Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Wielcy i mniejsi nieobecni Igrzysk Olimpijskich w Soczi

Kombinacja norweska -> Artykuły

2014-02-04

Igrzyska Olimpijskie rządzą się zawsze swoimi prawami. Dla tych najmocniejszych krajów bardzo niewygodne jest ograniczenie limitu startowego. Najlepsi na treningach mogą wystawić pięciu kombinatorów, a w zawodach zaledwie czterech. Obrońca tytułu nie daje dodatkowego piątego miejsca jak na MŚ.

 

Kogo na pewno nie zobaczymy więc w rywalizacji dwuboistów? Zdecydowanie największym nieobecnym jest Jan Schmid (na zdjęciu z Andrzejem Gąsienicą), który ma niezwykle mocną konkurencję. Norweg to dziewiąty zawodnik klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, ale niestety dla niego, w tejże punktacji wyprzedza go czterech rodaków (z drużyny olimpijskiej Schmid jest wyżej od Joergena Graabaka). W ostatnich indywidualnych zawodach w Oberstdorfie zajął drugie miejsce, ulegając minimalnie Ericowi Frenzelowi. Łącznie ma w swoim dorobku 306 punktów. Na swoim koncie ma trzy drużynowe medale MŚ i jedno indywidualne srebro z Liberca (2009). Na IO startował w Turynie (2006) i Vancouver (2010). Czy Norwegowie nie pożałują tej decyzji? Jan Schmid nie zawsze plasuje się w ścisłej czołówce, ale jest dużo bardziej pewny aniżeli chimeryczni Magnus Krog i Joergen Graabak.

 

Kolejne absencje, to już zdecydowanie mniejszy kaliber. Brakuje zamykającego pierwszą trzydziestkę w PŚ Manuela Faissta. Niemiec w tym sezonie jak w zegarku plasuje się w drugiej i trzeciej dziesiątce. Nie punktował tylko podczas inauguracji w Kuusamo, ale to w niemieckiej kadrze zdecydowanie zbyt mało i nawet nie był brany pod uwagę pod koniec krajowych kwalifikacji.

 

Miejsca w drużynie austriackiej nie starczyło dla Mario Seidla, dla którego poprzedni sezon był przełomowy (24. miejsce w generalce). W tym nie spisywał się już tak wybitnie, szczególnie na skoczni i zgromadził 76 pucharowych punktów co daje mu na ten moment 33. miejsce w PŚ. W Oberstdorfie było już dużo lepiej (14.lokata), ale zwyżka formy przyszła zbyt późno.

 

Kolejny nieobecny to 36. zawodnik generalki, czyli Thomas Kjeblotn. Norweg startuje w tym sezonie bardzo nierówno i większość swoich pucharowych punktów wywalczył w Czajkowskim. Ostatnio podobnie jak Seidl bardzo dobrze spisał się w Oberstdorfie (19. miejsce), ale w drużynie Wikingów, to zdecydowanie zbyt mało.

 

36. miejsce w klasyfikacji generalnej zajmuje Jakob Lange, a 38. Tobias Haug. Ten pierwszy nieco spuścił z tonu i podczas MŚJ zajmował miejsca dopiero pod koniec dziesiątki, co dla ewentualnego reprezentanta na Soczi jest wynikiem słabym. Jest to przełomowy sezon dla 18-letniego Niemca, ale na IO to jeszcze za mało. Nieco nieoczekiwanie to właśnie Tobias Haug, a nie Manuel Faisst rywalizował do końca o piąte miejsce z Bjoernem Kirchiesenem. Walkę tą przegrał, ze względu na swój dużo słabszy bieg od bardziej doświadczonego Niemca. Można powiedzieć, że to on w niemieckiej hierarchii przed Soczi zajął szóste miejsce, głównie dzięki dobrej postawie podczas Nordic Combiened Triple.

 

Warto także zaznaczyć, że do Soczi nie pojedzie 49. w generalce Kail Piho, który przez kilka lat był liderem estońskiej kombinacji. W tym sezonie w PŚ wyprzedza go tylko Han-Hendrik Piho. Ze względu jednak na fatalną formę na skoczni zdecydowano, że do Soczi nie pojedzie, a zobaczymy tam H-H. Piho, Tiirmę i Ilvesa. Patrząc na formę tego ostatniego podczas MŚJ mogła to być jednak błędna decyzja.

 

Dla nas ważna jest na pewno absencja Pawła Słowioka (69. w generalce), który w tym sezonie regularnie plasował się w czterdziestce, a w Czajkowskim zdobył dziewięć punktów Pucharu Świata. Może nie są to wybitne wyniki, ale nasz zawodnik zanotował spory postęp i na pewno szkoda, że międzynarodowe kryteria uniemożliwiają mu start w Soczi, Podobnie szkoda także tego, że nie zobaczymy czteroosobowych drużyn Słowenii i Estonii. Limit opracowany przez FIS okazał się jednak zbyt mały i na zawody nie mogą jechać zawodnicy prezentujący naprawdę niezły poziom. Szkoda także, że nie będzie naszej drużyny, ale konkursy zespołowe w tym sezonie nie napawały nas optymizmem. Naszym jedynym reprezentantem będzie Adam Cieślar.

 

Wszyscy wyżej wymienieni zawodnicy poza Schmidem nie startowali jeszcze na IO, a na MŚ występowali tylko Kail Piho i Paweł Słowiok.

 

Zawodnicy z punktami Pucharu Świata, którzy na pewno nie wystąpią w Soczi:

1. Jan Schmid NOR 306 pkt (9. miejsce)

2. Manuel Faisst GER 84 pkt (30.)

3. Mario Seidl AUT 76 pkt (33.)

4. Thomas Kjelobotn NOR 55 pkt (36.)

5. Jakob Lange GER 55 pkt (36.)

6. Tobias Haug GER 50 pkt (38.)

7. Tobias Kammerlander AUT 48 pkt (40.)

8. Herald Lemmerer AUT 45 pkt (41.)

9. Tomaz Druml AUT 33 pkt (43.)

10. Lukas Greiderer AUT 33 pkt (43.)

11. Truls Johansen NOR 32 pkt (46.)

12. Kail Piho EST 28 pkt (49.)

13. Nicolas Martin FRA 21 pkt (55.)

14. Marco Pichlamyer AUT 15 pkt (61.)

15. Sepp Schneider AUT 14 pkt (62.)

16. Janis Morweiser GER 13 pkt (63.)

17. Samuel Guy FRA 12 pkt (64.)

18. Franz-Josef Rehrl AUT 11 pkt (66.)

19. Ole Martin Storlien NOR 11 pkt (66.)

20. Paweł Słowiok POL 9 pkt (69.)

21. Wolfgang Boesl NOR 8 pkt (70.)

22. Theo Hannon FRA 7 pkt (71.)

23. Philipp Orter AUT 4 pkt (74.)

24. David Welde GER 4 pkt (74.)

25. Johannes Wasel GER 3 pkt (76.)

26. Shun Yamamoto JPN 1 pkt (77.)

 

Warto też zaznaczyć, że lista ta się powiększy, gdyż Niemcy, Austriacy, Norwegowie, Japończycy, Francuzi i Włosi będą musieli odrzucić po jednym zawodniku po oficjalnych treningach.

 

Wszystkie składy kadr znajdziecie TUTAJ.

 

Konrad Rakowski

Komentarze - 2

Arn

Opublikowano: 2014-02-04 19:07:54

Błąd na liście przy Pawle Słowioku FRa. Swoją drogą ciekawy wywiad z Stanisławem Ustupskim na sport.tvp, zdecydowanie mniej dyplomatyczny niż wywiad dla skipol`u.

Raku

Opublikowano: 2014-02-04 19:33:32

Poprawione - za szybko wpisywałem kraje. Wywiad dla skipola był dużo mniej dyplomatyczny w rzeczywistości, natomiast to ja autorytarnie (no wraz z Rafałem;)) zdecydowałem, że nie chce narażać ludzi, którzy jeszcze mogą zmienić polską kombinację na nieprzyjemności. Ile razy obnażyłem już Michalczuka i co z tego wynikło? Ano nic, bo z jednej strony jak widać on jest nie do ruszenia, a z drugiej ja jestem zupełnie niezależny od związku i anonimowy, więc w żaden sposób nie mogą na mnie wpływać. Ja natomiast nie zamierzam niweczyć wszystkich szans osobie, która jeszcze marzy, żeby tą kombinację w kraju rozwinąć, więc oficjalnie Stanisław Ustupski powiedział nam tyle ile jest napisane i już. Poza tym de facto wywiad różni się tylko tym, że u nasz nie pada nazwisko "sam wiesz kogo". Dziennikarzowi TVP jest to bez znaczenia, bo on najwcześniej zadzwoni po raz kolejny za cztery lata, pod warunkiem, że znów otrzyma numer telefonu od skipola. Jeśli się dowiem, że pan Stanisław na pewno wyraził zgodę na publikację tych fragmentów, to oczywiście też je umieszczę na skipolu, natomiast czy to coś zmieni? Już przestaję w to wierzyć.

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl