Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Wesley Savill: „Jeśli chodzi o mnie, to moją przyszłość ciężko przewidzieć”

Kombinacja norweska -> wywiady

2014-01-25

Pora na kolejną krótką rozmowę z ciekawym reprezentantem zimowego dwuboju. Tym razem na tapecie będzie reprezentant Kanady Wesley Savill, który dosyć dobrze rozpoczął sezon w USA, ale europejskie konkursy Pucharu Świata nie było dla niego już tak udane.

 

Rozmowę publikujemy z lekkim opóźnieniem, dlatego poruszane tematy sporadycznie są już nieaktualne, gdyż niestety Wesley Savill nie zakwalifikował się na Igrzyska Olimpijskie w Soczi.

 

Od kiedy trenujesz kombinację norweską i jak wyglądają warunki do uprawienia tego sportu w Kanadzie?

Swoją przygodę z narciarstwem zacząłem w Calgary pod koniec roku 1999. Tutaj też kontynuuje swoje treningi. Często podróżuję pomiędzy Calgary a Canmore, po to by móc skorzystać z najlepszych ośrodków treningowych narciarstwa biegowego.

 

Czy znasz polskiego trenera i byłego kombinatora Tadeusza Bafię, który jest związany ze skokami i kombinacją w Kanadzie. Czy współpracowałeś z nim?

Dużo współpracuję z Tadeuszem. Nie mamy w Kanadzie zbyt wielu trenerów i rozbudowanych sztabów, tak więc prędzej czy później będziemy pracować z każdym. Uważam, że odnosimy duże korzyści pracując z wieloma osobami.

 

Jak w kadrze współpracuje Ci się z Maxem Thomsponem, który swego czasu mieszkał, trenował i startował w Polsce reprezentując klub TS Wisła Zakopane?
Max jest aktualnym trenerem kadry narodowej, tak więc pracujemy ze sobą bardzo często tworząc nowe programy treningowe oraz ustalając plany startowe. Kiedy Max był jeszcze zawodnikiem, spędzałem z nim tak dużo czasu jak to tylko było możliwe. Nie mamy w Kanadzie zbyt wielu osób, którymi trzeba by było się zajmować a jego pasja i chęci do realizowania wielu rzeczy dla samego siebie jest inspirująca.

 

Skąd taka poprawa formy na skoczni? W zeszłym sezonie wyglądało to bardzo źle. Teraz jest lepiej, ale niestety odbiło się to na formie biegowej.

Latem poświęciłem wiele czasu na pracę nad moimi skokami. Byłem już tak daleko za innymi, że musiałem coś z tym zrobić. Szkoda, że siadłem biegowo, ale priorytetem była poprawa formy na skoczni.

 

Co uznajesz za swój największy sukces w karierze?

Moim największym sukcesem w karierze był do tej pory sezon 2010/11. Byłem w dobrej formie na skoczni, a i kondycja w biegu była na wysokim poziomie. Czuję się tak mocny jak byłem w dobrej formie podczas Mistrzostw Świata w roku 2011.

 

Jakie masz oczekiwania przed tym sezonem i jak widzisz swoją przyszłość w kombinacji norweskiej?
Planem na ten sezon jest próba zakwalifikowania się do Soczi, dlatego właśnie startuje w Seefeld. Kombinacja norweska w Kanadzie włożyła wiele wysiłku aby zakwalifikować swoich zawodników. Jeśli chodzi o mnie, to moją przyszłość ciężko przewidzieć.

 

Jakie kadra Kanady ma plany startowe na ten sezon?

Kanada planuje wysłać 3 narciarzy na MŚJ do Val di Fiemme, a ja będę startować w Seefeld oraz Oberstdorfie. Mam nadzieję na punkty, które pozwolą mi zakwalifikować się do Soczi.

 

Czy wspominasz jakoś starty w Polsce? Dawno temu startowałeś w MŚJ w Zakopanem (2008) i w PK w Wiśle (2009)?

Pamiętam te zawody. Zakopane 2008 było dla mnie bardzo udane. Wtedy zaczynałem być coraz mocniejszy i w coraz lepszej formie. Coraz lepiej prezentowałem się w zawodach. Zdaje się, że był to jeden z lepszych wyników dla Kanady podczas MŚJ. Wisła również była dla mnie dobrym weekendem. Opuściłem MŚ w Libercu i udałem się do Wisły. Jest tam fantastyczna skocznia, bardzo nowoczesna, ale ten przeciwstok jest trochę przerażający.

 

Czy współpracujesz jakoś z kadrą USA?
Spędzam dużo czasu z drużyną USA od kiedy nasz (kanadyjski) zespół jest taki mały a różnica w poziomie poszczególnych zawodników jest duża. Kanada i USA współpracują ze sobą bardzo blisko podczas treningów oraz zawodów.

 

Jak oceniasz decyzje FIS? Dawno temu zniknęły start masowy i Gundersen z dwoma skokami, teraz usunięto Penalty Race – czy Twoim zdaniem nie jest zbyt monotonnie?

Jako zawodnik nie przejmuję się specjalnie przepisami. Dla mnie każde zawody są inne, więc nie nudzą mnie moje starty. Natomiast dla kibiców może to być mało atrakcyjne oglądać co weekend to samo.

 

Rafał Snoch&Konrad Rakowski Fot: Archiwum zawodnika (facebook)

Komentarze - 1

Flawia

Opublikowano: 2014-01-26 15:54:00

Wesley moje dziecko kochane <3 bardzo fajny ten wywiad, cala ta seria mi sie podoba ^^

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl