Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Ponura Szwecja przed mistrzostwami: To nie będzie udana impreza

Biegi narciarskie świat -> Artykuły

2015-02-18

Mieszkańcy Szwecji z pesymizmem patrzą na formę swoich reprezentantów przed rozpoczynającymi się dziś mistrzostwami świata. - W Falun norwescy biegacze dobiorą nam się do skóry – uważają obywatele państwa-gospodarza imprezy.

 

Poza okolicami Falun atmosfery mistrzostw świata właściwie nie czuć. Na lotnisku nie pokazywane są żadne reklamy, a z billboardów – zamiast powszechnie szanowanych tu biegaczy - uśmiechają się amerykańskie gwiazdy popkultury. Przez kilka godzin mojego pobytu na największym szwedzkim lotnisku nie toczono żadnych ożywionych dyskusji o nartach. Nie padały nazwiska faworytów, nie szacowano medalowych szans, a życie toczyło się w normalnym tempie. Podczas gdy w Polsce w trakcie Euro 2012 aż roiło się od wolontariuszy, na Arlandzie spotkałem zaledwie jednego. Prowadził do wyjścia ekipę fińskich skoczków z Janne Ahonenem na czele, którego najpewniej nikt – oprócz mnie – nie poznał. Mistrzowski spokój może mieć jednak podłoże sportowe. W państwie, które na co dzień żyje nartami, sytuacja taka wydaje się bowiem co najmniej zastanawiająca.

 

Mistrz Świata w biegu na 50 kilometrów z Val di Fiemme (2013) Johan Olsson przez długi czas zmagał się z chorobą. Na trasach Dalarny raczej wystąpi, ale trudno oczekiwać od niego powtórzenia sukcesu sprzed roku. - Olsson to jedna z największych nadziei Szwedów na medal w organizowanej przecież u nas imprezie. Nie wiadomo dokładnie, jaki jest stan jego zdrowia, ale wątpię, że po przeciągających się problemach zdążył wrócić do pełni sił – mówi Per, który przetłumaczył mi w pociągu wydawany przez tutejsze koleje magazyn. Na pierwszej stronie gazetki o wdzięcznej nazwie ”KUPE” patrzy na mnie jedna z pierwszych poszlak, że coś się w Szwecji w ogóle odbywa. Laddad Kalla – kłuje w oczy wielki tytuł. Laddad, czyli skupiona, zorientowana na cel. Per nie ma pewności, czy cel ten postawiło przed nią głodne sukcesów na własnej ziemi społeczeństwo, czy sama zawodniczka, która kilka dni wcześniej pięknie przypomniała o sobie w Oestersund. Pod wielkim zdjęciem jest jeszcze cytat mistrzyni olimpijskiej: „Zawsze miałam chęć ciężko trenować. I wiem, że daje to więcej, niż sam talent.” Mój towarzysz podróży był pod wrażeniem powrotu Kalli do rywalizacji w Pucharze Świata. Ale czy zatriumfuje i w Falun? - Nie sądzę. Norweżki będą poza zasięgiem – mówi rodowity Szwed. Zapytany o szanse Stiny Nillson, Calle Halfvarssona czy Marcusa Hellnera przecząco kręci głową. Taki optymista.

 

Równolegle z rozpoczynającymi się dziś mistrzostwami szwedzkie media obiegła informacja o ostatecznym wycofaniu się z rywalizacji innego z lokalnych faworytów, Emila Joenssona. Po ostatnich startach w PŚ nabawił się urazu pachwiny, który najpierw miał tylko utrudnić rywalizację, aż w końcu zupełnie ja uniemożliwił. - To straszne, gdy od kilku lat masz w głowie wielki cel, a w jednej chwili całkowicie z niego rezygnujesz. Ale co mogę zrobić? Będę w Falun z resztą ekipy i cieszę się, że dane mi będzie wspierać naszą ekipę chociaż jako dobry duch – tłumaczy zawodnik na łamach strony internetowej wydarzenia.

 

Szwecja na pierwszy rzut oka wydała się smutna i jedną z najważniejszych narciarskich imprez globu mało zainteresowana. Społeczeństwo nie było zachwycone organizacją eventu, na którego połowę składa się dyscyplina, o której w państwie Trzech Koron zupełnie zapomniano. Bo o ile biegówki ma w domu prawie każdy, skoki już dawno wyszły tutaj z mody. Obiekty Lugnet, na których walczyć będą lotnicy, po czempionacie znów popadną w zapomnienie, a świadomość, że wpakowano w nie wiele publicznych koron, wcale uśmiechu na twarzach podatników nie maluje. Być może wszystko zmieni się, gdy pesymistyczne przewidywania Pera nie sprawdzą się. Oby. W samym Falun kibice o takich sprawach nie myślą.

 

Z Falun, Michał Chmielewski

 

Komentarze - 2

JanPan

Opublikowano: 2015-02-18 21:04:18

"Mistrz olimpijski w biegu na 50 kilometrów z Soczi Johan Olsson" Że co ??

chmiel

Opublikowano: 2015-02-19 11:13:19

oczywiście poprawione, tekst napisany po 30 godzinach bez snu i w podróży. Więcej takich baboli nie będzie! :)

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl