Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Paweł Klisz: „Przy dobrym smarowaniu stać nas było nawet na pierwszą czterdziestkę”

Biegi narciarskie Polska -> Artykuły

2014-02-09

Bardzo niezadowoleni z olimpijskiego debiutu byli biegacze narciarscy Paweł Klisz i Jan Antolec. Uplasowali się na końcu stawki w rywalizacji łączonej na 30 km. Skomentowali oni swój występ dla Państwowej Agencji Prasowej.

 

Zgodnie ocenili swój występ w Soczi na "dwóję" w skali szkolnej.

Przede wszystkim nie trafiliśmy ze smarowaniem w pierwszej części - techniką klasyczną. Tam były trzy mocne podbiegi, a nam narty nie trzymały - powiedział PAP Klisz, który zajął 61. miejsce. Antolec z kolei był 64. w stawce 68 zawodników (Maciej Kreczmer był 39.). Polacy stracili, odpowiednio, dziewięć i dziesięć minut do triumfatora Szwajcara Dario Cologny.

 

- Liczyliśmy, że w "klasyku" stracimy po półtorej-dwie minuty do najlepszych, tymczasem były ze cztery- zauważył Klisz, a jego kolega z reprezentacji dodał: - Zupełnie inaczej biegnie się w grupie, a inaczej samemu. Mimo że lepiej czuję się w łyżwie, ciężko mi było wyprzedzać rywali. Nie chciałem jednak być ostatni.

 

Antolec nieźle rozpoczął bieg, bo mimo dopiero 58. numeru startowego szybko przesunął się w okolice 30. pozycji. Później było znacznie gorzej, spadł na przedostatnią lokatę, a nawet biegł jako ostatni. W końcówce minął czterech rywali.

 

- Niestety, mniej więcej w tym samym momencie, co Maciek Kreczmer (ok. 7 km - PAP), złamałem kijek. Na zakręcie miałem go wbitego w śnieg, ktoś, nawet nie wiem z jakiego kraju, wjechał w niego nartą i pękł. Około 400 metrów jechałem z jednym kijem i wtedy spadłem o kilkadziesiąt miejsc - przyznał Antolec.

 

Obu polskich biegaczy nie było w pierwotnie ogłoszonej reprezentacji olimpijskiej. Zostali dokooptowani po kilku dniach na podstawie weryfikacji list Międzynarodowej Federacji Narciarskiej. - Nie możemy być zadowoleni ani z miejsc, ani z uzyskanych czasów. W skali szkolnej zasłużyliśmy na dwóje. W technice dowolnej było w miarę dobrze, za dużo straciliśmy w klasyku - przyznali zgodnie.

 

Antolec wcześniej nie startował w biegu łączonym na 30 km, zaś Klisz miał już doświadczenie w takiej próbie. - Przy dobrym smarowaniu stać nas było nawet na pierwszą "40" - uważa Klisz. Złoty medal igrzysk w Soczi zdobył Szwajcar Dario Cologna, drugi był Szwed Marcus Hellner, a trzeci Norweg Martin Johnsrud Sundby.

 

KR Źródło: PAP

Komentarze - 29

Obiektywny

Opublikowano: 2014-02-09 17:31:14

OK, każdemu może start nie wyjść, tak bywa, ale po co kłamać? Antolec już na piątym kilometrze był trzeci od końca to jak miał spaść kilkadziesiąt pozycji? DObre czasy w dowolnym to 57 i 62 na 67? A Kreczmer pewnie z dobrym smarowaniem by wygrał idąc tą logiką, w Polskich biegach nigdy nie będzie dobrze.

Szamot

Opublikowano: 2014-02-09 17:38:33

Oczywiście, złe smarowanie, jakby nie to, to kto wie co by się kroiło. :-) Żenujący występ naszych zawodników. Niech już wracają do domu, a nie ośmieszają się.

aleksy

Opublikowano: 2014-02-09 17:42:37

taaaaaak p. Klisz zapewne byłby w 10 gdyyyyyby nie smarowanie chłopie zastanow sie co piszesz i mowisz nie przyszedłes z nikąd znamy twoje wyniki spałzuj a najlepiej nie gadaj bzdur

jedrek

Opublikowano: 2014-02-09 17:44:28

Klisz był 39. tydzień temu na MŚ U23 w Val di Fiemme w tej samej konkurencji i twierdzi, że przy dobrym smarowaniu wszedłby w "40"? Większej bzdury dawno nie słyszałem. Pan Klisz, żeby wejść dzisiaj w "40", musiałby chyba jechać samochodem przy rywalach biegnących na nartach.

ed64

Opublikowano: 2014-02-09 17:47:07

Pierwsza 40ska poco tam jechać .Startujcie na mistrzostwach Polski Amatorów .to tam będziecie mieli szanse na wygraną .

Totalny Amator

Opublikowano: 2014-02-09 17:56:26

Jak bym tam pojechał i wystartował (pomijam, że to ni możliwe) to bym zajął pozycję tuż za Naszymi gwiazdami. Czyli w statystykach wiele bym nie odstawał. To może ja razem z całą resztą amatorów też się nadajemy.

Byczek

Opublikowano: 2014-02-09 19:16:14

Kolego znajac zycie znasz biegi narciarskie tylko z telewizji i myslisz sobie ze jak pobiegasz 2 razy to mozesz pisac jakies bzdury wielki znawco ... Wasze wypowiedzi sa załosne !..

Szamot

Opublikowano: 2014-02-09 21:38:43

To ty nie pisz bzdur. Taki kraj jak Polska na IO powinna wysyłać zawodników prezentujących jakiś poziom, a nie cieszyć się, że ktoś dobrnął do mety. Mamy być zadowoleni z tak fatalnego występu i głosić jakieś banały, że są młodzi, to było przetarcie, za cztery lata zaprocentuje. Jakie znaczenie za 4 lata będzie miało to, że ktoś w Soczi był 61? Albo ktoś ma umiejętności, się rozwija i jest w formie, albo nie.

git

Opublikowano: 2014-02-09 18:10:35

Oni są jeszcze młodzi!!! Igrzyska są wielkim doświadczeniem a wyniki przyjdą!!! Nie od razu Rzym zbudowano!! W śród polskich seniorów są najlepsi więc nie wiem po co ed64 przytoczył o mistrzostwach amatorów. Ubierz narty i sam biegnij ! Tylko krytykujecie, zamiast wspierać że ktoś chce coś zrobić dla Polskich biegów.

kogut

Opublikowano: 2014-02-09 18:16:24

to niech bzdur nie gada czy najlepsi no nie wiem

kilkasłow

Opublikowano: 2014-02-09 19:20:04

to kto niby jest od nich lepszy ???? T**awy Motor pokazał na PŚ ... Koguciku jak sie nie znasz to porosze Cie zamknij dziubek bo mozesz skończyc w rosole !

Obiektywny

Opublikowano: 2014-02-09 19:39:58

A może się odnieść do moje wpisu u samej góry? Zły start, to jedno, a opowiadanie bajek zamiast się przyznać "tak, było fatalnie" to druga sprawa. Przecież Antolec i Klisz po prostu kłamią.

kilkasłow

Opublikowano: 2014-02-09 21:03:39

A moze nie ? kto wie moze akurat dzis mogli dobrze wypaść ??

Xander

Opublikowano: 2014-02-09 18:21:11

Ale Klisz wygaduje bzdury. Na MŚJ był 39 to na IO nie ma najmniejszych szans na 40. A gadanie o dobrym wyniku w łyżwie jest śmieszne. Kompromitacja i tyle.

skating

Opublikowano: 2014-02-09 19:41:26

Z amatorami lubią startować , tam mogą pokazać swoją formę .Start pewnego zawodnika na biegu Gąsieniców skomentował jeden amator ... Przyjechał , startuje na klubowym sprzęcie nie płaci taki za proszki mydełka pasty klistry .i z nami się próbuje niech jedzie do CZECH i tam pokarze na co go stać

jacek

Opublikowano: 2014-02-09 19:58:10

A ja z Panem Janem Antolcem biegłem kiedyś w zawodach na 30km CL. Miło wspominam rywalizację.

Raku

Opublikowano: 2014-02-09 22:04:50

Ja niestety po tych komentarzach od momentu dodatkowych powołań doszedłem do przykrego wniosku. Mianowicie, że większość z przesadnych obrońców wychodzi z założenia, że każdy kto krytykuje, to niespełniony biegacz, niespełniony trener, niespełniony kochanek jakiejś zawodniczki. Jeśli wychodzimy z takiego właśnie założenia, że biegami interesują się tylko ludzie ze środowiska i rodziny, to znaczy że biegi to marketingowy trup i na wolnym rynku taki sport by się nie utrzymał. To bardzo smutny wniosek i po prostu źle świadczy o sporcie. Wiadomo, że nikt nie będzie krytykował kogoś kogo zna czy lubi - to normalna ludzka relacja. Ale na prawdę są ludzie spoza środowiska, którzy się po prostu interesują sportem, a nie osobami w tym sporcie. Nie każdy może być sportowcem (może niektórym ciężko to zrozumieć) tak jak nie każdy może być budowlańcem, muzykiem, aktorem itd. itp. Jeśli pójdziesz na koncert i ktoś będzie rzępolił, to ludzie mają mówić, że jest młody i ma czas? Niektóre zawody podlegają publicznej krytyce i tak po prostu jest i będzie. Co innego krytyka, a co innego chamstwo, szydzenie itd. Natomiast twierdzenie, że tylko ktoś lepszy może kulturalnie krytykować, to jest absurd z którym w ogóle ciężko dyskutować.

malina

Opublikowano: 2014-02-10 11:59:48

Ja jestem osobą interesującą się sportem i kiedyś uprawiającą ten sport!!! Ale jak czytam te wypowiedzi to aż mi głupio że mamy takich "Obywatelów" w naszym kraju , którzy tylko zajmują się głupią krytyką i jarają się tym nie zważając jaki ma to wpływ na innych!!! Jeżdżę po innych krajach i tam są zupełnie inne podejścia co do sportu i ludzi uprawiających jakiś sport!!! Oczywiście krytyka jest potrzebna ale "zdrowa krytyka" a nie taka jaką tutaj pokazujecie!!!! Jeden mądrzejszy od drugiego, bo zna sport tylko z telewizji a nie od środka! Ktoś kto tego doświadczył w jakimś stopniu i poznał z czym to się je to zrozumie ile to wszystko każdego kosztuje!!! "Sono tutti uguali"

Kuba_skipol

Opublikowano: 2014-02-10 12:36:56

Malino, jak znam życie i skipol-a to większość komentujących to osoby ściśle związane z biegami, ale anonimowość wyzwala większą dowolność w wypowiedzi, niestety!

Raku

Opublikowano: 2014-02-10 12:55:45

Czyli też uważasz, że biegami nie interesuje się nikt spoza środowiska? To w sporcie chyba najbardziej przykry wniosek, bo sport zawsze był dla kibiców (tych chwalących i krytykujących), a niektórzy wychodzą z założenia że jest odwrotnie. Wszelkie powołania "awansem" zawsze są później śledzone i w przypadku porażki krytykowane. PS. Przynajmniej połowa tych komentarzy to ludzie kompletnie nie związani ze środowiskiem biegowym. Co akurat jeszcze daje nadzieję, że jednak biegami ktoś z zewnątrz się interesuje...

Kuba_skipol

Opublikowano: 2014-02-10 13:08:33

Obyś Raku miał rację, czasami odnoszę wrażenie, że biegi to najlepiej przed telewizorem...i tyle

Raku

Opublikowano: 2014-02-10 12:48:00

Czy inny rodzaj pracy nie kosztuje ludzi wysiłku? To jest trochę demagogia. Kiedyś się pytałem np. Norwega z kadry B w kombinacji, to mi powiedział, że praktycznie sam musi ze swoich prywatnych pieniędzy sponsorować swój trening i co najwyżej ma wsparcie klubowe. Jakie jest podejście w innych krajach? Niemcy w kombinacji norweskiej, którzy się nie przebijają (w Polsce by byli spokojnie kadrowiczami) kończą karierę mając 20-21 lat, bo tam system selekcji jest brutalny. Nie ma miejsca na przeciętniactwo i jak się nie przebijesz, to nikt się nie będzie litował. Brutalna selekcja w sporcie zawodowym - nie mówimy o amatorskim uprawianiu sportu, bo w innych krajach jest na pewno inna kultura. Oczywiście są tu przykłady chamskiej krytyki, natomiast moim zdaniem jest to reakcja na komentarz zawodników, który na pewno mógł trochę sprowokować. Jedno się pastwią, inni mówią że jest świetnie bo mają jeszcze czas - moim zdaniem obie postawy nie są dobre.

Szamot

Opublikowano: 2014-02-10 13:45:18

Budujące jest to, że ktoś z administratorów ma takie zdanie. Bo czytając powyższe opinie mam wrażenie, że jako kibic narciarstwa, który nigdy nie jeździł na nartach, nie mam prawa nikogo krytykować. Czyli rozumiem, że skoczków mogą krytykować tylko byli skoczkowie. Fantastyczne podejście. Może niech tylko się wypowiadają rodziny zawodników to wszyscy będą zadowoleni. To, że w Polsce są trudne warunki treningowe, brak finansów itd. to nie znaczy, że mam być zadowolony, że reprezentant Polski doczłapał do mety za Australijczykiem czy Chińczykiem. Moim zdaniem ani Klisz ani Antolec przy obecnych „umiejętnościach” nie mieli prawa być wysłani na Igrzyska, ale jak już tam są to niech wprost powiedzą, iż pobiegli na miarę możliwości czyli fatalnie, a nie opowiadają jakiś dyrdymałów, że to przez smarowanie.

huk

Opublikowano: 2014-02-10 19:07:17

Chłopaki jak zwykle obrywają za nie swoje błędy - przecież żaden z nich sam się do Soczi nie wysłał - zdecydowała "góra" z pełną premedytacją i wiedząc jaki będzie tego rezultat. I teraz pytanie do wszystkich komentujących, kto z Was stojąc przed szansą wyjazdu na Igrzyska Olimpijskie powiedziałby: "Nie zrobiłem minimum, nie mam tam po co jechać!" Wypadli słabo i to przyznają: "W skali szkolnej zasłużyliśmy na dwóje." "Niemcy (...) kończą karierę mając 20-21 lat, bo tam system selekcji jest brutalny" - halo w Polsce to może jest inaczej wystarczy popatrzeć na wyniki ilu mamy juniorów B, później A i ilu zostaje seniorów Tyle że w Polsce często przepadają prawdziwe talenty, a zostają najwytrwalsi. - Kończysz szkołę, nie łapiesz się do kadry to co masz zrobić, niektórzy nawet nie mogą liczyć na pomoc klubu. Obecnie mamy JEDNEGO! seniora urodzonego w latach 80-tych.

malina

Opublikowano: 2014-02-10 21:32:07

I tu masz huk racje:)

Raku

Opublikowano: 2014-02-10 22:55:22

Inne wypowiedzi pomijasz celowo? Wpisz sobie na stronie FISu Mark Schlott - zwycięzca PK w poprzednim roku. Nie widziałem swoich szans i zajął się czymś innym. To nie był żaden junior, a czołowy senior, który nie wiedział swoich szans na wygrywanie w kraju...

huk

Opublikowano: 2014-02-10 23:39:39

Więc po kolei: "Przede wszystkim nie trafiliśmy ze smarowaniem w pierwszej części - techniką klasyczną. Tam były trzy mocne podbiegi, a nam narty nie trzymały" "Liczyliśmy, że w "klasyku" stracimy po półtorej-dwie minuty do najlepszych, tymczasem były ze cztery" "Zupełnie inaczej biegnie się w grupie, a inaczej samemu. Mimo że lepiej czuję się w łyżwie, ciężko mi było wyprzedzać rywali. Nie chciałem jednak być ostatni." "Niestety, mniej więcej w tym samym momencie, co Maciek Kreczmer (ok. 7 km - PAP), złamałem kijek. Na zakręcie miałem go wbitego w śnieg, ktoś, nawet nie wiem z jakiego kraju, wjechał w niego nartą i pękł. Około 400 metrów jechałem z jednym kijem i wtedy spadłem o kilkadziesiąt miejsc" "Nie możemy być zadowoleni ani z miejsc, ani z uzyskanych czasów. W skali szkolnej zasłużyliśmy na dwóje. W technice dowolnej było w miarę dobrze, za dużo straciliśmy w klasyku." Czy w tych wypowiedziach jest się do czego doczepić?? To raczej wybiórczo została potraktowana wypowiedź Pawła: "Przy dobrym smarowaniu stać nas było nawet na pierwszą "40"" - tu rzeczywiście się rozpędził, ale czy nie po to jedzie się na zawody żeby walczyć (w przeciwnym wypadku można by mu zarzucić brak ambicji??) W poprzednim wpisie trochę się rozpędziłem próbując porównać system selekcji w Polsce i Niemczech... przecież w Polsce NIE MA SYSTEMU SELEKCJI - jest walka o przetrwanie Też chciałbym, żeby Polacy liczyli się w biegach, w kombinacji, w biathlonie..., ale to nie będzie możliwe bez szerokiego zaplecza. Z 5 zawodników wybrano 4 i wysłano do Soczi (nie liczę Kreczmera)... Obecna sytuacja nie zmieni się dopóki "kadrze" po piętach nie będzie deptać silna grupa, z której można będzie dowołać/wymienić zawodnika...

Raku

Opublikowano: 2014-02-10 23:51:52

Jeśli ode mnie wymagasz to tak: - Czy Twoim zdaniem czasy w stylu dowolnym różniły się jakoś na korzyść tych w stylu klasycznym? Przecież to dalej ostatnia dziesiątka. To jest W MIARĘ DOBRZE?! - Jak ktoś wyżej napisał - o czym może świadczyć złamanie kija na siódmym kilometrze, jeśli na piątym się jest trzecim od końca? (live timing w dalszym ciągu działa - można sprawdzić) Nie bardzo wiem co ma na calu na dyskusja - że to był dobry wynik? Wiadomo, że media piszą to co im pasuje i tak jest od zawsze, natomiast bronienie każdego wyniku uważam za niesmaczne.

huk

Opublikowano: 2014-02-11 01:15:26

Dobra, to dla jasności: - wypadli słabo nie na nad czym dyskutować - nie bronie wyniku tylko personalnie Jana Antolca i Pawła Klisza, bo wiem, że to "dobre chłopaki", Wyniki jaki jest każdy widzi i z faktami nie mam zamiaru dyskutować, chodzi mi tylko o to żeby spojrzeć na sprawę szerzej, a nie zwalać całą winę na zawodników (co jest ewidentnie niesprawiedliwe) Jeżeli macie dowody, że się obijają na treningach, prowadzą niesportowy tryb życia, cokolwiek co mogłoby spowodować że wyniki są poniżej oczekiwań to śmiało piszcie... Trzeba stwierdzić czy to rzeczywiście szczyt ich możliwości i jeżeli tak to WYSZUKAĆ i dać szansę komuś kogo stać będzie na lepsze wyniki. Konstruktywna krytyka, inteligentna szydera OK, ale z wyczuciem...

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl