Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Rusza 5. sezon Swix Ski Classics! Na początek La Sgambeda

Biegi masowe -> Artykuły

2014-12-10

We włoskim Livigno rozpocznie się w sobotę 5. sezon prestiżowego cyklu Swix Ski Classics. Zawodników w ramach słynnej La Sgambedy czekają dwa dni rywalizacji.

 

Kiedy w 2007 roku David Nilsson, Jonas Bauer i Hans Svelander postanowili o stworzeniu komercyjnego cyklu narciarskich biegów długodystansowych, nie spodziewali się raczej, że ich dzieło tak szybko stanie się jedną z najważniejszych imprez narciarskich w Europie. Cztery dotychczasowe sezony serii Ski Classics przyciągnęły miliony telewidzów, największych sponsorów w branży, tysiące kibiców wzdłuż tras oraz – a może przede wszystkim – najlepszych długodystansowców świata. Ci, zjednoczeni w profesjonalnych teamach, tłumnie stawiają się na każdym wyścigu. Medalistka libereckich MŚ Valentina Shevchenko? Mistrz olimpijski z Salt Lake City Anders Aukland? Legenda czeskich nart Lukáš Bauer? Oczywiście, że startują. Sponsorowane przez Swix zawody to okazja nie tylko do zmierzenia się z najlepszymi, ale też szansa do sięgnięcia po dobre kontrakty i nagrody finansowe. W 2015 roku do podziału będzie aż 200 tys. euro. Nic tylko zwyciężać.

 

Na całość składa się dziewięć unikalnych, mających własną tradycję wyścigów. Wyjątki stanowią jedynie otwierający sezon piętnastokilometrowy prolog w Livigno, finałowy Årefjällsloppet i La Diagonela, której powstanie jest najlepszym dowodem na szwajcarską perfekcję. W zeszłym roku, po odwołaniu przez Czechów Izerskiej 50. w kilkanaście dni zorganizowany został inaugurujący zimę wyścig. Być może ze względu na wysoką jakość, być może w podziękowaniu za ubiegłoroczny wysiłek maraton w kalendarzu już pozostał. Pozostałe biegi zaliczane do „klasyków Swixa” to Izerska Padesatka, Marcialonga, König Ludwig Lauf, Bieg Wazów i Birkebeinerrennet.

 

NOWY W RODZINIE

 

Dla włoskiego Livigno goszczenie cyklu Swix Ski Classics będzie nowym doświadczeniem. Co prawda pierwsza La Sgambeda odbyła się tutaj już w 1990 roku, ale dopiero w tej edycji impreza znalazła uznanie w oczach organizatorów nowo powstałej serii, którzy wymogli na organizatorach przeprowadzenie zupełnie nowego biegu. Na dystansie 35 kilometrów po tych samych śladach pobiegną setki amatorów i członkowie największych teamów świata. Po starcie nieopodal miasteczka zawodnicy ruszą na południe, by przez 20 kilometrów powoli wspinać się na ponad 2000 metrów ponad poziom morza. Na punkcie o nazwie „Grassi degli agnelli” zawrócą z powrotem w kierunku mety. Druga część dystansu to, z małymi wyjątkami, łagodny zjazd.

 

profil la sgambeda

 

Zanim jednak rozdane zostaną pierwsze punkty do klasyfikacji indywidualnej (za zwycięstwo przyznaje się 200 oczek, punktuje 50 zawodników), narciarzy czekać będzie drużynowy prolog, który poprzedzi oficjalna prezentacja zespołów. Jest to pomysł niemal identyczny z formatem, który od lat obserwują kibice kolarstwa. W ten sposób otwarty zostanie nowy rozdział w historii cyklu. Jak dotąd ścigano się wyłącznie na długich dystansach, tymczasem odległość, która do pokonania będzie w sobotę, to „zaledwie” 15 kilometrów.

 

Jak tłumaczą organizatorzy na swojej stronie internetowej, drużyny wystartują co dwie minuty w kolejności odwrotnej do rankingu drużynowego z ostatniej edycji. O wyniku zdecydują rezultaty dwóch najlepszych mężczyzn i jednej kobiety.

 

Maraton rozgrywany tuż przy granicy ze Szwajcarią był w przeszłości świadkiem kilku ciekawych sytuacji. Pomijając statystyczny fakt największej liczby zwycięstw reprezentantów gospodarzy (po 14 triumfów Włochów i Włoszek), warto zaznaczyć, że w roku 2005 dystans w identycznym czasie pokonało dwóch zawodników, którzy zdobyli pierwszą nagrodę ex aequo. Byli to Tullio Grandelis i Biagio di Santo. W drugiej edycji maratonu najlepszą kobietą okazała się (jedyny raz w historii imprezy) Polka Dorota Dziadkowiec. Dwa razy zawody zostały odwołane (2001, 2011), jednak tym razem śniegu z pewnością nie zabraknie.

 

Michał Chmielewski

źródło: inf. własna / swixskiclassics.com

Komentarze - 0

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl