Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Kowalczyk po sprincie: „Jestem w dobrej dyspozycji”

Biegi narciarskie świat -> Artykuły

2015-02-19

- Zawaliłam ten start. Przespałam, byłam wolniejsza od reszty dziewczyn – mówiła Justyna Kowalczyk tuż po finale mistrzowskiego sprintu klasykiem w Falun. Mimo pechowego dla sportowca 4. miejsca biegaczka nie czuje się szczególnie zawiedziona.

 

- Było świetnie, ale czasem jeden głupi błąd wszystko psuje. Taki jest sport. Ale może nie wszystko psuje? Oczywiście medal by się przydał, bo po to tutaj jestem, przygotowywałam się i zostaję z niczym, ale otarłam się o niego, co jest okej. Satysfakcjonujące jest to, że wygrałam wyścig z czasem. Może jeszcze uda się z nartami – zastanawiała się w strefie dla dziennikarzy narciarka i dodaje, że zapewne usiądzie za chwilę w szatni i zrobi jej się strasznie przykro, teraz, na gorąco, nie czuje się zawiedziona. To, co straciła na starcie, było nie do odrobienia w końcówce, ponieważ – jak mówi Justyna – tory były zbyt szybkie do skutecznej gonitwy bezkrokiem.

 

Dziennikarze zagraniczni mówili o Justynie „Lady of the Day” i pytali, co takiego stało się, że najlepsza z Polek przeszła nagłą metamorfozę. Choć oni uznali to za dużą niespodziankę, sama zainteresowana uważa, że wcale tak nie było. - Dotrzymałam słowa sobie, dotrzymałam słowa swojej drużynie, trenerowi i kibicom. Powiedziałam sobie przed mistrzostwami, że będę bardzo mocna w sprincie indywidualnym i byłam – uważa.

 

Kowalczyk: - W tym sezonie na sprinterskich klasykach składało się trochę tak, że nie mogliśmy trafić z nartami. Oczywiście forma to inna sprawa, ale trochę te wyniki sprzęt obniżał. Wiadomo, że nie mogę ciągle o tym mówić, bo nie powinnam. Dzisiaj musiało się wszystko poskładać, poskładało się prawie wszystko. Podobała mi się też trasa. Na imprezie mistrzowskiej chyba lepszej nie było.

 

Na pytanie o własne poczucie siły przed startem mistrzostw Kowalczyk przyznała, że miała raczej powody ku temu, by myśleć, że będzie bardzo dobrze, a nie, że coś może pójść źle. Ale rzecz tyczy się właśnie sprintu, do którego mistrzyni olimpijska położyła szczególny nacisk w przygotowaniach poprzedzających imprezę. Zwyciężczyni kwalifikacji podkreśliła, że równie istotne były treningi z Sylwią Jaśkowiec do sprintu drużynowego. - Jeżeli jestem, a jestem dobrze przygotowana, powinnyśmy razem ładnie powalczyć – zapewniła. Zupełnie inaczej może być z biegiem na trzydzieści kilometrów, który zdaniem biegaczki pozostanie wielką niewiadomą.

 

Korespondencja z Falun, Michał Chmielewski

 

Komentarze - 3

kibic obserwator

Opublikowano: 2015-02-20 11:16:39

GRATULACJE Pani JUSTYNO trzymam mocno kciuki.

abc

Opublikowano: 2015-02-20 14:06:11

gratulacje -sprawiła pani ze to był wspaniały dzień oglądało się to super od razu wszystkim dopisywał humor, trzymamy kciuki pozdrowienia

mondar

Opublikowano: 2015-02-20 21:14:14

Brawa dla dzielnego komentatora wydarzeń Mistrzostw!!

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl