Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Snowmaker i... po co nam śnieżna zima?

Kocham biegówki -> News

2016-11-03

Są miejsca gdzie śnieg już spadł, a nawet zdążył stopnieć, opady sa zapowiadane w różnych częściach kraju. Jedni uważają, że po 3 latach śnieżnej posuchy teraz będzie zima pełną gębą, inni (ci sceptyczni) boją sie powtórki z ubiegłego roku. Są nawet tacy, którzy chcieli by powtórki z ub. roku bo boją się, że będzie gorzej. Żyjemy w XXI wieku, więc nikogo nie zdziwi fakt, że śnieg możemy pordukować nawet latem.

 

Urządzenia do produkcji śniegu firmy Snow Factory to prawdziwa technologiczna rewolucja. To co jeszcze parę lat temu spędzało sen z oczu właścicielom wyciągów narciarskich (wilgotność, dodatnia temperatura, deszcz) w tym przypadku zupełnie nie szkodzi. Dlaczego? Otóż korzystając z technologii Snow Factory można produkować śnieg w temperaturach dochodzących nawet do plus 30 stopni Celsjusza. Nawet na bałtyckiej plaży.

 

Przedstawiamy w skrócie zalety systemu:

 

Gwarancja śniegu

Bądź pewien czekających Cię warunków – naśnieżanie to jedyna metoda gwarantująca śnieg w wybranym przez Ciebie miejscu dokładnie wtedy, kiedy go potrzebujesz.

45 ton śniegu

Tyle Snow Maker jest w stanie wyprodukować w ciągu 24h. Każde 450 litrów wody daje 1m3 śniegu, czyli nawet 100m3 białego puchu na dobę!

Plug and Play

Urządzenie wymaga tylko dwóch przyłączeń – po dostarczeniu wody i prądu, może od razu zacząć pracę bez skomplikowanej instalacji i wcześniejszych prac przygotowawczych.

Przez cały rok

Snow Maker pracuje w temperaturze od -5° C aż do +25 ° C. Dzięki temu, zależnie od miejsca, dośnieżanie jest w możliwe przez 365 dni w roku.

Niemiecka jakość

Urządzenie wyprodukowane w Niemczech, przez producenta z 40-letnim doświadczeniem w przemysłowej produkcji, będącego pionierem w dziedzinie dośnieżania.

Śnieg 24/7

Nieprzerwana produkcja śniegu przez całą dobę to jeszcze większa ilości śniegu, który możesz dowolnie magazynować i rozprowadzać w wybranym przez siebie miejscu.

Bez chemii

Sztuczny śnieg to czysta alternatywa dla igielitu, powstającego z polimerów, które wymagają pokrycia dodatkami zmiękczającymi.

Używane przez najlepszych

Instalacje m.in. w: Lenzerheide Sölden, Paryżu, Tbilisi, Boreal Ski Resort w Kalifornii, Tajlandii, Winterberg Sjusjøen, Skiforeningen Oslo, Geilo, Idre.

Wolne topnienie

Śnieg wyprodukowany przez Snow Maker ma niską temperaturę własną -5°C i jest zmrożony w 100%. Bez zbędnej wilgotności i mniejszej wymianie ciepła może być magazynowany o wiele dłużej.

Rozprowadzanie śniegu

Pneumatycznym mechanizmem o zasięgu do 15m pozwala na wygodne rozprowadzenie śniegu wytworzonego przez Snow Maker.

 

snowmaker

 

Dodajmy, że cała ta śnieżna fabryka mieści się w jednym kontenerze (foto. powyżej) i co ważne nie wymaga żadnych skomplikowanych instalacji. Wystarczy dostarczyć wodę i prąd i możemy śnieżyć.

 

Jak to wyglądą finansowo?

Koszt wynajęcia sprzętu to kwota zaczynająca się od 1300 euro za dobę, oczywiście im więcej tym taniej. W tym czasie maszyna wyprodukuje 100m3 śniegu (pamietajmy, że w temperaturze powyżej zera) co pozwoli (obrazowo) na naśnieżenie trasy biegowej o szerokości 2 metrów, grubości warstwy 0,5 metra i długości 100 metrów. Kilometrowa pętla tej długości to koszt rzędu 10 tysięcy euro (nasze wyliczenie). Dodajmy, że trasa jest zdecydowanie bardziej odporna na plusowe temperatury oraz deszcz. Co ważne, szczególnie w polskich górach, jest także ekologiczna, tzn nie zawiera środków chemicznych.

 

Czy ośrodkom biegowym to się opłaci i czy będzie to rentowne. Biorąć pod uwagę np trasy biegowe Kubalonki ( o Jakuszyce jestem dziwnie spokojny) sądzę, że jak najbardziej. Patrząc na ubiegłą zimę na Kubalonce nie działo się praktycznie nic z powodu braku śniegu. Myślę, że inwestycja kilkudziesięciu tysięcy złotych spokojnie zwróciłaby się w ciagu miesiąca, no może półtorej. Jestem fantastą? Raczej nie, jestem zwolennikiem wprowadzenia tras płatnych, oczywiście z zachowaniem umiaru Policzmy jednak. W czasie śnieżnej zimy na Kubalonce biega średnio kilkaset osób dziennie. Ustalmy średnią dzienną w skali miesiąca na 200 osób i ustalmy opłatę na 5 zł od osoby (niedużo prawda?). Daje to kwotę 1000 zł dziennie. Czyli, ciągle oczywiście teoretyzując, koszt sztucznej trasy zwraca się w ciągu półtora miesiąca.

 

Jak widać nie jest to tak nierealne jak wyglądą. Dodam jeszcze, że Snow Factory to jedno z bardziej energo oszczędnych urządzeń, a jej pobór wody jest kilkakrotnie mniejszy od alternatywnych systemów.

 snowmaker

 

Zainteresowanych zapraszam do kontaktu z firmą Snowmaker z Karpacza, która ma swoją strone internetową.

PS może ktoś ma praktyczne doświadczenia z tym produktem, chętnie o tym napiszemy.

 

Kace

 

Komentarze - 0

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl