarska? Wisła? Zakopane? Raczej nie realne. Myślę o normalnym zbilansowanym wyżywieniu dla sportowca a nie śniadanko "kontynentalne" i obiado-kolacja z zupki chliptu chliptu i kotlecika, gdzie więcej jest panierki niż mięsa. 10 zł to dwa przejazdy na wyciągu narciarskim w podrzędnej stacji narciarskiej lub godzina jazdy np w Szczyrku /40 zł karnet przed południowy/. Natomiast 10 zł za pobieganie przez godzinkę,czy dwie po pracy w kółko zaczyna być kwota znaczną, może nie dla zawodników i amatorów-zawodników a dla kogoś co traktuje biegówki jako "rekreację turystyczną" O, 10 zł za wejscie na Jakuszyckie trasy jest OK. :) Generalnie to jest problem który trzeba rozwiązać. Mnie bardziej od zawodniczych pętli interesują kilometry górskich magistrali biegowych, takich jak maja Czesi w Karkonoszach i nawet w Beskidach. Bo im więcej ludzi będzie rekreacyjnie jeździć tym więcej będzie nowego "narybku" sportowego.

Kuba_skipol

Opublikowano: 2014-12-01 14:31:22

Nocleg z wyżywieniem Wisła, Zakopane - oczywiście że TAK, śniadanie szwedzki stół itd. W Szklarskiej faktycznie może być problem. Co do reszty zgadzam się absolutnie, potrzebujemy kilometrów tras turystycznych, nie będzie tras, nie będzie narybku!

Kuba7

Opublikowano: 2014-12-01 22:03:58

A dlaczego nie polski stół, tylko jakiś szwedzi?

marzenia39

Opublikowano: 2014-12-01 19:18:53

A ja chętnie skorzystam z rad, mieszkam w Ustrzykach Dolnych w pobliżu trasy na Ustjanowej , moje dziecko właśnie pojechało na obóz do Zakopanego, bo nie bardzo było stać Klub na Włochy. Mamy dwie armatki, mamy wode i prąd w środku pięknego lasu , trasy o różnym stopniu trudności nie mamy niestety dobrej woli władz ,żeby to wszystko razem połączyć i uruchomić. Czy my jako rodzice możemy coś zrobić proszę o podpowiedź, bo ta nasza szkoła sportowa umrze śmiercią naturalną a szkoda by było!

Kuba_skipol

Opublikowano: 2014-12-01 20:43:04

Niejednokrotnie przekonałem się, że rodzice to potężna siła sprawcza. Mówimy o trasach w Ustjanowej? Jeżeli tak to następne nieporozumienie!Przeliczcie na początek koszty obozu i koszty pracy armatki. Może sie okazać, że armatka jest bardzie ekonomiczna od wyjazdu.

jerzyk

Opublikowano: 2014-12-01 22:43:50

Ekonomia ekonomią ale sam czynnik wyjazdu choćby za przysłowiową miedzę dużo zmienia i jest elementem nagrody dla dzieci :) choć dobrze by było organizować wyjazdy na zasadzie wymian i Zakopane zamiast do Szczyrbskiego mogło by wybrać się do Ustrzyk...

znawca

Opublikowano: 2014-12-04 14:17:38

Pamiętaj, że na profil i istnienie szkoły wpływa wiele różnorodnych czynników, pozdrawiam

koko

Opublikowano: 2014-12-02 13:47:41

Witam ! czytam te komentarze i myślę ,że w Wiśle , Ustianowej i Jakuszycach nie będzie się podobało "osobom towarzyszącym " które pojechały np. do Livigno. PZN stać na opłacenie dodatkowych osób ,które nic nie robią tylko dużo jedzą i piją i udzielają rad. Jak np. p. Janusz w Livigno wszyscy wiemy o kim mowa. Po co inwestować w polskie dobre trasy , naśnieżać , wspierać polska gospodarkę , zabrać więcej młodzieży na obóz jak można tą kasę wydać za granicą. Zasada wymian szkół jak najbardziej bardzo dobra inicjatywa ale coż po co. Kuba wspomniałeś ,że rodzice to sprawcza moc tylko czy PZN się z nimi liczy odpowiedź nie . Tak czy tak t

Kuba_skipol

Opublikowano: 2014-12-02 16:41:53

O kim mówisz, wygląda na to, że nie wszyscy wiedzą

kibic2

Opublikowano: 2014-12-02 17:13:12

Kto to jest P.Janusz??

Mariusz

Opublikowano: 2014-12-02 20:39:50

Tylko tyle chcę dodać jakby nie rodzice to byśmy zawodników wcale nie mieli. I tak jak KOKO pisze z nami PZN sie nie liczy a my musimy liczyć każdy grosz czy wysłać dziecko na obóz.

doświadczony amator biegania

Opublikowano: 2014-12-03 00:15:48

Ja np. bym nie zaplacił, bo od zawsze biegam na śniegu naturalnym. Jeśli np. w Jakuszycach by ustawili armatki i kazali by mi płacić to chyba bym ich wyśmiał, bo na jakim odcinku je ustawią? Przyjmijmy ze na pętli 2,5km, a kazali by płacić zapewne za wejście na wszystkie trasy, czyli jakiś turysta np chce sobie przejść na nartach w kierunku Orla musiał by płacić- śmiech na sali.W tym wypadku wolę jechać do Czech i biegać po Karkonoskiej Magistrali która codziennie jest ratrakowana, mogę przemierzyć do woli dziesiątki km i nikt ode mnie nie bierze pieniędzy. Pieniądze zostawiam w pensjonacie i restauracji. Ale polityka polaka jest taka by zarobić na drugim. problemu trzeba szukać w Ministerstwie, by pieniążki dawali szerokim strumieniem na taki właśnie cele. A poza tematem -to od momentu jak Pan Julian nie jest już komandorem BP źle się dzieje, jeszcze kilka lat temu przyjeżdżając na BP można było sobie normalnie zaparkować na dużym placu, teraz ludzie z zagranicy nawet się dziwią, bo jak widzą zamknięty parking nie wiedzą co robić, najlepiej ze nikt nawet z obsługi nie wie gdzie zaparkować, ale tzw.VIPy to wpuszczają, ale te VIPy nawet nie startuja a blokują wszystkie miejsca. Poza tym jak tworzy sie już jakaś spółka srułka zaczyna się pralnia pieniędzy a nie rozwój sportu i turystyki.

guniar

Opublikowano: 2014-12-03 00:24:44

zgadzam się że powinny trasy być w Polsce, ale do tej wyliczanki kosztów trzeba dodać wybudowaną wcześniej infrastrukturę tj. prąd do armatek takiej mocy często wiąże się z wybudowaniem stacji trafo.Wodę muszą podać pompy, od pomp 'ujęcia wody " trzeba tą wodę dostarczyć jakimś rurociągiem, na koniec ktoś to musi umieć obsługiwać i stracić parę nocek.

ludek

Opublikowano: 2014-12-03 13:08:38

Profesjonalnie przygotowane trasy to nowe miejsca pracy , zdrowsze społeczeństwo itd itp..., można wymieniać tylko same pozytywy ,jednak jeżeli ktokolwiek chce na siłę szukać "dziury w całym " na pewną ją znajdzie

mou15

Opublikowano: 2014-12-15 15:34:21

Chętnie zapłace 10pln za korzystanie z tras biegowych jeśli bedą tak przygotowane jak we włoszech czy austrii.

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl