Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Narciarska wędrówka szlakami Andrzejówki

Blogi -> Różne

2014-01-27

Dzisiejszego dnia postanowiliśmy wybrać się na biegówki do Andrzejówki, która zimą słynie z Biegu Gwarków. Na kilka tygodni przed rozpoczęciem zmagań, w korzystnej aurze pogodowej, można było połączyć turystykę wraz z narciarstwem biegowym.


Do Andrzejówki przeważnie witam w okresie wiosenno-jesiennym, kiedy rozpoczynam aktywny sezon turystyki kwalifikowanej. Dzisiejszego dnia, po sporej przerwie, postanowiłem z przyjaciółmi wybrać się na Przełęcz Trzech Dolin, założyć narty biegowe, wykonać trening i oczywiście sprawdzić warunki śniegowe, a zarazem atmosferyczne.

Od rana temperatura spadła sporo poniżej zera, odczuwalny był spory mróz, a pokrywa śniegowa była dosyć obfita, więc można było wybrać jeden ze szlaków turystyczno - narciarskich. Postanowiliśmy przebiec 5. kilometrową pętle Biegu Gwarków, która wiedzie w okół szczytu Waligóra. Pętla doskonale znana tym, którzy startują co roku w Gwarkach na dystansie 10 czy 20 kilometrów stylem łyżwowym. Nasza trójka trasę jednak pokonywała techniką klasyczną, mimo, że torów do klasyka brakowało. biegi narciarskie, Andrzejówka

Na szlaku mogliśmy spotkać sporo turystów, lecz tylko my podziwialiśmy widoki (między innymi widok na dolinę Łomnicy, Ruprechticky Spicak) na nartach biegowych. Z racji, że nie jesteśmy mistrzami narciarstwa biegowego, to pętlę pokonywaliśmy bardziej spacerowym tempem dyskutując na tematy głównie związane z narciarstwem biegowym. Nie obyło się bez refleksji na temat Pucharu Świata w Szklarskiej Porębie na Polanie Jakuszyckiej, szczególnie analizy upadku Jessie Diggins i Laurien Van Der Graaff, których wielkim fanem jest mój przyjaciel Gaspar, który notabene pod wpływem wspomnianego Pucharu Świata po raz pierwszy stanął na biegówki, ale radził sobie całkiem nieźle.


Podczas dotarcia do rozdroża pod Waligórą, myśleliśmy czy nie wybrać się niebieskim szlakiem w stronę Kostrzyny, Suchawy i Włostowej. Jednak trasa nie była zbyt dobrze przygotowana, a znając jej przebieg z racji wiosennych wędrówek, pomyślałem, że nie będzie to zbyt dobry pomysł. Postanowiliśmy dotrzeć do schroniska Andrzejówka. Niestety, na zjeździe od wspomnianego rozdroża, natrafiliśmy na sporą ilość ostrych kamieni na środku trasy. Konieczne było ściągnięcie nart biegowych i przejście około 100 metrów na nogach, po czym ponownie można było wskoczyć na biegówki i zjechać do schroniska.biegi narciarskie, Andrzejówka


W schronisku tradycyjnie można poczuć klimat ducha Gór Kamiennych. Zarówno wyżywienie jak i mocna, czarna, kawa na spory plus. Już tak mam, że często takie wędrówki, sytuację na biegówkach, porównuję do zdarzeń, które miały miejsce w przeszłości, w świecie narciarstwa biegowego. Dzisiejszą wędrówkę porównałem do wyjazdu Vegarda Ulvanga i Alexeia Prokourorova wraz z Vladimirem Smirnovem na Syberię do chatki Vladimira, gdzie lubił trenować i spędzać czas na nartach biegowych. Panowie pokonywali sporo kilometrów na swoich ukochanych biegówkach i dopracowywali pomysł Ulvanga oraz Jurga Capola, czyli ideę cyklu Tour de Ski, który wszedł w życie w sezonie 2006/2007. Przypomnę, że pierwszymi triumfatorami tego morderczego, a zarazem prestiżowego cyklu byli Virpi Kuitunen oraz Tobi Angerer.biegi narciarskie, Andrzejówka

Podczas gdy Gaspar i Bartek stawiali swoje pierwsze kroki na nartach biegowych, we wspomnianym schronisku Andrzejówka, rozmawialiśmy o ewentualnych startach podczas zbliżających się Igrzysk Olimpijskich;) Od razu przypomniała mi się kolejna historia: Helio Freitas zawodnik z Brazylii, specjalizujący się w maratonach na nogach z, który oglądał IO 2002 na wzgórzach Soldier Hollow, zainspirował się i postanowił wystartować podczas MŚ w Oberstdorfie w 2005 roku w biegu indywidualnym na 15km techniką łyżwową. Trzy tygodnie przed tymi MŚ zjawił się w Oberstdorfie i dopiero pierwszy raz założył biegówki! Choć jego technika nie była zbyt dobra, to postanowił udowodnić przede wszystkim, że uda mu się dobiec do mety. Realizator praktycznie skupiał się na biegu Brazylijczyka, który radził sobie naprawdę dobrze. Helio nie poddawał się, dobiegł do mety i ukończył zmagania i nie zajął wcale ostatniego miejsca, choć jego strata do zwycięskiego Pietro Pillera Cottrera wynosiła ponad 22 minuty!

Dzisiejszy dzień zaliczam jak najbardziej do udanych. W końcu można było połączyć zimową turystykę kwalifikowaną z wędrówką na nartach biegowych. Dwa w jednym i same plusy. Z racji prowadzenia na naszym portalu bloga, postanowiłem podzielić się z Wami przeżyciami i jednocześnie zapraszam do nadsyłania własnych publikacji związanych z narciarstwem biegowym!

z narciarskim pozdrowieniem

Piotr Walkowiak

Komentarze - 1

wesoł69

Opublikowano: 2014-01-27 23:02:53

bardzo pozytywny wypad! polecam tym wszystkim, którzy jeszcze tego nie próbowali :) ruch + podziwianie krajobrazu, mega!

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl