Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

PŚ Seefeld: 26. triumf Frenzela, Polacy bez punktów [WYNIKI]

Kombinacja norweska -> Artykuły

2016-01-29

Wygląda na to, że obecny sezon PŚ zaczyna układać się podobnie jak kilka poprzednich i na czoło stawki powoli wysuwa się Eric Frenzel, który w austriackim Seefeld wygrał po raz 26. w karierze. Niestety, tego samego nie możemy powiedzieć o Polakach, którzy pierwsze zmagania po powrocie do PŚ zakończyli bez zdobyczy punktowych. 

 

 

 

Na skoczni HS-109 po piętach deptali sobie Akito Watabe i Eric Frenzel - ten pierwszy uzyskał 107,0 metrów, a Niemiec dołożył jeszcze pół metra, jednak mimo to musiał uznać wyższość rywala z dalekiej Azji. Obaj kombinatorzy zdecydowanie odskoczyli stawce - Watabe uzyskał notę 133.2 punktu i nad Niemcem miał 1.9 punktu przewagi, dlatego na trasie biegu pojawił się 8 sekund wcześniej.

 

Po zmaganiach na skoczni zapamiętamy z pewnością jeszcze dwa inne nazwiska. Jarl Magnus Riiber i Haavard Klemetsen zdecydowanie przekroczyli granicę setnego metra, dzięki czemu uplasowali się na 3. i 4. miejscu. Młodszy Riiber uzyskał 102,0 metry, a starszy Klemetsen lądował jeszcze 3,5 metra dalej, jednak ostatecznie musiał uznać wyższość rodaka, z którym przegrał jednak tylko o 0.8 punktu. Podobnie jak wczoraj, wśród skoczków, którzy plasowali się na kolejnych pozycjach, różnice nie były duże, większość z nich lądowała w okolicach setnego metra. Dobre skoki potwierdził choćby Marjan Jelenko, szybując na 101. metr. Bieg nie poszedł mu wiele gorzej, bo ostatecznie Słoweniec zajął 10. pozycję.  

 

Polacy skakali jak po sznurku, nie dolatując do punktu konstrukcyjnego. O ile wczoraj dalej lądował Paweł Słowiok, o tyle dziś pół metra więcej uzyskał Adam Cieślar, osiągając 94,5 metra. Wystarczyło to jednak dopiero na 42. lokatę w stawce. Jeszcze dwie pozycje niżej, po skoku na 94. metr, uplasował się Paweł Słowiok, ex aequo z Ukraińcem Viktorem Paschinykiem. Do najlepszych Polakom brakowało wiele, bo co najmniej kilka metrów, co przełożyło się na stratę, którą trzeba było odrabiać na trasie biegu. Tym razem nie było to łatwe ze względu na to, że kombinatorzy walczyli o punkty na dystansie 5 kilometrów. Do prowadzącego po zmaganiach na skoczni Watabe Cieślar tracił 1 minutę i 51 sekund , a Słowiok już ponad dwie minuty (2:06). 

 

Trudno mówić, by po biegu na czele stawki zdarzyły się jakieś niespodzianki - o ile jeszcze na pierwszym pomiarze czasu Watabe prowadził o 3.6 sekundy przed Niemcem, o tyle kolejna fotokomórka to już prowadzenie Erica Frenzela, którego nie oddał aż do mety. Ostatecznie triumfował z przewagą 6.2 sekundy nad Japończykiem, zamieniając się z nim miejscem na podium. Strata trzeciego Fabiana Riessle była już prawie niewyobrażalna i wyniosła 43.6 sekundy. Podium obronił jednak ostatkiem sił - za jego plecami czaił się Johannes Rydzek, który wypuścił z rąk podium o zaledwie 0.2 sekundy. Tym samym Watabe był rodzynkiem w czołowej piątce zdominowanej przez czterech Niemców.

 

Polacy i na biegowej trasie nie poradzili sobie lepiej niż na skoczni. Wprawdzie Cieślar przesunął się o 5 pozycji, by ostatecznie zająć 37. miejsce, ale z pewnością nie był to dla niego zadowalający rezultat, zwłaszcza że sam bieg  również niewiele wniósł - wiślanin ostatecznie stracił do triumfatora niespełna 2 minuty i 5 sekund, a na samej biegowej trasie był 35. Paweł Słowiok z kolei wyprzedził Victora Paschinyka, który plasował się z nim ex aequo po skokach, ale marne to pocieszenie, w sytuacji gdy reprezentant AZS AWF Katowice spadł aż na 51. lokatę, notując 45. czas biegu. 

 

Ciekawie robi się na czele klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, w której prowadzi póki co Fabian Riessle, ale nad drugim Ericiem Frenzelem ma tylko trzy punkty przewagi. Dziś najlepszy czas biegu uzyskał kolejny reprezentant naszych zachodnich sąsiadów, Tino Edelman, który ostatecznie był 24. Jednym słowem - Seefeld stało dziś pod znakiem dominacji Niemcow. Jak będzie jutro? Czas pokaże. Początek serii skoków o 13.30. O 15.45 bieg na 10 kilometrów.  

 

WYNIKI SERII SKOKÓW

PEŁNE WYNIKI

KLASYFIKACJA GENERALNA PUCHARU ŚWIATA

 

Katarzyna Nowak

 

Komentarze - 3

markos

Opublikowano: 2016-01-29 17:20:33

Szkoda że opisuje pani bieg którego zapewne pani nie oglądała. Bo wyparował Riiber, a biegł przecież tylko że został zdyskwalifikowany za brak opasek przecinających fotokomórkę, dlatego jego czas nie był uwzględniany na trasie ani na mecie, gdzie był trzeci.

Sakuraj

Opublikowano: 2016-01-29 17:50:13

Teraz zasadnicze pytanie. Czy jutro startuje 50 zawodników, czy wszyscy którzy dziś dotarli na metę? W zeszłym roku o ile się nie mylę startowała tylko czołowa pięćdziesiątka. Wyniki zgodne z przewidywaniami każdej osoby zainteresowanej kombinacją. Riiber pokazuje, że mimo nie najlepszych czasów biegu netto, dysponuje chyba lepszym finiszem nawet od J.Lamy Chappuis. Dziś dyskwalifikacja, szkoda trochę, bo zapewne traci następne dwa dni rywalizacji. Cóż, skocznia w Seefeld chyba naszym nie leży. W zeszłym roku nasi osiągali tutaj takie same odległości, przez co zajmowali podobne miejsca. O tyle co Paweł Słowiok ma problem z dojazdem na progu, o tyle nie wiemy co się stało tu Adamowi Cieślarowi, który skacze lepiej, a tutaj tymczasem mają identyczną odległość. yślałem, że Słowiok poprawi się w biegu, mocno się zdziwiłem gdy przegrał w biegu z Jasperem Goodem... Dobrze, że chociaż Cieślar się poprawił, chociaż jutro o punktach może zapomnieć, chyba że skoczy 100m. Zwłaszcza, że jutro wyprzedzą go na 10km jeszcze lepsi biegacze jak Kokslien. Jak widać, między PŚ a PK jest spora różnica. Zresztą już parę lat temu nasi byli w drugiej dziesiątce PK i co to dawało w Pucharze Świata to wszyscy dobrze wiemy. Hirvonen też bywał na podium PK, w tym w ścisłej czołówce po skokach, a tutaj punktów nie może zdobyć. Na plus dzisiaj Jelenko za powrót do czołowej dziesiątki, Costa za potwierdzenie świetnej dyspozycji oraz Hug za bronienie honoru jedynego Szwajcara w kombinacji norweskiej. Niestety, znowu minimalnie zabrakło miejsca w 30 dla Jahina. A szansa była największa w sezonie moim zdaniem. A i brawa dla komentatorów za pomylenie chyba najbardziej charakterystycznego zawodnika nie licząc Japończyków czyli mocno przerzedzonego na czole z włosów Grubera z Moanem... Rozumiem, komentatorzy kombinacji nie muszą znać wszystkich zawodników z wyglądu, bo w sumie to są mało popularne postacie w mediach, ale wypadałoby nie zgadywać jak się nie jest pewnym. Eurosport i tak zaskoczył, pokazując całą serię skoków i bieg z jedną co prawda irytującą przerwą w samym środku zaledwie 10 minutowego biegu...

Raku

Opublikowano: 2016-01-29 18:13:34

Jutro startuje 50, czyli Słowiok niestety trzeci NCT kończy na pierwszym etapie. Nie wiem czy dzisiaj się coś stało ale w porównaniu do biegów w PK biegowo wyszło to fatalnie, bo sytuacja po skokach była spokojnie do ugrania jakiegoś 40 miejsca. A co do Hirvoena to jemu leży ta skocznia w Kuusamo (w zeszłym sezonie też tam skokowo wymiatał). Taki np. Espen Andersen nie dominuje wcale w PK (1,11,6,9) a dziś udało mu się z zapasem 10 sekund zapunktować. Jedni sobie w PŚ radzą, inni nie. Najłatwiej mają tacy zbilansowani zawodnicy jak Andersen, Cieślar, Rehrl, Greiderer, Pommer. Jak ktoś w PK skacze albo biega słabo to nie bardzo ma czego szukać. Musi sobie radzić tu i tu. Szkoda, że Watabe znowu nie podejmie walki z Frenzelem:( Już myślałem że po tym genialnym skoku da radę a tu Frenzel to samo... Ech i Japończyk pewnie znowu 2 w generalce. Kato i Dvorak jednak po kłopotach ze zdrowiem biegowo tragedia. Japończycy dziś chyba najlepszy występ w sezonie ale liczyłem na więcej, bo Nagai zawalił skok. Cieślar faktycznie musiałby jutro skoczyć na "10" żeby powalczyć o punkty. No chyba że się posypią jakieś DSQ jutro.

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl