Ustawa Cookie - Wykorzystujemy cookies w celu poprawnego wyświetlenia strony. Wiemy - można bez nich żyć - tylko po co?

Zmarł Stanisław Trebunia-Tutka, były kombinator, działacz i wieloletni trener

Kombinacja norweska -> Artykuły

2016-11-18

Kolejny już raz przekonaliśmy się, że wielcy sportów zimowych, choć wielokrotnie odnosili triumfy na sportowych arenach, ostatecznie pozostają w pamięci kibiców, współpracowników i byłych podopiecznych. Dziś media podały informację o śmierci Stanisława Trebuni-Tutki, wieloletniego działacza, trenera, ale także kombinatora norweskiego.

 

Miał wystartować w igrzyskach olimpijskich Grenoble, jednak ostatecznie na nie nie pojechał. Mimo tego miał swój udział w podwójnym złocie olimpijskich Kamila Stocha wywiezionym w Sochi, bowiem trenował skoczka z Zębu przez 8 lat (2001-2009) w klubie LKS Poronin. Na swoim koncie sukcesów miał jednak wiele – będąc zasłużonym mieszkańcem gminy Biały Dunajec, w tej właśnie miejscowości stworzył klub sportowy funkcjonujący do dziś pod nazwą „Biali”Biały Dunajec.

 

Warto zaznaczyć, że Trebunia-Tutka był człowiekiem bardzo wszechstronnym, zakochanym w sporcie i to nie tylko tym w zimowej odsłonie. Sam trenował nie tylko kombinację norweską, ale i piłkę nożną, by później, od 1971 roku trenować zarówno narciarzy, jak i właśnie piłkarzy. Jako sportowiec, z powodu przedwcześnie zakończonej kariery, nie miał szansy zabłysnąć na arenie międzynarodowej i poczuć smaku igrzysk, choć krajowi działacze zauważyli jego talent, kiedy to najpierw zdobył medal na mistrzostwach Polski w skokach, a następnie, w 1963 roku, zdobył złoto w krajowym czempionacie w dwuboju. Dlatego też powołano go do kadry na igrzyska w Grenoble, choć ostatecznie zawodnik LKS Poroniec Poronin z szansy nie skorzystał.

 

Kamil Stoch i jego sukcesy były dla Trebuni-Tutki czymś bardzo ważnym, bowiem jeszcze nie tak dawno dzielił się z dziennikarzami swoimi odczuciami, czy to po złocie wywalczonym przez wówczas 25-letniego skoczka na MŚ w Predazzo, czy też podwójnym złocie olimpijskim w Soczi. - Z nerwów nie zobaczyłem punktacji – mówił rozemocjonowany po pierwszym triumfie Polaka w Rosji.

 

KaEn

źródło: Tygodnik Podhalański / informacja własna   

 

Komentarze - 1

Marek Tokarczyk

Opublikowano: 2016-11-20 01:37:36

STANISŁAW TREBUNIA-TUTKA...................................................................................... dla nas "UJEK"........ WIELKA POSTAĆ......., ZNAKOMITY SPORTOWIEC......, WSPANIAŁY CZŁOWIEK !!!!!!!, miałem zaszczyt trenować przez 2 lata biegi narciarskie w LKS Poroniec Poronin i mieć bezpośredni , przyjacielski kontakt z NIM, później rywalizowaliśmy na boisku piłkarskim ,bo to była jego druga pasja przez wiele lat. Stanisław był czynnym zawodnikiem drużyny piłkarskiej LKS Poroniec Poronin mając grubo ponad 50 lat. Był wielkim przyjacielem całego środowiska sportowego i WYCHOWAWCĄ , takim właśnie "UJKIEM", jak go my młodsi koledzy w klubie nazywaliśmy. UJEK wychowałeś w SWOIM życiu kilka pokoleń sportowców którzy są TOBIE za to wdzięczni,ODCHODZISZ OD NAS ZA WCZEŚNIE ............POZOSTANIESZ ZAWSZE W NASZEJ PAMIĘCI I WSPOMNIENIACH....SPOCZYWAJ W POKOJU.....

Aby od razu dodać komentarz zarejestruj/zaloguj się na naszym portalu. Ze względu na problemy z botami komentarze niezalogowanych ukazywać się będą najszybciej jak to możliwe, ale dopiero po akceptacji.

* - pola obowiązkowe



Prawa autorskie © skipol.pl