Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

PŚ w Lillehammer: Na długo zapamiętamy biegi indywidualne

Blogi -> Różne

2013-12-09

Puchar Świata w biegach narciarskich powrócił do norweskiego Lillehammer, miasta, które w 1994 roku organizowało Igrzyska Olimpijskie. Od tamtego czasu wiele się zmieniło, lecz występy specjalistów od narciarstwa biegowego na trudnych technicznie trasach pozostaną na długo w naszej pamięci.

 

Jeśli chodzi o profil to trasa w Lillehammer do łatwych z pewnością nie należy. Informowała nas już o tym Valentina Vuerich, a teraz mogliśmy się przekonać o tym na własne oczy. Najdłuższy podbieg na trasie wynosił 51 metrów, różnica wzniesień 63m, do pokonania, w sumie, pod górę 201 metrów. Długość pętli 4997m, która pokonywana przez zawodniczki była dwukrotnie. Na liście startowej widniały nazwiska 71. zawodniczek

Temperatura powietrza wynosiła -8,8 stopni, śniegu -6,1, wilgotność 59%, a niebo było bezchmurne. Śniegu przybyło tak około 50 centymetrów. Szalenie było ciekawe jak zaprezentują się zawodniczki z grupy narodowej Norwegii, czy któraś z nich zdoła zbliżyć się do czołowej 30. zaznaczając swoją pozycję w grupie, zapunktować nie tylko w rankingu, ale również w oczach norweskich trenerów, tym samym mogąc liczyć na udział w kolejnych zmaganiach Pucharu Świata już poza Norwegią. Z numerem 5. ruszyła Britt Ingun Nydal, która zimowe zaległości na uczelni nadrabia w 75% wiosną. Warto wspomnieć, że jest miłośniczką norweskich oraz szwedzkich powieści. Z numerem 7. Tuva Toftdahl Staver, znana wielu zapewne z ostatnich MŚJ i U23 w Libercu. Ostatnio była zaziębiona i skarżyła się na ból w szyi, podczas startów w zawodach FIS w Beito. Zawodniczka lubi biegać techniką klasyczną i preferuje długie, selektywne podbiegi. Od tego sezonu biegaczka jest już seniorką.

 

Z numerem 10. Martine Ek Hagen, licząca 21 wiosen. W ostatnim debiutanckim sezonie Pucharu Świata występowała jako juniorka, w tym sezonie zaprezentuje się już jako seniorka. Zawodniczka chce pokazać się z lepszej strony niż w minionym sezonie, który jak sama określiła był dobry jak na debiut (szczególnie pierwszy period), ale niezbyt ją zadowalający. Jesienią biegaczka straciła sześć tygodni treningowych z racji zmagania się z uciążliwym przeziębieniem. Aktualnie Martine czuje się w pełni zdrowa, ale nad swoją formą musi jeszcze popracować. Podczas Pucharu Skandynawii, w biegu indywidualnym na 10km techniką łyżwową zwyciężyła z czasem 24:36,0. Drugie miejsce zajęła Ragnhild Haga (w końcówce września Haga podłapała przeziębienie, które utrzymywało się przez kolejne pięć tygodni, wówczas Ragnhild praktycznie nie trenowała. Od kilku tygodni jest już lepiej, jednak forma biegaczki nie jest na tyle optymalna aby mogła wystartować w zawodach Pucharu Świata w norweskim Lillehammer. Jak sama zainteresowana podkreśla, podczas treningów musi uważać aby sytuacja się nie powtórzyła. Aktualnymi planami Norweżki są starty w Pucharze Skandynawii, który zawita do fińskiego Vuokatti. Jak będzie dalej, czas pokaże. Wspomnę, że podczas MŚJ w estońskim Otepaa w 2011 roku, Haga, wywalczyła złoto w biegu indywidualnym na 5 kilometrów techniką łyżwową, złoto w drużynie oraz brąz w sprincie techniką klasyczną. Podczas ostatnich Mistrzostw Świata Juniorów, które miały miejsce w Libercu, w konkurencjach U23, Ragnhild wywalczyła dwa złote medale: w biegu indywidualnym na 10km techniką łyżwową oraz w biegu łączonym. Nie wykluczone, że ujrzymy ją podczas kolejnych MŚU23), a trzecie Emilie Kristoffersen, która także biegła w tych zawodach w Lillehammer. 4. była Kari Oeyre Slind, która wybiera się na Uniwersjadę do Val di Fiemme. 5. była Lisa Larsen, a 6. Maria Graefnings. Na trasie już także biegła Julia Tikhonova, na którą warto zwrócić uwagę. To aktualna mistrzyni Rosji w biegu ze startu wspólnego na 30 kilometrów stylem klasycznym. Warto wspomnieć, że w Pucharze Australii i Nowej Zelandii, podczas biegu indywidualnego na 5km techniką dowolną właśnie w Snow Farm w sierpniu 2012 roku w Nowej Zelandii, Julia zajęła 2. miejsce, a zarazem finiszowała 30,7 sekundy za Justyną Kowalczyk. Julia to także brązowa medalistka podczas mistrzostw Rosji w sprincie rozegranym klasykiem, gdzie złoto zdobyła, także biegnąca na trasie w Lillehammer, Olga Kuziukova, a srebro wówczas wywalczyła Evgenia Shapovalova. Dwie Julie także są mistrzyniami Rosji w team sprincie. Tikhonova także wywalczyła 3. miejsce w sprincie odbywającym się techniką klasyczną w fińskim Muonio, gdzie rozegrane zostały pierwsze zawody FIS w tym sezonie. Drugie miejsce wówczas wywalczyła Evgenia Shapovalova, a pierwsze Justyna Kowalczyk.

Wiele zawodniczek przebywało już na trasie biegu, a na poszczególnych punktach pomiaru czasu karty rozdawały Finki: Kerttu Niskanen i Aino-Kaisa Saarinen, a także rozkręcała się Anne Kylloenen, która z kilometra na kilometr biegła coraz lepiej. Z biegiem czasu coraz bardziej zaczynam porównywać Anne Kylloenen do Virpi Kuitunen, ze względu na bardzo dobre poruszanie się techniką klasyczną, a także umiejętne taktyczne rozgrywanie biegu. W minionym sezonie świetnie taktycznie rozgrywała ostatnie 3, 4 kilometry. W tym sezonie już praktycznie każdy kilometr biegnie z przysłowiową "głową". Cieszył fakt, że Aikku (Saarinen) biegła naprawdę równym, mocnym tempem. Jej częstotliwość biegu była znacznie lepsza niż miało to miejsce w Kuusamo. Warto wspomnieć, że biegaczka oświadczyła, że zerwała współpracę ze swoim prywatnym szkoleniowcem Jarmo Riskim, a co za tym idzie, w tym sezonie Finka pracować będzie z byłym trenerem kadry Suomi w latach 2001 - 2006, czyli Reijo Jylhänem. Biegaczka wierzy w niezwykłe doświadczenie mentora, które w połączeniu z jej cennymi lekcjami z poprzedniego cyklu, powinno zaowocować w sezonie olimpijskim.

Dobrze bieg także zaczęła Kristin Steira, która niezbyt preferuje ściganie się z czasem. Walka o niedzielne miejsce w pierwszej reprezentacji Norwegii wśród Norweżek zapowiadała się pasjonująco. Do 2,1km dobiegła Heidi Weng i objęła prowadzenie, ale nie na długo, bowiem chwilę później zameldowała się jej idolka, czyli Justyna Kowalczyk, która wyprzedziła Heidi o 22 sekundy! Tymczasem w miejscu przeznaczonym dla aktualnej liderki na mecie zasiadła jedyna zawodniczka posiadająca status kadrowiczki A w ekipie niemieckiej, czyli Nicole Fessel. Po kilku chwilach do mety dobiegła Denise Herrmann, która do swojej bardziej doświadczonej rodaczki traciła 10,3 sekundy i zajmowała na chwilę obecną 2. miejsce. Tradycyjnie na ostatniej prostej, Denise zaprezentowała swoje umiejętności sprinterskie. Ale już pojawiła się bardzo dobrze biegnąca Aino-Kaisa Saarinen, która objęła prowadzenie o 8,2 sekundy nad Fessel. Aż przypomniał mi się obrazek z tego samego dystansu, stylu podczas Mistrzostw Świata w czeskim Libercu z 2009 roku, gdzie Aikku wywalczyła złoty medal. Charlotte Kalla zbliżała się do 2,1km i wyprzedziła startującą przed nią o 30 sekund, powracającą w tym sezonie, Marthe Kristoffersen. Kalla niezwykle popracowała latem nad klasykiem i powoli stawaliśmy się świadkami jej przemiany. Szwedka plasowała się na miejscu drugim, za Justyną, ze stratą 6,1 sekund.

Na każdym punkcie pomiaru czasu choć przez moment prowadziła Kerttu Niskanen, która na mecie wyprzedziła swoją koleżankę o 14, 7 sekund. Tymczasem na 2,1km Marit Bjoergen 4. ze stratą 12 sekund do Kowalczyk. Po przebiegnięciu 2,1km gdzie usytuowany był punkt pomiaru czasu, czołowa 10. wyglądała następująco: Justyna Kowalczyk 6:32,2, następnie Charlotte Kalla +6,1. Therese Johaug, liderka klasyfikacji na dystansach, +11,2. Marit Bjoergen +12,0. Heidi Weng +21,9. Yulia Tchekaleva +22,9. Astrid Uhrenholdt Jacobsen +25,4. Kerttu Niskanen +26,0 oraz Aino-Kaisa Saarinen +26,6.

Znów przenieśliśmy się na finiszowe metry, gdzie dotarła zawodniczka z Kajaani, czyli Anne Kylloenen, która plasowała się na drugim miejscu za Niskanen, do której straciła 8 sekund, a o 6,8 sekund za nią widniała Saarinen. Na 5,8km znów przez chwilę prowadzeniem cieszyła się Heidi Weng, ale gdy pojawiła się Justyna Kowalczyk, to sytuacja diametralnie uległa zmianie. Przewaga Polki nad Heidi wzrosła do 44,7 sekund! Cały czas szalenie byliśmy ciekawi jak wypadnie rewelacyjna Sadie Bjornsen, która na pierwszych 5km nie była zbyt widoczna, ale na mecie uplasowała się na 1. miejscu z przewagą 5,7 sekund nad Kerttu. Bjornsen pojawiała się często w minionym sezonie, ale prezentowała formę nieco słabszą niż 5. z zespołu z USA Ida Sargent. W tym sezonie Sadie wyrasta na liderkę, obok Kikki, ekipy ze Stanów Zjednoczonych. Ja nie przypominam sobie aby w takim tempie zawodniczka tak szybko ewoluowała. Można by ten przypadek porównywać do ewolucji Stiny Nilsson, ale przypomnijmy, że Stina to bardziej sprinterka i jej ewolucja odbywała się głównie w mistrzowskich imprezach juniorskich, a potem dopiero w Pucharze Świata. Póki co Sadie idzie cały czas w górę i ten fakt cieszy, bo to przemiła i bardzo sympatyczna zawodniczka, jak zresztą wszystkie biegaczki z kadry narodowej, i nie tylko, Stanów Zjednoczonych.

Na 5,8km Charlotte Kalla +4,6 do Kowalczyk. Strata ponownie 3. Therese Johaug już wzrosła do 22,6 sekund! Pojawiła się Marit Bjoergen, która wskoczyła na 3. miejsce ze stratą 18,5 sekundy do Justyny, tym samym spychając Therese na 4. pozycję. Bjoergen nie tylko odrobiła tą minimalną stratę do Johaug, ale o 3,9 sekundy wyprzedzała aktualną mistrzynię świata w tej specjalności, tyle, że rozgrywanej stylem łyżwowym w Fiemme. Powoli wyglądało na to, że dwie Norweżki będą ze sobą toczyły bój o najniższy stopień podium, czyli miejsce trzecie. Czołowa 10. po 5,8km wyglądała następująco: Justyna Kowalczyk 15:14,4. Następnie Charlotte Kalla +4,6. Marit Bjoergen +18,5. Therese Joahug +22,6. Yulia Tchekaleva +41,5.Heidi Weng +44,7. Astrid Uhrenholdt Jacobsen +54,0. Kerttu Niskanen +54,2. Kristin Stoermer Steira +55,2. Sadie Bjornsen +56,2.

Tymczasem na finiszowych metrach Krista Lahteenmaki i 7,6 sekund straty do nadal prowadzącej Bjornsen. Muszę przyznać, że widać, że Krista mocno popracowała z prywatnym trenerem Mattim Haavisto nad przyspieszeniami w sezonie przygotowawczym, także jej technika biegu uległa znacznej poprawie. I do mety biegła Kristin Stoermer Steira, która miała sekundę przewagi nad Sadie Bjornsen, ale Steira ostatniej pętli nie pokonywała już tak mocno jak poprzedniej i tym samym przegrała nie tylko z Amerykanką, a także z Kerttu Niskanen i straciła 5,7 sekund do liderki na mecie. W okolicach stadionu pojawiła się Justyna Kowalczyk. Niesamowicie mocno, dynamicznie, szybko, przede wszystkim równo pracowała Polka, która wyprzedziła na trasie Heidi Weng. Polka już na stadionie, po chwili na ostatniej prostej. Mocna praca kijkami i oczywiście stała się liderką na mecie i wyprzedziła czasowo Sadie Bjornsen o 1:18,3! Kilka sekund później, na drugiej pozycji, pojawiła się Heidi Weng ze stratą +1:06,8. Heidi od razu podeszła z uśmiechem na ustach i pogratulowała swojej idolce pięknego triumfu.

Do finiszu Astrid Jacobsen, ale strata 1:28,1 dawała jej miejsce 7. i tym samym Astrid chyba mogła się pożegnać z występem w niedzielnej sztafecie pierwszej reprezentacji Norwegii. Szybko pojawiła się Yulia Tchekaleva. Brązowa medalistka biegu indywidualnego na 10km łyżwą z Fiemme zajmowała 2. miejsce ze stratą 1:03,1 do Justyny. Trzeba przyznać, że Yulia dobrze pobiegła drugie, niespełna, 5 kilometrów. Do mety Charlotte Kalla, ale nieco Szwedka osłabła i zajęła 2. miejsce ze stratą 12,4 sekund do Justyny. Kalla zaliczyła rewelacyjny występ w technice klasycznej! Na przełomie tych kilku miesięcy tak dopracowała styl klasyczny, w którym przecież jeszcze w zeszłym sezonie się wręcz mordowała, z trenerem Magnusem Ingessonem, że jest to po prostu w tym momencie uznawane za rzecz niebywałą. Do finiszu dobiegła Johaug, zajmując 3. miejsce ze stratą 39 sekund. Therese oczekiwała tylko na Marit aby przekonać się czy utrzyma swoje miejsce na podium. Na ostatniej prostej zjawiła się Marit i jednak to ona sięgnęła po trzeci stopień podium i powiększyła swoją przewagę sekundową nad Therese Johaug.

Oficjalne wyniki na mecie wyglądały następująco: Pierwsze miejsce dla Justyny Kowalczyk 24:59,4. Drugie miejsce dla Charlotte Kalli +12,4. Trzecie dla Marit Bjoergen +25,6. Kolejne miejsca w top 10. zajęły: Therese Joahug +39,0. Yulia Tchekaleva +1:03,1. Heidi Weng +1:06,8. Sadie Bjornsen +1:18,3. Kerttu Niskanen +1:23,9. Kristin Stoermer Steira +1:24,0. Krista Lahteenmaki +1:25,9. Drugą dziesiątkę otworzyła Astrid Jacobsen +1:28,1. Następnie plasowały się: Anne Kylloenen +1:38,7. Aino-Kaisa Saarinen +1:38,7. Ingvild Flugstad Oestberg +1:43,6. Nicole Fessel +1:46,8. Kikkan Randall +1:50,4. Dopiero 17. była Vibeke Skofterud +1:53,6. Na 18. miejscu, ze swoim czasem, bieg ukończyła Denise Herrmann +1:57,1. Pomimo minutowych strat warto zwrócić uwagę na 22. miejsce, które przypadło Brittcie Johansson Norgren, 23. miejsce młodej Norweżce Katrine Rolsted Harsem, czy 24. Martine Ek Hagen. W 30. także na 26. miejscu znalazła się Szwedka Hanna Erikson (dawniej Brodin). Dopiero 34. miejsce zajęła Masako Ishida, 35. Katrin Zeller. Nasze pozostałe reprezentantki uplasowały się na 42. miejscu - Kornelia Kubińska oraz na 43. - Paulina Maciuszek.

W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata nadal na czele Marit Bjoergen (369 punktów), druga Charlotte Kalla (341), a trzecia Justyna Kowalczyk (314). W czołowej szóstce znajdują się również: Therese Johaug (270), Kikkan Randall (199) i Yulia Tchekaleva (191). W top 10. widnieją nazwiska także: Astrid Uhrenholdt Jacobsen (184), Heidi Weng (150), Denise Herrmann (139) oraz Kristy Lahteenmaki (122). Do dziesiątki zbliża się Ingvild Flugstad Oestberg (115).

Justyna na świeżo po zmaganiach oznajmiła, że czuła się bardzo dobrze na trasie sobotniego biegu, a jej narty były świetnie przygotowane. Polka wspomniała także, że nie wystartuje w niedzielnej sztafecie 4x5 kilometrów, a tym samym wybiera się do domu, do Polski. Dla nas był to bardzo piękny bieg, ale także niezwykle ciekawy ze względu na rywalizację zawodniczek, pewne przetasowania, walkę na bardzo trudnych trasach w norweskim Lillehammer. Już niedługo kierujemy się do Davos, gdzie trasy również do łatwych nie należą.

Piotr Walkowiak

Komentarze - 0

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl