Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Zakopane gotowe, reszta próbuje. Raport o stanie polskich skoczni

Inne sporty -> Skoki

2014-12-02

Coraz lepsza sytuacja na naszych skoczniach. Niskie temperatury sprawiły, że można było rozpocząć naśnieżanie. Jak to wygląda na poszczególnych obiektach?

 

Na początku obecnego sezonu nasi skoczkowie prezentują formę daleką od pozytywnej. Trenerzy zapewniają, że problem nie jest duży i dość łatwy do skorygowania. Już nie raz było bowiem tak, że podopieczni Łukasza Kruczka gorzej wchodzili w sezon, ale na tak zwanym dystansie potrafili dogonić konkurentów, lub nawet wysunąć się na prowadzenie.

 

- Do przywrócenia automatyki skakania potrzebujemy około 10 spokojnych skoków na śniegu - niemal chórem mówią nasi reprezentanci, podobnego zdania jest również szkoleniowiec naszej ekipy. Dlatego też z coraz większym niepokojem wszyscy spoglądają pod Giewont. W Zakopanem sypnęło trochę śniegiem, a temperatura oscylująca w granicach -5 stopni Celsjusza to wręcz idealne warunki do pracy konwencjonalnych armatek śnieżnych, dzięki którym przygotowana została Wielka Krokiew.

 

Dużo gorzej wygląda sytuacja w Beskidach. Na skoczni Skalite w Szczyrku przedwczoraj rozpoczęło się mozolne naśnieżanie. - Sytuacja jest trudna, jednak sypiemy… Tak naprawdę końca jeszcze nie widać, nie pomagają nam również temperatury, w okolicach plus 4 stopni - mówi Andrzej Grzybowski z COS-u w Szczyrku. Nie jest to oczywiście dobra informacja dla młodych skoczków, którzy z niecierpliwością oczekują na rozpoczęcie sezonu i powrót na skocznię. Od założenia siatek zapobiegających zsuwaniu się śniegu z igelitu minęło już trochę czasu, a rozbrat między skokami na sztucznej nawierzchni, a śniegiem coraz bardziej się wydłuża, co zdecydowanie nie jest korzystną sytuacją dla juniorów.

 

Kilkanaście kilometrów dalej na skoczni imienia Adama Małysza w Wiśle Malince sytuacja wydaje się znacznie lepsza. - Pracę na Malince są właściwie na ukończeniu, pokrywa to około pół metra, a do naśnieżenia zostało nam jakieś 20 metrów zeskoku. Jeżeli nie zdarzy się żaden kataklizm skocznia powinna być gotowa jeszcze w tym tygodniu. Dementuję wszystkie doniesienia o możliwym zagrożeniu Mistrzostw Polski, które na Malince zostaną rozegrane 23 grudnia - mówi wiceprezes PZN i dyrektor Pucharu Świata w Wiśle Andrzej Wąsowicz.

 

Tegoroczna sytuacja i tak jest nieporównywalnie lepsza do tej z zeszłego roku. Wówczas wysokie jak na grudzień temperatury sprawiły, że organizatorom nie udało się zgromadzić wystarczającej ilości śniegu. Dodatkowo niekorzystne zjawiska pogodowe jak deszcz czy wiatr halny sprawiły, że Wisła została zmuszona do odwołania konkursów Pucharu Kontynentalnego, a żeby bez problemów zorganizować Puchar Świata trzeba było kupić około 100 ton śniegu z Podhala. Wydaję się więc, że w tym roku podobna sytuacja raczej się nie powtórzy. Miejmy nadzieję, że organizatorom uda się także zgromadzić odpowiednie zapasy białego puchu.

 

Na zakończenie naśnieżania z niecierpliwością oczekuje również nasza reprezentacja, w której skumulowało się ostatnio sporo problemów. Sen z powiek Łukasza Kruczka spędza nie tylko słaba dyspozycja większości naszych skoczków, ale także kontuzja Kamila Stocha, która nadal wygląda na nie do końca zaleczoną. Mistrz Olimpijski dostał już co prawda pozwolenie na lekkie treningi na siłowni, ale o skakaniu może na razie zapomnieć. Ewentualny powrót na skocznie Rakiety z Zębu będzie możliwy dopiero w środę. Puchar Świata w skokach wszedł już na pełne obroty, dlatego łatanie dziur, zarówno tych w pokrywie śnieżnej i w formie zawodników, musi odbywać się w tempie ekspresowym. Rywalem wszystkich jest czas, którego jak na złość w tej chwili kompletnie nie ma.

 

zebrał Piotr Majchrzak

Komentarze - 0

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl