Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Maciej Kreczmer: „Niektórzy życzliwi i media przestaną nam ciągle patrzeć na ręce”

Biegi narciarskie Polska -> Artykuły

2014-02-14

Maciej Kreczmer, "etatowy" sparingpartner Justyny Kowalczyk, mówi o mistrzyni olimpijskiej w biegu na 10 km klasykiem, że jest uparta, czasami robi na przekór, ale wie do czego dąży.

 

W piątek zajął on 29. miejsce na 15 km techniką klasyczną. Na co dzień Kreczmer jest w teamie Kowalczyk, z nią przygotowuje się do sezonu i poszczególnych zawodów. Do męskiej kadry dołącza tylko podczas zawodów. W złotym medalu narciarki z Kasiny Wielkiej jest też cząstka zasług Kreczmera.

 

- Przed wczorajszą rywalizacją na 10 km była zdenerwowana, ale starała się tego nie okazywać. Wcześniej, jeszcze przed Pucharem Świata w Toblach, nie chciała dokładać nieszczęść, dlatego nie wspomniała o odmrożonych palcach u nóg i wielkim bólu spowodowanym odchodzącymi paznokciami - powiedział Kreczmer.

 

Kowalczyk powiedziała o tym dziennikarzom dopiero podczas czwartkowej konferencji prasowej. Okazało się, że styczniowe zgrupowanie w Santa Caterinie było podwójnie pechowe, bowiem poza złamaniem kości śródstopia (zdiagnozowane dopiero w tym tygodniu w wiosce olimpijskiej - PAP), doszło jeszcze odmrożenie.

 

- W Santa Caterinie biega się w dolinie, dookoła są góry. Do niektórych miejsc słońce w ogóle nie dochodzi. Podczas tego treningu Justyna odmroziła palce w stopach, a ja - nos. Był cały biały - opowiadał polski zawodnik.

 

Złoto na 10 km klasykiem to drugi triumf i piąty medal Kowalczyk w historii jej występów w igrzyskach olimpijskich.

 

- Jej sukces nas podbudował i zeszło ciśnienie. Niektórzy życzliwi i media przestaną nam ciągle patrzeć na ręce. Justyna jest uparta, czasami robi na przekór trenerowi (Aleksandrowi Wierietielnemu – PAP), ale wie do czego dąży, stara się przezwyciężać słabości - dodał Kreczmer.

 

O wspólnej rywalizacji z Kowalczyk mówi w ten sposób: - Na początku ja biegałem za nią, teraz ona mniej za mną nadąża. Tak było m.in. podczas wspinaczki miesiąc temu na Alpe Cermis, którą wygrał Kreczmer.

 

W Soczi Kreczmer był 39. w biegu łączonym i 29. na dystansie 15 km. W piątek wystąpili też inni Polacy - Sebastian Gazurek, Paweł Klisz i Maciej Staręga. Zostali sklasyfikowani w szóstej i siódmej dziesiątce.

 

- Jest ciepło, dlatego na trasie zrobiła się ciapa, taka breja śniegowa. Miałem nawet ochotę założyć krótkie spodenki, ale tuż przed startem zaszło słońce i trochę obawiałem się, że będzie mi za zimno na zjazdach - dodał.

 

W Soczi Kreczmer pobiegnie jeszcze w sztafecie 4x10 km i sprincie drużynowym. Zrezygnował z udziału w maratonie (50 km) w ostatnim dniu imprezy.

 

KR Źródło: PAP

Komentarze - 0

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl