Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Julian Gozdowski o inwestycji w Jakuszycach: najważniejsze i tak są trasy

Biegi narciarskie Polska -> Wywiady

2015-10-03

Także Julian Gozdowski żywo zainteresował się tematem kontrowersyjnego projektu przebudowy Polany Jakuszyckiej. Ikona Biegu Piastów w rozmowie ze Skipolem zwróciła uwagę na fakt, iż żywiołowe dyskusje nie do końca dotyczą najważniejszych do rozstrzygnięcia kwestii.

 

Choć po niedawnej zmianie warty założyciel i wieloletni Komandor Biegu Piastów usunął się nieco w jakuszycki cień, nawet będąc na emeryturze jest żywo zainteresowany rozwojem najważniejszego projektu swojego życia. Jak wielokrotnie pisaliśmy, Polanę Jakuszycką i Bieg Piastów w najbliższych latach czekają poważne zmiany, dlatego ludzie zawodowo i emocjonalnie związani z regionem walczą o jak najlepszy tej rewolucji efekt. Julian Gozdowski – choć dziś pełni już rolę doradcy, a nie osoby decyzyjnej – także zabrał głos w sprawie inwestycji, na którą Szklarska Poręba czeka od lat.

 

Nasza czwartkowa publikacja nt. możliwości zabudowania Polany Jakuszyckiej boiskiem piłkarskim pociągnęła za sobą lawinę komentarzy. Jedne z nich były mocne, inne bardziej wyważone, jednak skala protestu środowiska przerosła oczekiwania. Zdaniem Gozdowskiego cała akcja – choć najprawdopodobniej skuteczna – niepotrzebnie wywołała aż taki konflikt z Urzędem Marszałkowskim.

 

- Nie mogę i nie będę krytykował ludzi Biegu Piastów za emocje, których sprawcą jest kontrowersyjny projekt. Oczywiste jest, że chcemy bronić interesów biegów narciarskich i tylko o dobro dyscypliny w tej sprawie chodzi. Szkoda jednak, że słowa poszły tak daleko. Bo same w sobie niczemu nie służą. Na Polanie potrzebne są nie kolejne zdania, a czyny – zauważa były Komandor imprezy, który był już świadkiem niejednej metamorfozy tamtejszej infrastruktury. Założyciel „Piastów” zauważa, że tak samo jak w przypadku poprzednich, i tym razem celem nadrzędnym powinien być rozwój biegów narciarskich. A dopiero później czegokolwiek innego.

 

Gozdowski: - Polana, która w istocie jest przecież bardzo mała, nie może być powiększona o nic bez dokładnego przemyślenia koncepcji. Jedynym miejscem na boisko piłkarskie o minimalnych oficjalnych rozmiarach jest tam teren po dotychczasowej strzelnicy biathlonowej, która nowe miejsce znajdzie w centralnym punkcie łąki. Mowa o tym była od dawna i dziwi, że nagle pojawił się jakiś nowy pomysł. I to bez bieżni lekkoatletycznej, która przyjeżdżającym do nas sportowcom jest potrzebna jak tlen. Poza tym nikomu nie wolno zapomnieć o jednej rzeczy – że prawdziwym właścicielem Jakuszyc nie jest ani Stowarzyszenie „Bieg Piastów”, ani Urząd Marszałkowski czy jakakolwiek inna instytucja. Jej właścicielem są tysiące biegaczy i dreptaczy turystów, którzy każdego dnia parkują swoje samochody i idą rozkoszować się pięknem Gór Izerskich.

 

Dla działacza jasne jest też, że w kontekście biegów i organizacji dużych imprez każdy metr kwadratowy Polany Jakuszyckiej jest na wagę złota. I dlatego nie wolno z nowymi budowlami wychodzić poza linię, którą od strony łąki wyznaczają budynki. Boisko, które widać na ilustracji, tę regułę łamie. Chociaż honorowy Prezes Stowarzyszenia mimo wszystko rozumie intencje projektantów:

 

- Wiem, że to boisko służyłoby do tego, by ktoś na nie przyjechał, zapłacił za wejście na płytę, a pieniądze z ich pobytu pozwalałyby ośrodkowi na utrzymanie się i nie popadanie w długi. Rachunek ekonomiczny. I to wcale nie jest złe. My jednak potrzebujemy takiego ośrodka, w którym należycie zostaną zabezpieczone interesy przedstawicieli wielu dyscyplin, ale przede wszystkim narciarstwa – mówi Gozdowski zauważając także inną, jego zdaniem najważniejszą kwestię. Że prawdziwą zagwozdką wcale nie jest ustawienie budynków przy szosie, a umiejętna modernizacja tras. - Dysponujemy jednymi z najlepszych na świecie tras długodystansowych i turystycznych, ale te wyczynowe są przestarzałe. A przecież tak samo jak boisko piłkarskie mogłyby być wykorzystywane komercyjnie. Rzecz w tym, że przy dzisiejszym, bardzo szybkim postępie zawodowego narciarstwa potrzebujemy sporych zmian w ich szerokości, profilach czy zabezpieczeniu infrastrukturalnym. Są na świecie wybitne głowy od tego, już kiedyś zresztą u nas byli. I muszą przyjechać ponownie. Bo żeby planować jak ma wyglądać Polana, trzeba mieć najpierw gotowy zarys tego jak będzie wyglądało to, co jest w lesie. Myśląc i mówiąc o przebudowie pamiętajmy o jednym. Że najpierw – kończy Julian Gozdowski – musi być dokładny zamysł, a potem dopiero projekt. A nie odwrotnie.

 

Rozmawiał Michał Chmielewski

fot. Marcin Oliva Soto

 

Komentarze - 5

Paweł

Opublikowano: 2015-10-03 20:17:04

Dzisiaj zapoznałem się ze sprawozdaniami finansowymi stowarzyszenia za lata 2011-2014 (można to zrobić na stronie http://sprawozdaniaopp.mpips.gov.pl/, KRS stowarzyszenia 0000102760) Co mnie bardzo zdziwiło w tych dokumentach ? Otóż w latach 2011-2013 (prezesura Pana Gozdowskiego) wysokość przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia członków zarządu to kwota 0,00 zł a w roku 2014 (prezesura Pana Bobowskiego) wysokość przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia członków zarządu to kwota 3 258,61 zł a najwyższe przeciętne wynagrodzenie członka zarządu to kwota 6 450 zł. I tak się zastanawiam czy dla obecnych władz stowarzyszenia rzeczywiście najważniejsi są biegacze ?

Marek Korzan

Opublikowano: 2015-10-04 07:41:46

Niestety Pawle nie przejrzałeś dokładnie ; po prostu celowo nie wpisano do rubryk kwot wynagodzeń. Średnią możesz wyliczyć , ale nie dowiesz się tej najwyższej.

Paweł

Opublikowano: 2015-10-04 14:55:49

Roczne sprawozdanie merytoryczne z działalności organizacji pożytku publicznego za rok 2014 VI punkt sprawozdania - wynagrodzenia w okresie sprawozdawczym punkt 8 - wyraźnie jest zapisane najwyższe wynagrodzenie 6 450 zł.

Redakcja

Opublikowano: 2015-10-04 18:56:46

Drogi Pawle - drobna uwaga. Z tego co nas pamięć nie myli, w 2014 roku prezesem Stowarzyszenia nadal był Julian Gozdowski. A Zygmunt Bobowski nastał na tym stanowisku dopiero w 2015 roku...

Marek Korzan

Opublikowano: 2015-10-06 08:05:47

Pawle, zgadzam sie z tym co napisałeś ,ale nie o to mi chodzi ; np. rok 2013: V.1. liczba etatów 7. VI 1.a. Podana łączna kwota za etaty , A dalej zero,zero etc...

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Reklama

Prawa autorskie © skipol.pl