Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

„Pociąg przyjedzie za 2 dni, przepraszamy za opóźnienie” – plusy i minusy po Schonach

Kombinacja norweska -> Artykuły

2013-12-25

Przygotowania do świąt Bożego Narodzenia pochłonęły wszystkich, również szanowną redakcję, dlatego dostajecie „Plusy i minusy” podsumowujące zawody w Schonach, dopiero w środę. Miłej poobiedniej lektury.

 

PLUSY:

a)      Alessandro Pittin – Włoch sygnały dobrej formy wysyłał już w Ramsau, gdzie wraz z Samuelem Costą stanął na podium w sprincie drużynowym. Teraz brązowy medalista olimpijski z Vancouver wreszcie spisał się dobrze także w startach indywidualnych – miejsca jedenaste i szóste dobrze rokują przed dalszą częścią sezonu.

 

b)      Organizatorzy – „Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęcza dla naszych zawodów, przewodniczący komitetu organizacyjnego, naszego klubu w Schonach” – gdyby Niemcy ze Schwarzwaldu mieli swojego Wacława Jarząbka, trenera drugiej klasy, to takie słowa na pewno by padły. Wiosenna aura, w pakiecie z wiatrem, zdecydowanie nie sprzyjała organizatorom zawodów. Mimo to, udało się utrzymać trasy w stanie używalności (choć ewidentnie ledwo się trzymały), za co należą się serdeczne gratulacje.

 

c)       Magnus Moan – nominacja odrobinę na siłę, bo otrzymana za jeden dobry skok. Bo tyle potrzeba było, by Norweg ponownie włączył się do walki o najwyższe laury, miażdżąc rywali na finiszu. Drugiego dnia nie było tak dobrze, ale wynikało to ze znanej Moanowej przypadłości, któremu wychodzi jeden dobry skok na piętnaście prób. Następny dobry występ przewidujemy za około miesiąc.

 

 

MINUSY:

a) Evgeniy Klimov – dla zdrowia psychicznego Rosjanina, dobrze by było, gdyby jak najszybciej zakończył swoją przygodę z kombinacją i zajął się tylko skokami. W sobotę był ostatni (po upadku zajmował bardzo daleką lokatę), a w niedzielę, dla odmiany był… także ostatni (czwarty po skoku). Klimov dwukrotnie zanotował najgorszy czas biegu, tracąc po pięć i więcej minut na dziesięciokilometrowej trasie. Skoczkowie Sbornej, prócz Vassilieva, Kornilova i Romashova prezentują się nędznie, czwartego do olimpijskiego brydża brak, więc może Klimov?

 

b) Miroslav Dvorak – 26-latek z Liberca udanie rozpoczął sezon. Mogło się zdawać, że słaby start w Ramsau (35. miejsce) był wypadkiem przy pracy, jednak zawody w Schwarzwaldzie brutalnie zweryfikowały rzeczywistość. Do sobotnich zawodów się nie zakwalifikował, a w niedzielnych był czterdziesty pierwszy. Czechy w ostatnich latach przeszły dużą laicyzację. Jeśli „dotknęła” także Dvoraka,  to istnieje nadzieja, że nie zasiedzi się przy świątecznym stole i zmobilizuje do solidnego treningu.

 

 

KILKA SŁÓW OD OJCA PROWADZĄCEGO (NIE MYLIĆ Z DYREKTOREM):

a)      Wesołych Świąt, Szczęśliwego Nowego Roku, wszelkiej pomyślności i odwiedzania Skipola ;)

 

b)      Już niedługo podsumowanie pierwszego periodu w kombinacji norweskiej. Napiszemy nie tylko o Pucharze Świata czy Pucharze Kontynentalnym, ale wspomnimy także o Uniwersjadzie i wielkich zasługach pewnego selekcjonera-asystenta.

 

Andrzej Grabowski

Komentarze - 0

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl