Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Calle Halfvarsson: Złamany kijek nie złamał woli walki

Biegi narciarskie świat -> Artykuły

2015-01-04

Złamany kijek nie „złamał" Calle Halfvarssona w dzisiejszym biegu pościgowym na 15 km w Oberstdorfie. Dwa miejsca na podium w ciągu mijającego weekendu dają Szwedowi doskonałą pozycję przed kolejnymi etapami Tour de Ski.

 

Problemy z kijem rozpoczęły się już na przedostatniej pętli. – Zgubiłem „talerzyk" dlatego kijek wbijał się w śnieg cały czas, aż w końcu się złamał – opisał sytuacje Halfvarsson, który na trasie otrzymał nie jeden a dwa kije, ale żaden z nich nie był odpowiedni.

 

Jak ustalił dziennikarz „Dagens Nyheter", pierwszy miał tylko pojedynczy pasek, zaś drugi był o 7,5 cm za długi. Jednak mimo technicznych problemów Szwedowi udało się powrócić do czołówki i wyjść na prowadzenie tuż przed wjazdem na stadion. Niestety zza jego pleców wyskoczyli Petter Northug i Alex Harvey, którzy narzuconym tempem pogrzebali marzenia Calle o zwycięstwie.

 

- Czułem się bardzo dobrze przez cały bieg. Szkoda, że kijek się złamał. Ta sytuacja kosztowała bardzo dużo sił, a ja dałem z siebie wszystko na ostatnim okrążeniu. Po dzisiejszym biegu mam potwierdzenie, że forma jest bardzo dobra, nawet na długich dystansach – podsumował niedzielny bieg Halfvarsson.

 

Szwedzkie media podkreślają, że dla dzisiejszego zwycięzcy Pettera Northuga był to pierwszy wygrany międzynarodowy bieg od roku. Norweg komentując sytuację stwierdził, że będzie modlił się o „wsparcie od wyższych sił " zwłaszcza przed kończącym Tour de Ski biegiem pod Alpe Cermis, który zawsze uniemożliwiał mu zwycięstwo w tej prestiżowej imprezie.

 

Ze swojego biegu zadowoleni byli również Daniel Richardsson i Marcus Hellner, który dochodzi do co raz lepszej formy. Być może w lepszym wyniku przeszkodziła mu również niespodziewana sytuacja jaką było potknięcie Martina Sundby'ego. – Martin upadł dokładnie przede mną, ale udało mi się nie wjechać w niego. Do tej pory miałem złe wspomnienia z biegów pościgowych, gdy traciłem ponad dwie minuty przez brak formy, albo złe narty. Teraz wszystko było jak należy. To, że poradziłem sobie z tym dystansem i stylem tak dobrze zasługuje na bardzo dobrą ocenę – skomentował Hellner.

 

Wspomniany wcześniej Richardsson w sobotnim prologu zajął 40. lokatę, ale po uzyskaniu trzeciego najlepszego czasu w biegu pościgowym awansował na 15. miejsce i ma tylko 28 sekund straty do lidera.

 

/KrzyZak/

Komentarze - 0

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl