Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Wicekomandor Biegu Piastów promuje imprezę w Azji

Kocham biegówki -> Przygoda

2015-07-25

Ponad dwa miesiące urlopu, w gronie przyjaciół, w drodze do Chin. Wicekomandor Biegu Piastów Kaja Sznajdrowicz spełnia swoje marzenia. A przy okazji promuje imprezę podróżując przez Azję.

 

O takich przedsięwzięciach śmiało można powiedzieć „wycieczka życia”. Głównie autostopem, bez oklepanego schematu i wyznaczonej trasy. Do Chin, skąd członek czteroosobowej ekipy podróżników Kaja Sznajdrowicz wróci samolotem do Polski. Pozostali pojadą dalej chcąc w ten sposób przemierzyć Ziemię dookoła.

 

- Irminę znałam wcześniej. Jest moją sąsiadką w Jeleniej Górze. Chłopaków Pawła i Tomka poznałam mieszkając i studiując we Wrocławiu. Pomysł na autostopową podróż dookoła świata powstał jeszcze na studiach. Niestety ze względu na pracę i zaangażowanie w działalność Stowarzyszenia Bieg Piastów nie zdecydowałam się na ponad roczny wyjazd w świat, na co mogli pozwolić sobie znajomi. Decyzji nie żałuję, bo dzięki temu utrzymałam świetną pracę, w której mam szansę się rozwijać. Stąd też pojawienie się flagi Biegu Piastów podczas naszej wyprawy. Pomysł polega na promowaniu marki w różnych miejscach na kuli ziemskiej. Zależy nam, aby impreza była co raz bardziej rozpoznawalna i żeby z roku na rok liczba startujących z zagranicy rosła – pisze z dalekiego wschodu Kaja, która do Internetu dostęp ma tylko sporadycznie.

 

Po drodze obrandowani logiem największego polskiego maratonu narciarskiego podróżnicy spotkali już kilka osób (m.in. w Estonii, Rosji czy nawet Mongolii), które widząc odzież podchodziły i zagadywały. Najczęściej pytali czy Sznajdrowicz i reszta ekipy jest na obozie sportowym, czy może na konferencji biegów z serii Worldloppet. - W Estonii udało nam się nawet złapać stopa, dzięki temu, że pewien Pan dostrzegł nasze barwy i sam zaproponował podwózkę szkolnym autokarem. W Mongolii z kolei spotkaliśmy dwukrotnego Mastersa pochodzącego z Ameryki – opowiada Wicekomandor jakuszyckiej imprezy.

 

Jakie miejsca odwiedzili już przyjaciele z projektu Rock'n'Road? Oprócz Wrocławia i Białegostoku były to: Sejny, Troki, Wilno, Ryga, Tallin, Narva, St. Petersburg, Moskwa, Nowosybirsk, Irkuck, Listwianka, wyspa Olchon, Ułan Ude, Ust Barkuzin-Burjacja, Kachta, Ułan Bator, Hatgal, zachodni brzeg jeziora Chubsuguł (pokonali go konno), jezioro Terkhiin Tsagaan, Tsetserlek, Dalandzadgad, pustynię Gobi. Kilka dni temu Kaja napisała, że dalej będą kierować się w stronę granicy z Chinami, gdzie zamierzają dotrzeć do Pekinu, zobaczyć mur Chiński, Armię Terakotową, Klasztor Shaolin, najniebezpieczniejszy szlak na świecie - Hua Chan i Góry Tęczowe. Później przygoda Sznajdrowicz zakończy się. Z miasta-gospodarza Igrzysk XXIX Olimpiady działaczka wróci do Polski samolotem.

 

Sznajdrowicz: - Kraje nadbałtyckie nie zrobiły na nas większego wrażenia. W Rosji najciekawsze wydały nam się okolice Bajkału (wyspa Olchon i Burjacja) oraz sama Moskwa. Jeśli chodzi o Mongolię, to jak na razie wszystko robi na nas duże wrażenie, ten kraj jest zupełnie inny. Ludzie żyją tu inaczej, co nie raz nas zadziwiło. Niesamowite są ich jurty i gościnność. Sami tak wiele nie mają, a bardzo chętnie się tym dzielą. Poza ich codziennym życiem jesteśmy zachwyceni naturą. Rozległe stepy, wysokie góry, ogromne jeziora, stada zwierzyny, takiej jak np. jaków, kóz, owiec, koni, wielbłądów, krów, a nawet świń. Co do poznanych ludzi, było ich wielu. Najbardziej w pamięci zapadali nam ci, którzy znając nas tylko przez pięć minut zabierali do swych domów i gościli z całą rodziną. Lub ci, którzy znali język polski! Były dwie takie sytuacje. Jedna w Moskwie. Chłopak który zabrał nas na stopa, po krótkiej rozmowie zaproponował nocleg u swojej siostry, która miała faceta - Andrieja, który pracował prawie rok w Bielsku-Białej. Pokazał nam Moskwę od troszkę innej strony i pomógł w wielu kwestiach związanych z pobytem w ich kraju.

 

Postępy podróży Kai Sznajdrowicz można śledzić na facebookowym fanpage'u ekipy Rock'n'Road.

 

MCh / Kaja Sznajdrowicz

 

Komentarze - 0

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl