Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

PŚ w kombinacji: Cieślar blisko najlepszego wyniku w karierze, niemiecki dublet w Ruce! [WYNIKI]

Kombinacja norweska -> świat wyniki

2016-11-26

Chociaż dziś w Ruce po serii skoków prowadził Akito Watabe, to tradycyjnie na trasie biegu klasę pokazali Niemcy. Triumfował silny od początku Johannes Rydzek, a straty odrobił także Eric Frenzel. Bliski życiowego wyniku w PŚ był Adam Cieślar. Niestety, dwaj pozostali biało-czerwoni póki co nie mają na koncie punktów.

 

Wiele dalekich lotów mogli podziwiać kibice zgromadzeni na Rukatunturi podczas serii skoków. Ostatecznie najdalej poszybował Akito Watabe ze skokiem na 141,5 metra, co dało mu minimalną przewagę nad Johannesem Rydzekiem, który wylądował jedynie metr bliżej. Wielu kibiców pozytywnie zaskoczył Eeru Hirvonen – 4. zawodnik mistrzostw świata juniorów w Rasnovie. Fin zbliżył się do rozmiaru skoczni, lądując na 138. metrze, i długo prowadził, a w końcowym rozrachunku dało mu to miejsce numer trzy.

 

Dalekie loty zaprezentowali także Joergen Graabak, Bjoern Kirheisen, Maio Seidl czy Takehiro Watanabe.

 

Honor polskiej ekipy na skoczni wybronił Adam Cieślar – po skoku na 127. metr znalazł się ostatecznie na 18. lokacie ze stratą 2 minut i 16 sekund do Japończyka. Tym samym mieszkaniec Istebnej znajdował się na najlepszej drodze do bardzo wysokiej lokaty. Choć po serii próbnej, w której Szczepan Kupczak uzyskał 133 metry, wydawało się, że także w rundzie skoków podopieczny Wantuloka, przy teoretycznym (wesług przelicznikow), choć nieznacznym wietrze pod narty, będzie w stanie pokazać, co potrafi, to niestety 23-latek uzyskał jedynie 116 metrów, co przełożyło się na 27. pozycję 3 minuty i 10 sekund straty do liderującego Watabe Jeszcze słabiej wypadł Paweł Słowiok, skacząc 104,5 metra i lądując na 60. miejscu.

 

 

Może brzmieć to dość kuriozalnie, jednak seria skoków została przerwana nie ze względu na wiatr czy padający śnieg, ale... brak prądu. Z tego powodu część kombinatorów spędziła dobre kilka minut „uwięziona” na wyciągu. Na szczęście na górę skoczni zdążył wjechać Adam Cieślar, a Polacy oddali już wcześniej swoje skoki, stąd biało-czerwonych w tej grupie nie było. Za nieprzepisowy sprzęt zdyskwalifikowano Lukasa Danka. Słabo wypadli zawodnicy z czołowej dziesiątki PŚ minionego sezonu: m.in. Haavard Klemetsen (109 metrów), Ilkka Herola (109,5) czy Manuel Faisst (91 metrów). Całkowicie zawiódł świeżo upieczony mistrz Norwegii Mikko Kokslien (85 metrów).

 

Na starcie nie pojawił się Jarl Magnus Riiber, którego trenerzy oszczędzają ze względu na ciągłe problemy z kontuzjowanym w zeszłym sezonie barkiem.

 

WYNIKI SERII SKOKÓW

 

Na pierwszym punkcie pomiarowym biegu Johannes Rydzek tracił do Watabe 0,9 sekundy (z początkowej 0,1 sekund straty), jednak już chwilę później na czoło wysunął się Niemiec. Adam Cieślar z kolei odrobił 4 sekundy do lidera, jednak zajmował 20. pozycję. Najlepsi biegali dwójkami – Watabe z Rydzekiem, a Hirvonen z Graabakiem. Po 6,5 minuty prowadził Watabe, a trzeci Graabak tracił do niego już 31,9 sekundy. Frenzel przesunął się z kolei na 7. pozycję, biegnąc w silnej grupie wraz z Mario Seidlem, Bjoernem Kircheisenem i Takehiro Watanabe.

 

Po przebytym dystansie liczącym 2,5 kilometra, ze stratą 2 minut i 10 sekund, Cieślar powrócił na pierwotną, 18. lokatę. Na kolejnych kilometrach Fin i Norweg zaczęli odrabiać straty (+22,7) do Watabe. Różnicę niwelowali też Niemcy – Frenzel i Kircheisen, a na półmetku na czoło stawki wysunął się samotny Rydzek z 56-sekundową przewagą nad rywalem z dalekiej Azji. Na trzecim punkcie pomiarowym Szczepan Kupczak wypadł z trzydziestki (31. miejsce), a Słowiok awansował o 3 lokaty w stosunku do 40. miejsca po skokach. Watabe jak tradycyjnie na trasie biegu pokazał się z gorszej strony niż przeciwnicy, dając się dogonić Graabakowi i Hirvonenowi.

 

Na wysokości 6100 metrów Frenzel odrobił już 56 sekund do prowadzącego, a rekordy czasowe na pojedynczych okrążeniach bił też Rydzek (2. pętla pokonana w 6 minut). Watabe spadł na 7. miejsce po pokonaniu 7,5 kilometra, a reprezentant naszych zachodnich sąsiadów dalej samotnie przewodził stawce; drugi Graabak tracił niemal minutę, podczas gdy po piętach deptał mu Hirvonen. Fin jednak też nie mógł czuć się bezpiecznie, bo straty odrabiał Frenzel. Adam Cieślar wciąż utrzymywał 18. miejsce, biegnąc za Terence Weberem (strata 13 sekund), a przed Tomasem Portykiem. Paweł Słowiok zajmował wówczas 39. pozycję, a Kupczak przesunął się na lokatę numer 28, mając 12 sekund przewagi nad Bryanem Fletcherem.

 

Fenomenalne tempo podtrzymywał czterokrotny zwycięzca PŚ, przesuwając się na najniższy stopień podium. Wszystko wskazywało więc na 2 Niemców w czołowej trzójce. Ostatecznie Johannes  Rydzek triumfował w inauguracji z przewagą 34,1 sekundy nad Frenzelem, który jednak wyprzedził Graabaka plasującego się na trzecim stopniu podium. Jego smakiem musiał obejść się z kolei Hirvonen (choć to i tak jego życiowy sukces), wyprzedzając Mario Seidla i Bjoerna Kircheisena. Watabe spadł na 7. pozycję.

 

Jak okazało się na mecie, punktował tylko Adam Cieślar, który z 18. pozycji po skokach spadł wprawdzie oczko niżej, ale i tak może być z siebie zadowolony. Niestety, z punktami pożegnali się 33. Szczepan Kupczak i 38. Paweł Słowiok, który linię mety przekroczył 5,5 minuty po niemieckim triumfatorze.

 

W biegu nie startowało 5 zawodników, w tym m.in. Mikko Kokslien, Manuel Faisst czy Miroslaw Dvorak.

 

OSTATECZNE WYNIKI

KLASYFIKACJA GENERALNA PŚ

 

KaEn

fot. Julia Piątkowska / SkokiPolska.pl

 

Komentarze - 3

NOR

Opublikowano: 2016-11-26 12:20:01

Przecież Kupczak miał fatalne warunki, a Cieślar największy fart w konkursie. Jak go puszczali to 'to beat' miał 143.

Sakuraj

Opublikowano: 2016-11-26 12:50:06

Teraz trzeba zadać sobie pytanie: Graabak czy Rydzek? Bo wiadomo, że Watabe będzie prowadził bieg, a potem go ograją... Riiber przepadł, pechowa tradycja utrzymana. Ciekawe co tym razem mu się przytrafiło? Może mentalnie już mu się wydaje, że skoro skacze tak świetnie, osiąga wyniki, to pozwala sobie na chwilę dekoncentracji, jakieś problemy z psychiką i pojawiają się dziwne zdarzenia. Nie pierwszy raz Riiber ma przygodę która go pozbawia cennych punktów. Ewidentnie Norweg ma kłopot i musi się ogarnąć, bo wielkie ambicje nie przełożą się na rzeczywistość. Może jakiś incydent na wyciągu? Wydaje się, że zawodnicy z numerami startowymi około 40-tego trafili na jakieś dziwne warunki, które oczywiście nie miały odzwierciedlenia w regulacji punktowej za wiatr. Klemetsen,Herola mieli dziś pecha. Po cichu liczyłem, że cała czołówka przepadnie i będzie walka o zwycięstwo Hirvonen kontra Seidl z Kircheisenem, ale od zawodnika z numerem 44, czyli Grubera zaczęły się lepsze próby. Szkoda, że Kupczak nie powtórzył skoku z rundy próbnej, bo mając około 132m, miałby około minuty straty do Watabe, a co za tym idzie 2 minuty i 40 sekundy przewagi nad 30 miejscem, przy czym w 30 dziesiątce mało jest mocnych biegaczy, którzy mogliby tą różnicę zniwelować. Jeżeli Szczepan jutro nie skoczy dobrze, to zakładając, że biega dalej z efektami kontuzji, o punkty w tym roku będzie bardzo ciężko(do Sapporo, gdzie jest selektywna skocznia Polacy zapewne się nie udadzą, podobnie sytuacja wygląda z próbą przedolimpijską) Dziś 27 miejsce z tą stratą daje mu małe szanse na 30. To samo Paweł Słowiok. Chyba dalej popełnia ten sam błąd na progu, o którym wspominają trenerzy. Dziś 40 miejsce nie wygląda najgorzej, ale dosyć duża różnica do 39 zawodnika powoduje, że Polak musi pobiec fenomenalnie, a co do tego też powinniśmy być sceptyczni. Różnica biegów w LGP, a tutaj polega na tym, że Polacy mają okrojony serwis, w porównaniu do hegemonów kombinacji z Norwegii czy Niemiec i szanse siłowe nie są równe, jak w przypadku nartorolek. Coś nie wyjdzie i może się powtórzyć bieg z drugiego konkursu w Czajkowskim sprzed 3 już prawie lat. Jedyna nadzieja Słowioka, to start z fali, szczęśliwy bieg na całego i minięcie słabszych zawodników z 30 dziesiątki, Pazouta, Yahina, młodych Francuzów, Japończyków, Szczepana Kupczaka, Tirmee, Huga i Berenda. Wtedy może jest minimalna szansa na jeden punkt, ale Paweł Słowiok musiałby wykonać bieg życia. On już z budowy, jak siada na progu, to widać różnicę między nim a Kupczakiem czy zawodnikami z samych skoków. A co do Adama Cieślara, no to jeżeli wszystko zagra z nartami, miejsce w czołowej 20 będzie sukcesem. I tak skok wyszedł mu najlepszy ze wszystkim tutaj, więc powinniśmy być zadowoleni, nawet jeżeli wejdzie tylko do 30, będąc wyprzedzonym przez szybkobiegaczy z 40 dziesiątki.

ms.

Opublikowano: 2016-11-26 18:55:59

Ciekawe wyniki i trochę dziwne jak to często bywa na inaugurację. Znakmoty wynik Hirvonena i świetny czas biegu, bardzo dobry wynik Ilvesa którego wielu wypychało do skoków a moim zdaniem byłby drugim Nomme albo Sammelselgiem. Raczej poziomu Nurmsalu by nie osiągnął. Cieślar dzięki szczęściu na skoczni zdobył sporo punktów, bardzo dobrze bo w Rovaniemi spisał się słabo. Fajnie że Pazout zdobył punkty, szkoda że Yahin się nie załapał. Kupczak jeśli jutro dobrze skoczy to powinien zdobyć punkty, natomiast Słowiok nie może zbyć dużo tracić po skokach, ale wiadomo jakie jest Kuusamo. W oczy rzuca się bardzo duża strata do lidera zawodników z 3 i 4 dziesiątki, blisko 5 minut i to wystarcza na punkty, ale to chyba dlatego że skoki się tak ułożyły i straty już po skokach były duże.

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl