Warning: include(paginatorTemplate.php) [function.include]: failed to open stream: No such file or directory in /home/biegowki/public_html/nowy_skipol/zaplecze/models/artykul.php on line 504

Warning: include() [function.include]: Failed opening 'paginatorTemplate.php' for inclusion (include_path='.:/opt/alt/php53/usr/share/pear:/opt/alt/php53/usr/share/php:../zaplecze/controllers:../zaplecze/helpers:../zaplecze/models:../zaplecze/views:../skipol/controllers:../skipol/helpers:../skipol/models:../skipol/config:../skipol/views:../helpers') in /home/biegowki/public_html/nowy_skipol/zaplecze/models/artykul.php on line 504

Notice: Undefined variable: paginator in /home/biegowki/public_html/nowy_skipol/zaplecze/models/artykul.php on line 506
kocham-biegowki-przygoda | Skipol
Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Kocham biegówki

Podkarpacki Frysztak, ośrodek na zgrupowanie i na weekend

Kocham biegówki -> Przygoda

2020-08-03 15:30:17

Podkarpacki Frysztak to miejscowość sięgająca początkiem swojej historii do XIV wieku, kiedy to pojawiły się pierwsze wzmianki o założeniu miasta na prawie niemieckim (pierwotna nazwa Freistadt). Teraz to świetna, a mało znana baza treningowa, położna niespełna 20 km od Krosna w dolinie Wisłoka.

 

Czytaj Dalej >>

Andrzej Guziński - Dwadzieścia kroków po śniegu - Tartu Maraton [ROZDZIAŁ XI]

Kocham biegówki -> Przygoda

2019-11-09 18:57:00

W 2012 roku poza kolejną wizytą w Czechach i pierwszą w Marcialondze, ukończyłem jeszcze kilka innych biegów. To był dobry rok, ale nie przyspieszajmy wydarzeń. W tej kolekcji był najpierw estoński maraton w Tartu, który w nazwie miał dodatkowe, nieznane mi do tamtej pory oznaczenie: Open Track.

 

Czytaj Dalej >>

Andrzej Guziński - Dwadzieścia kroków po śniegu - Marcialonga [ROZDZIAŁ X]

Kocham biegówki -> Przygoda

2019-10-26 14:15:31

Z Włochami znamy się od bardzo dawna. My – Polacy. Jadamy spaghetti i penne, pamiętamy, że „nie od razu Rzym zbudowano”, zresztą o Rzymie wiemy bardzo dużo chociażby ze szkół, gdzie poloniści, geografowie i historycy każdy kolejny rocznik uczniów katują starożytną historią o potędze Cezara i jemu podobnych.

 

Czytaj Dalej >>

Andrzej Guziński - Dwadzieścia kroków po śniegu - Engadin Skimarathon [ROZDZIAŁ IX]

Kocham biegówki -> Przygoda

2019-10-19 15:16:03

Tak samo jak kiedyś we Francji, zdarzyło mi się kiedyś zapomnieć sprzętu na Engadin Skimarathon. Tym razem koszyków – materiałowych trzymadeł do dłoni, które wpina się do uchwytu kija, dzięki czemu nie trzeba ciągle kurczowo trzymać sprzętu zaciśniętymi pięściami. A że nie było już czasu na powroty do hotelu lub samochodu, wybrakowany o ten element ruszyłem ze wszystkimi na trasę, ale co zdążyłem się rozpędzić, to wbity w twardy śnieg kij wypadał mi z dłoni i zostawał w tyle. Wyglądało to przekomicznie, kiedy biegłem sto metrów do przodu i dziesięć do tyłu. Pięćdziesiąt do przodu i siedem do tyłu. Czas leciał, a ja byłem coraz bardziej poirytowany, a co gorsza – trwało to aż pięć kilometrów.

 

Czytaj Dalej >>

Andrzej Guziński - Dwadzieścia kroków po śniegu - Hiihto [ROZDZIAŁ VIII]

Kocham biegówki -> Przygoda

2019-10-05 16:01:14

Trzeba napisać, że Finlandia to jest bardzo ładny kraj. Mają tam odpowiednie podejście do natury, którą pielęgnują i o którą dbają. Bo mają o co – chyba wszyscy słyszeli kiedyś, jak wiele jest tam jezior. W Finlandii jest śnieg, spokój, tradycje narciarskie i nawet polski wątek historyczny, jeżeli przypomnieć historyczne medale mistrzostw świata, które w Lahti najpierw wywalczył skoczek narciarski Stanisław Marusarz, później biegacz Józef Łuszczek, aż wreszcie znowu skoczkowie – Adam Małysz i Piotr Żyła razem ze złotą drużyną, co było zupełnie niedawno. Generalnie lubię Skandynawię.

 

Czytaj Dalej >>

Andrzej Guziński - Dwadzieścia kroków po śniegu - La Transjurassienne [ROZDZIAŁ VII]

Kocham biegówki -> Przygoda

2019-09-20 17:26:00

Francja i biegi narciarskie to dla mnie cztery próby, nad którymi zawsze wisiało jakieś fatum i serdecznie polecam sprawdzić u wróżki, czy przypadkiem nie jest to trend ogólnoświatowy. Za pierwszym razem, gdy tam pojechałem, dopadła mnie potworna grypa żołądkowa. Kilka dni przed wyjazdem syn poprosił mnie, żebym odwiózł wnuka z rotawirusem do szpitala i jak nietrudno przewidzieć, oczywiście się od niego zaraziłem i momentalnie doczekałem się tego efektów.

 

Czytaj Dalej >>

Prawa autorskie © skipol.pl