Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Polki uśmiechnięte po skiathlonie: „Może być z tego niezła sztafeta”

Biegi narciarskie świat -> Artykuły

2015-02-21

Kornelia Kubińska i Ewelina Marcisz bardzo dobrze poradziły sobie w biegu łączonym na 15 kilometrów w szwedzkim Falun. Polki z optymizmem patrzą w przyszłość. - Drużynowo możemy powalczyć o dobre miejsce – mówiły po biegu.

 

Kubińska na starcie była dopiero czterdziesta, o dwie pozycje niżej od niedawnej ćwierćfinalistki sprintu. Już po pierwszym okrążeniu zawodniczki przesunęły się do czołowej trzydziestki i swoje pozycje utrzymały aż do końca rywalizacji.

 

- Jestem zmęczona. Drugie okrążenie łyżwą już mnie puściło, miałam na trasie chwile słabości, bo trochę jednak na pierwszej części straciłam. Mój klasyk zostawia wiele do życzenia i musiałam w nim się trochę namęczyć, żeby później zbyt wiele nie zostać z tyłu. Po przerwie, jaką miałam od biegania, ciężej jest wrócić do dobrych nawyków. Łyżwa pod tym względem jest prostsza, ale wiadomo, że później na to wszystko nałożyło się zmęczenie, stąd dopiero taka pozycja, chociaż wiem, że mogłabym być nieco wyżej – mówiła po biegu Ewelina Marcisz. 24-latka po pierwszej pętli klasyka trzymała się dobrze, dopiero druga obnażyła pewne błędy. Podopieczna Wiesława Cempy przypuszcza, że powodem kłopotów przed zmianą nart mogło być nieco mocniejsze smarowanie, a przez to odstawanie na zjazdach oraz właśnie gubienie prawidłowego kroku. - Chciałam łyżwą odrobić. Taki był plan – przyznała.

 

Marcisz: - Pierwsze kółko łyżwą szukałam tej grupki, bo wiadomo, że jak się samemu biegnie, to się człowiek bardziej męczy. Jak dopadłam Valentinę Schevchenko, zaczęłyśmy gonić te dziewczyny z przodu i całkiem nam to nieźle wychodziło, awansowałam, skończyłam w trzydziestce i cóż powiedzieć, cieszę się.

 

Tuż przed rozpoczęciem rywalizacji niespodziewanie nad Lugnet Areną pojawiły się chmury śniegowe, ale zdaniem Polek nie przeszkodziło to serwismenom w odpowiednim przygotowaniu ślizgów. - Liczyłyśmy jednak na słońce – przyznały. Marcisz na metę wpadła jako 27. w stawce 58 zawodniczek, o trzy oczka wyżej uplasowała się Kola Kubińska. Także o pięć lat starsza reprezentantka AZS AWF Katowice wyglądała w mixed zonie na usatysfakcjonowaną.

 

- Fajny bieg, bo fajne miejsce. Ja na nic nie liczyłam przed biegiem. Chciałam po prostu pobiec na miarę swoich możliwości. Może po cichu myślałam sobie o tym, żeby powtórzyć to, co było dwa lata temu i z tego jestem zadowolona – powiedziała Kornelia zauważając, że udało się nadrobić zaległości w technice klasycznej. To pozwoliło pobiec nieźle pierwszą część dystansu, a później ją utrzymać. „Odcinkę” Kola miała dopiero na ostatnim okrążeniu, przed którym nie zdążyła się napić. - Organizm zaczął łapać skurcze, wypłukał się i nie był w stanie pracować na maksa. Chciałam już wtedy po prostu dobiec. Po wyścigu w planach jest relaks, następna konkurencja, w której wystąpię, to bieg łyżwą na 10 kilometrów – poinformowała narciarka. Zapytana o brak medalu Bjoergen powiedziała, że nie jest zaskoczona odległą lokatą mistrzyni świata w sprincie. - Czułam, że w tych warunkach Johaug jest poza zasięgiem. Trochę Kalli szkoda – zakończyła.

 

- Fajnie, że Kornelii ten bieg wyszedł. Dobrze pobiegła klasykiem, cały sezon dobrze biega tą techniką. Sylwia ma super łyżwę, Justyna jest w wielkim gazie, więc sądzę, że jeśli będziemy, a będziemy gryzły śnieg w sztafecie, może coś się z tego urodzić. Oczywiście będzie stres, presja, bo nie biegniemy tylko dla siebie, ale jesteśmy pozytywnie nabuzowane – zapewniła Ewelina w kontekście biegu sztafetowego.

 

Korespondencja z Falun, Michał Chmielewski

 

Komentarze - 4

Xander

Opublikowano: 2015-02-21 15:08:37

Gratulacje dla naszych pań. Też cos czuję że może być dobry wynik w sztafecie.

Rychu GKM

Opublikowano: 2015-02-21 17:48:13

Liczę po cichu na 4-5 miejsce. Dziewczyny powinny odpuścić 10 łyżwą (no może poza Jaśkowiec) żeby się nie wypompować na 2 dni przed sztafetą. Ale oczywiście decyzja należy do trenerów

JanPan

Opublikowano: 2015-02-22 12:20:17

Kubińska - Kowalczyk - Jaśkowiec - Marcisz Wydaję się, że tak powinno wyglądać ustawienie naszej sztafety. Kluczem będzie jak najmniejsza strata Kubińskiej. Justyna odrabiała już i po 35 sekund do Johaug w sztafecie, ale w tym roku chyba aż tyle odrobić się jej nie uda.

Skurczybyk

Opublikowano: 2015-02-22 21:57:47

A co nasza turystka z Kościeliska, niejaka Magda Kozielska porabia na Mistrzostwach ?

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl