Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Norweska powtórka z przed ośmiu lat

Biegi narciarskie świat -> Artykuły

2014-02-15

Nie ulegało wątpliwościom, że Norweżki były wysoko typowane do złotego olimpijskiego medalu w sobotnim biegu rozstawnym 4x5km. W nieco innym składzie miały obronić olimpijski tytuł wywalczony przed czterema laty w Vancouver na trasach Whistler Olympic Park. Jak doskonale wiemy, stało się zupełnie inaczej. Reprezentantki Krainy Wikingów zajęły dopiero 5. miejsce.


Starsi fani narciarstwa biegowego doskonale zapewne pamiętają Igrzyska Olimpijskie w Salt Lake City, które miały miejsce w 2002 roku. Wówczas na trasach Soldier Hollow Norweżki wywalczyły srebrny medal, kiedy Anita Moen przegrała złoto olimpijskie na ostatnich metrach z Evi Sachenbacher Stehle.

Sobotniego dnia powtórzyła się sytuacja z Igrzysk Olimpijskich z 2006 roku z Turynu, gdzie wówczas na trasach Pragelato Norweżki również zajęły dopiero miejsce 5. w składzie: Kristin Stoermer Steira, Hilde G. Pedersen, Kristin Muerer Stemland oraz Marit Bjoergen, która na mecie straciła dosyć sporo do wyprzedzających ją i jej drużynę czwartych Szwedek, trzecich Włoszek, drugich Niemek oraz pierwszych Rosjanek.

W Soczi, na trasach Krasnej Polany, w biegu rozstawnym 4x5km kobiet, Norweżki praktycznie nie były sobą. Można to było zaobserwować już podczas biegu Heidi Weng, która traciła dystans. Na pierwszej pętli, podczas swojej zmiany, Therese Johaug starała się nadrobić stracone metry, ale na kolejnej pętli sytuacja się powtórzyła. Na kolejnej zmianie Astrid Uhrenholdt Jacobsen wraz z Anouk Faivre Picon oraz naszą Sylwią Jaśkowiec próbowała zbliżyć się do uciekających rywalek, ale również bezkutecznie. Na ostatnich metrach, w strefie zmian, Sylwia wyprzedziła Astrid. Marit Bjoergen mogłoby się wydawać, że pobiegnie w stylu Charlotte Kalli, ale nic takiego miejsca nie miało. Dodatkowo Bjoergen została wyprzedzona przez Coralin Hugue, która reprezentantkom trójkolorowych zapewniła wysokie 4. miejsce.

W Norwegii już rozpoczęły się głośne szepty na temat skandalu z udziałem Norweżek w olimpijskich zmaganiach drużynowych. Od feralnych dla Norweżek, prócz Steiry, Mistrzostw Świata w Libercu, zwyciężały non stop w sztafetach, lecz podczas najważniejszego wydarzenia sportowego czterolecia mieliśmy powtórkę z przed 8. lat. Therese Johaug powiedziała wprost, że po prostu tego dnia przeciwniczki były silniejsze od całej norweskiej drużyny kobiet. Podobnego zdania jest trener Norweżek Egil Kristiansen.

Warto dodać, że dla Szwedek to pierwszy złoty olimpijski medal od czasów Igrzysk Olimpijskich w Grenoble z 1968 roku, gdzie w biegu rozstawnym 3x5km wywalczyły srebrne olimpijskie krążki, przegrywając jedynie z Norweżkami. Warto wspomnieć, że wówczas Polki uplasowały się na 5. miejscu. Dziś nasze reprezentantki uplasowały się na 7. miejscu.

Piotr Walkowiakfot. Pawel Hajda - skipol.pl

Komentarze - 0

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl