Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Adam Cieślar powraca do rywalizacji i powalczy o wyjazd do Planicy!

Kombinacja norweska -> Artykuły

2013-02-11

Trener Jan Klimko wreszcie mógł być w miarę zadowolony z postawy swoich podopiecznych podczas konkursów Pucharu Kontynentalnego w Eisenerz. W piątek Polacy bardzo dobrze spisywali się na treningach, w sobotą trochę zawiedli, ale w niedzielę, szczególnie podczas dziesięcio kilometrowego biegu, dali nadzieję, że sezon nie będzie stracony. W środę powalczą na Wielkiej Krokwi o wyjazd do Planicy. Po raz pierwszy w tym sezonie wystartuje także Adam Cieślar.

Trener ze startów w Austrii mógł być na pewno zadowolony, bo widoczny był postęp. „Nie ma co ukrywać - teraz było zdecydowanie lepiej i widać pewien postęp zawodników. Przynajmniej tak miało być w Wiśle. Zrobiliśmy krok do przodu. Mateusz Wantulok naprawdę świetnie skakał, ale w biegu chociażby ze względu na sprzęt, ciężko mu rywalizować z Austriakami czy Niemcami" - skomentował szkoleniowiec.

W sobotę problemy na skoczni miał Andrzej Gąsienica, który po tej próbie nie latał już tak daleko. Reprezentant Polski skoczył w serii próbnej 68,5 metra. „Andrzej miał poważne problemy w locie podczas próbnego skoku. Nie odniósł żadnych obrażeń, ale to psychicznie blokuje zawodnika i w konkursie już nie skakał tak dobrze jak na piątkowych treningach". Paweł Słowik dwukrotnie pobiegł bardzo dobrze, być może nawet najlepiej w karierze, ale skoki nie przypominały chociażby tych z treningów, gdzie jednak było nieco lepiej. „Paweł w piątkowych treningach skakał lepiej, ale w zawodach spóźniał te skoki. Bardzo szkoda, bo z takim biegiem jaki zaprezentował, stać go na naprawdę dobre wyniki. Co najmniej na miejsca w dziesiątce" - kontynuuje Jan Klimko.

Na skocznie i trasy biegowe powraca wreszcie Adam Cieślar, który w połowie lutego zainauguruje sezon. Po długich walkach z kontuzjami, a konkretnie z kolanem, wydaje się, że wszystko jest już na dobrej drodze. „Adam Cieślar będzie startował w Lotos Cupie na Wielkiej Krokwi. To jego pierwszy start na dużej skoczni i dlatego nie można na razie oczekiwać nie wiadomo jakich wyników, ale oczywiście jest brany pod uwagę przy ustalaniu składów na Planicę. Po środowym konkursie zdecydujemy kto ostatecznie pojedzie na konkursy do Słowenii. Pewny jest jedynie Szczepan Kupczak, który dwa razy uplasował się w dwudziestce i bardzo poprawił się w biegu. Na treningach oddawał jeszcze lepsze skoki, ale w zawodach to nie wychodziło" - zakończył główny szkoleniowiec.

Przypomnijmy, że dziś w Zakopanem w kombinacji norweskiej rywalizowali juniorzy C,D i E na mniejszych obiektach, a w środę w kombinacji norweskiej powalczą juniorzy B, A oraz seniorzy. Areną ich zmagań będzie Wielka Krokiew. Po skoku zawodnicy będą mieli do pokonania dziesięć kilometrów, a więc będzie to prawdziwa i poważna rywalizacja w dwuboju zimowym.

Program zawodów Lotos Cup w Zakopanem:

Poniedziałek (11.02)
9:00 - seria konkursowa junior E (HS 38)
10:15 - seria konkursowa junior C i D (HS 72)
14:30 - bieg na 2,5 km
15:00 - bieg na 5 km

Środa (13.02)
9:30 - seria konkursowa sernior, junior A i junior B (HS 134)
14:30 - bieg na 10 km

Konrad Rakowski

Komentarze - 3

M_B

Opublikowano: 2013-02-11 17:43:06

O... w końcu powraca Adam, już zacząłem myśleć, że to nigdy nie nastąpi, a to w końcu w poprzednim sezonie to był nasz numer 1 w kadrze. Nie spodziewam się po nim fajerwerków co prawda na Lotos Cupie, bo jednak dopiero powraca, ale jako, że Gąsienica w kategorii Junior A tak czy siak będzie pewnie startował, to spodziewam się po nim miejsca w 1-wszej 5-tcę (Czyli raczej wkalkulowaną przegraną z Pochwałą, Słowiokiem, Wantulokiem i Kupczakiem oraz pokonanie reszty)

xxxxx

Opublikowano: 2013-02-11 21:22:48

Szkoda czytać takie głupstwa i słuchać ,że przez sprzęt polacy są słabsi od zawodników z innych krajów . Tak naprawdę wszystko jest zawalone pracą trenerów a pozniej do tego dochodzi sprzęt , lekarz i dalsze zaplecze .

Konrad Rakowski

Opublikowano: 2013-02-12 09:33:00

Zgadza się, ale czy kiedyś jakiś trener powiedział, że coś zawalił? U nas to nawet prezes mówi, że były trener nie zrobił żadnych poważnych błędów, także o czym my w ogóle mówimy. Jakby ta kadra miała jakiegoś fachowca od skoków, to jeszcze można by mieć nadzieję na lepsze wyniki, a przecież w Polsce takich nie brakuje...

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl